Świadkowie Jehowy a apostolski dekret
dotyczący ''powstrzymywania się od krwi''

 

1 - 2 - 3
 

 

Zawartość:

Przegląd materiału. 1. Przedmowa
2. Omawiane tematy: a) Czy Świadkowie mogą sugerować zmiany w kwestiach doktrynalnych? b) Apostolski dekret o „powstrzymywaniu się od krwi” c) Prawo Noahickie d) Prawo Mojżeszowe
3. Wniosek – Dekret apostolski nie zakazuje transfuzji krwi. Uwagi końcowe.


Autor: 'Łukasz'
 

Przegląd

Zrozumienie kwestii doktrynalnych podawane jest Świadkom Jehowy na łamach publikacji Towarzystwa Strażnica. Chociaż pojedynczy Świadkowie mogą odczuwać zadowolenie z otrzymywanych wyjaśnień doktryn, to stosunkowo spora liczba jest przekonana, że Towarzystwo bierze także pod uwagę starannie przemyślane sugestie dotyczące zmian w doktrynach, podając je w sposób opisany w literaturze Towarzystwa. „Doktryna o krwi” jest chyba najwyraźniejszym tego przykładem w działaniu. W roku 1951, w odpowiedzi na liczne pytania od Świadków Jehowy, Towarzystwo w dość znaczny sposób wytłumaczyło doktrynę o krwi. Podstawowym wnioskiem, jaki z niej wypływał było to, że apostolski dekret z Dziejów 15:29, dotyczący „powstrzymywania się od krwi” zakazuje transfuzji krwi. Na skutek zmian następujących w zakresie praktyk i technologii z dziedziny medycyny pojawiały się dalsze sugestie i pytania ze strony poszczególnych Świadków Jehowy, co zaowocowało różnymi uściśleniami w „polityce odnośnie krwi”. Uściślenia te dążyły w kierunku poglądów, że wiele decyzji z medycznym wykorzystaniem krwi ma związek z sumieniem poszczególnych osób. Warto zauważyć, że ten proces zmian napędzany był raczej postępem nauk medycznych, niż jakimś nowym, wnikliwszym zrozumieniem nauk Pisma Świętego. Obecny kształt nadany doktrynie o krwi skłania do tego, żeby po raz kolejny przeanalizować podstawy biblijne, zamiast medycznych, składających się na kwestię medycznego wykorzystywania krwi. Zgodnie ze wzmiankami w „Strażnicy”, aby przedkładać Towarzystwu sugestie, celem tego artykułu jest zasugerowanie, aby Towarzystwo raz jeszcze zbadało biblijne podstawy doktryny o krwi. Jesteśmy przekonani, że główne wnioski tego studium – podsumowane poniżej – dostarczą wyraźnych biblijnych argumentów do takich dociekań. Zwróćmy także uwagę, że każdy z poniższych wniosków (oprócz ostatniego) [5], jest w pełni poparty opublikowana przez Towarzystwo literaturą.

Apostolski Dekret z Dziejów 15:20,28,29, aby „powstrzymywać się od krwi” oparty jest na zasadach przekazanych ludzkości za pośrednictwem Noego po potopie. Chrześcijanie nie mają obowiązku przestrzegania całego Prawa Mojżeszowego ani jego części (Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s. 149).

Najwyraźniej Dekret Apostolski podtrzymywał Prawo Noahickie odnośnie krwi (Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s. 149). Z punktu widzenia Jehowy cała ludzkość zobowiązana jest do przestrzegania Prawa Noahickiego, którego zasadniczym przesłaniem było wyeksponowanie szacunku dla życia (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

Prawo Mojżeszowe zobowiązywało Izrael (oraz tych, którzy przyłączyli się do nich w wielbieniu) do przestrzegania specjalnych przepisów, które były zbieżne z Prawem Noahickim, ale które dodatkowo je rozszerzyły. Prawo Mojżeszowe nigdy, ale to nigdy, nie miało mieć zastosowania wobec ogółu ludzkości. Miało zostać wypełnione (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

W Powtórzonego Prawa 14:21 Bóg zezwolił Izraelitom sprzedawać znalezione martwe, niewykrwawione zwierzę, aby mogło służyć za pokarm “obcemu osiedleńcowi” i “cudzoziemcowi”. Ludzie ci podlegali Prawu Noahickiemu, a nie Prawu Mojżeszowemu, gdyż należeli do ogółu ludzkości, a nie do wyodrębnionego Izraela. Dokonano zatem rozgraniczenia pomiędzy zwierzętami, które ludzie zabijali na pokarm [co podlegało wymogom Prawa Noahickiego], a tymi, które znaleziono padłe [czego, jak widzimy, Prawo Noahickie nie obejmowało]. Gdyby takie obostrzenia istniały, to wykorzystywanie ich na pokarm także byłoby zabronione. (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

Wniosek jest taki, że Prawo dane Noemu, na którym oparł się dekret apostolski dotyczył jedynie krwi upuszczonej przez osobę zabijającą zwierzę. Podczas gdy Prawo Mojżeszowe mogłoby dostarczyć podstaw do zakazania transfuzji krwi, to Prawo Noahickie nie daje żadnych podstaw do wysnucia takiej konkluzji, gdyż oddawanie krwi nie wiąże się z zabiciem człowieka czy zwierzęcia.

Rzecz jasna ten ostatni wniosek różni się od obecnego stanowiska Towarzystwa. Jednakże poniższy materiał dostarczy dowodów, że jest on nie tylko zbieżny z Pismem Świętym, ale także z wieloma poglądami wyrażanymi przez Towarzystwo. Poza tym, jego przyjęcie pozwoli na wyeliminowanie sprzeczności i źródła zamieszania związanego z obecnym statusem doktryny o krwi. Jehowa nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju (1 Kor. 14:33).

 

1. Przedmowa

Świętość życia jest fundamentalną doktryną Świadków Jehowy. Świadkom bliska jest również biblijna nauka związana z „powstrzymywaniem się od krwi”. Obie biorą swój początek w przykazaniu, jaki Bóg dał Noemu po potopie (Dzieje 15:28,29; Rodzaju 9:1-17). Z tego powodu Świadkowie zainteresowani są kwestią, czy stosowne jest godzenie się na transfuzję krwi. Stanowisko Towarzystwa Strażnica odnośnie krwi wydaje się być oczywiste: Świadkowie Jehowy muszą powstrzymywać się od krwi. Ale wbrew tej pozornej prostocie, pogląd Towarzystwa na wykorzystywanie krwi w medycynie przeszedł istotne zmiany i w rzeczywistości Świadkowie Jehowy nie powstrzymują się od wszelkich zabiegów medycznych, gdzie stosuje się krew.

Sformułowane swego czasu stanowisko, iż stosowanie krwi pełnej lub jej składników jest niedopuszczalne zostało rozwodnione w aktualnym zrozumieniu zagadnienia, które wyłuszczono w artykule „Pytania czytelników” (Strażnica z 15 czerwca 2000 roku. Porównaj to ze Strażnicą nr 2 z 1964 roku, s.10), gdyż korzystanie z większości składników krwi pozostawiono sprawie sumienia danej osoby. Chociaż Towarzystwo wciąż nie pochwala jakiegokolwiek stosowania krwi, to na przestrzeni lat wyodrębniło z wielu swoich dotychczasowych zakazów pewne zabiegi medyczne, w których wykorzystuje się jakieś składniki krwi, a uczyniło to w odpowiedzi na pytania stawiane przez poszczególnych Świadków. Artykuł w Strażnicy z 15 czerwca 2000 roku jest w istocie przykładem dalszego klarowania się stanowiska Towarzystwa wobec krwi, które zasadziło się na bazie postawionego pytania. Warto przy tej okazji zauważyć, że pierwszy zakaz dotyczący transfuzji krwi został najprawdopodobniej wprowadzony na wniosek pojedynczych Świadków. Na przykład w Strażnicy z 1 maja 1950 roku (wyd. ang.) oznajmiono: „Opublikowane przez nas wypowiedzi dotyczące tej sprawy są osobistymi poglądami tych, którzy oczekują od nas duchowego przewodnictwa i nie szukają powodów, by wprowadzać wśród ludu Jehowy podziały. Wielokrotnie proszono nas o udzielenie informacji na temat transfuzji krwi, a szczególnie byśmy obłożyli zakazem tego rodzaju zabiegi medyczne”. W tamtym czasie Towarzystwo nie wymuszało zakazu co do krwi ani przez ekskomunikę (wykluczenie), ani przez nakaz unikania tych członków, którzy opierając się na własnym sumieniu przyjęli transfuzję krwi. Później, w Strażnicy z 15 lutego 1961 roku (wydanie polskie: nr 17 z 1961 roku) Towarzystwo po raz pierwszy wszczęło akcję wykluczeń wobec przyjmujących transfuzję, co jednocześnie wiązało się z wymogiem unikania takich osób. Tego rodzaju zmiany potwierdzają, że Towarzystwo najwyraźniej wciąż słucha tych, którzy upatrują w nim duchowego przewodnictwa, gdyż zmieniło ono swoje stanowisko wprowadzając przymusem zakaz stosowania przez Świadków Jehowy transfuzji krwi.

Pomimo potwierdzonego historycznie wysłuchiwania i odpowiadania przez Towarzystwo na różne sugestie, niektórzy Świadkowie są zaniepokojeni, że przekazywanie Towarzystwu spostrzeżeń odnośnie zmian doktrynalnych (obejmujących chociażby kierowanie tej sprawie pytań), nie jest przyjmowane z przychylnością. Należałoby zatem zbadać, czy słuszne jest, aby poszczególni Świadkowie poddawali Towarzystwu sugestie (które mogą być przekazane w formie pytań), co do zmian doktrynalnych. Uczyniono to w następnym rozdziale naszej dyskusji, a dokładniej w Rozdz. 2(a).

Pozostała część tego artykułu została podzielona według następującego porządku: W Rozdziale 2(b) ukazano, że dekret apostolski z Dziejów 15:20,29 oraz 21:25 w całości oparty został na Prawie Noahickim, i że jednoznacznie wyklucza to pogląd, jakoby chrześcijanie podlegali jakimkolwiek wymogom Prawa Mojżeszowego. Pozostaje to w zgodzie ze zrozumieniem Pisma Świętego przez Towarzystwo. Rozdział 2(c) omawia Prawo Noahickie, które przestrzeganie rozciąga się na całą ludzkość.

Związek pomiędzy Prawem danym Noemu a Prawem Mojżeszowym przeanalizowano w Rozdz. 2(d), gdzie zgromadzono biblijne argumenty, iż okazywanie względów krwi wiązało się w Prawie Mojżeszowym z przestrzeganiem wyższych i specjalnych mierników, aniżeli miało to miejsce w przypadku Prawa Noahickiego. Wniosek taki został wysnuty na podstawie następujących spostrzeżeń: 1) Prawo Mojżeszowe zakazywało stosowania krwi w o wiele szerszym zakresie niż nakazano to Noemu; 2) Bóg zezwolił Izraelitom na dawanie „obcym osiedleńcom” i „cudzoziemcom” niewykrwawionego mięsa do jedzenia, o ile tylko zwierze nie było zarżnięte przez człowieka, ale znalezione martwe. Ponieważ „obcy osiedleńcy” i „cudzoziemcy” byli objęci Prawem Noahickim, Boskie zezwolenie na dawanie lub sprzedawanie im niewykrwawionego zwierzęcia do jedzenia nie stanowiło pogwałcenia Prawa Noego. Wnioskujemy zatem, że ten fragment Prawa Noahickiego miał zastosowanie wyłącznie co do krwi pochodzącej ze zwierząt zabitych na pokarm. Stanowi to punkt kluczowy, gdyż według zrozumienia Pisma, jakie prezentuje Towarzystwo, a w szczególności listów Pawła, chrześcijanie nie podlegają Prawu Mojżeszowemu. Chrześcijanie nie są zatem zobowiązani do przestrzegania przepisów Prawa Mojżeszowego – prawa, które zawierało w sobie wymagania przewyższające zasady Prawa Noego – ani do ponownego zawracania do Prawa Mojżeszowego. Zwróćmy uwagę na słowa Pawła zawarte w Efezjan 2:15,16 [1], który kieruje uwagę na podział, jaki swego czasu istniał pomiędzy Żydami a Poganami,:

Ciałem swoim zniósł nieprzyjaźń — Prawo przykazań złożone z postanowień — żeby w jedności z samym sobą stworzyć z dwóch ludów jednego nowego człowieka oraz zaprowadzić pokój i żeby oba ludy w pełni z Bogiem pojednać w jednym ciele przez pal męki, ponieważ uśmiercił sobą nieprzyjaźń.

A także w Rzymian 7:6:

Ale teraz zostaliśmy uwolnieni od Prawa — ponieważ umarliśmy względem tego, co nas mocno trzymało — abyśmy byli niewolnikami w nowym sensie przez ducha, a nie w starym sensie przez spisany kodeks.

Prawo Mojżeszowe wymagało przestrzegania zbioru reguł postępowania tylko przez naród Izraelski, i zawierało ono wyższe mierniki co do krwi, aniżeli wyrażono to w Prawie Noahickie. A zatem próby czerpania zasad z Prawa Mojżeszowego mogą doprowadzić do przestrzegania zasad, które będą bardziej rygorystyczne niż samo Prawo Noahickie [2]. Mogłoby to w kwestii krwi nałożyć na chrześcijan niepotrzebne i „dodatkowe brzemię” (Dzieje 15:28). Porównanie Prawa Mojżeszowego z Prawem Noego wyjawia, że chociaż Prawo Mojżeszowe mogłoby dostarczyć ograniczeń uzasadniających zakaz transfuzji krwi, to Prawo Noahickie nie zawiera chociażby cienia takich ograniczeń. A zatem dekret apostolski opierający się na zasadniczo na Prawie Noahickie jest niewystarczający, aby zabronić medycznego stosowania krwi. Jest tak dlatego, że oddawanie krwi nie wiąże się z zamiarem zabicia dawcy aby tą krew uzyskać. Jak zostanie to ukazane dalej, wyłącznym zamiarem Prawa Noego w odniesieniu do krwi było zaszczepienie zdrowego i głębokiego szacunku dla życia, przy czym krew posłużyła za obraz tego życia. Pod uwagę zostało wzięte właśnie takie zastosowanie krwi w odniesieniu do życia – czy to ludzkiego, czy zwierzęcego. Rozdział 3 podsumuje dyskusję.


1. Wszystkie cytaty z Biblii zaczerpnięto z Przekładu Nowego Świata
2. Na przykład czy chrześcijanie powinni wybierać zasady Prawa czy jakieś rodzaje mięsa są lepsze od innych opierając się jedynie na kwestiach dietetycznych? Wizja Piotra z dziejów 10:9-16, w której powiedziano mu: "Przestań nazywać skalanym to, co Bóg oczyścił" ukazuje, że próby narzucania chrześcijanom jakichś fragmentów Prawa Mojżeszowego nie znajduje biblijnego uzasadnienia.


DALEJ
 


'Łukasz', grudzień 2004