Zawartość:
Przegląd materiału. 1. Przedmowa
2. Omawiane tematy: a) Czy Świadkowie mogą sugerować zmiany w
kwestiach doktrynalnych? b) Apostolski dekret o „powstrzymywaniu
się od krwi” c) Prawo Noahickie d) Prawo Mojżeszowe
3. Wniosek – Dekret apostolski nie zakazuje transfuzji krwi. Uwagi
końcowe.
2.
Omówienie
W rozdziale tym w szczegółach postaramy
się omówić kwestie zasygnalizowane w Przeglądzie i we Wstępie. W
celu zachowania przejrzystości materiału, myśli uzupełniające
zamieszczono w przypisach. Pierwszy podrozdział omówi zagadnienie,
czy możliwe jest dla poszczególnych Świadków Jehowy dawanie
Towarzystwu podpowiedzi odnośnie zmian, czy też nie.
(a) Czy poszczególni Świadkowie
powinni podawać sugestie odnośnie zmian doktrynalnych?
Nie będzie to przegląd rozwoju samej
doktryny o krwi, niemniej posłużymy się nią jako przykładem, aby
ukazać, że Towarzystwo było i jest otwarte na sugestie oraz
pytania od pojedynczych Świadków. Towarzystwo wyraźnie dało
do zrozumienia, że tak istotnie jest. Chociaż wydaje się to mieć
szczególne zastosowanie odnośnie doktryny o krwi, to jednak
Towarzystwo nie ogranicza tematów, co do których można by podawać
jakieś sugestie. Weźmy chociażby pod uwagę następujący komentarz
ze Strażnicy, w którym wyraźnie zachęca się szczerych
poszczególnych Świadków do przedkładania swoich propozycji lub
pytań:
The
Watchtower, z 1 czerwca 1982, s.20:
Czasami
ktoś zwraca klasie „niewolnika” uwagę na różne zagadnienia
natury doktrynalnej lub organizacyjnej, które jego zdaniem
powinny zostać na nowo przemyślane. Propozycje
dotyczące jakichś ulepszeń są oczywiście rzeczą całkiem stosowną,
podobnie jak zapytania, w których chodzi o bliższe wyjaśnienie
pewnych kwestii. Widać to chociażby na przykładzie Pawła, Barnaby
i innych braci, których posłano „do apostołów i starszych w
Jeruzalem” w sprawie obrzezania. Kiedy już w tym gronie pod
kierownictwem ducha świętego zapadły odpowiednie decyzje, wysłano
braci do różnych miast, żeby „dawali tamtejszym do przestrzegania
postanowienia apostołów i starszych, którzy byli w Jeruzalem”.
Lojalne podporządkowanie się tym ustaleniom przynosiło
błogosławieństwa Jehowy. „Dlatego też zbory dalej utwierdzały się
w wierze i z dnia na dzień pomnażały się liczebnie” (Dzieje 15:1
do 16:5). (Strażnica nr 3 z 1983 roku, ss. 16,17;
kursywa dodana).
Jak już wspomniano, doktryna o krwi
stała się tematem licznych pytań ze strony czytelników, z czego
wiele pojawiło się na skutek błyskawicznych zmian następujących w
naukach medycznych. Ów postęp zaowocował tym, że poszczególni
Świadkowie oczekiwali wyjaśnień, i w związku z tym Towarzystwo raz
po raz na nowo rozpatrywało doktrynę o krwi, kładąc przy tym
nacisk na decydowanie, czy na nowe procedury medyczne wyrazić
zgodę, czy też nie. Warto zauważyć, że w cytowanym artykule
zachęcono Świadków Jehowy do podawania propozycji,
sugestii – a nie jedynie zadawania pytań – odnośnie zagadnień
natury doktrynalnej, jednak pod warunkiem, że zrobi się to w
odpowiedni, nacechowany szacunkiem sposób, jak wyjaśniono to w
dalszej części artykułu:
Właściwa
postawa duchowa po wystąpieniu z propozycją przejawi się w
pozostawieniu tej sprawy do rozważenia z modlitwą dojrzałym
braciom w organizacji Jehowy, którzy kierują dziełem.
(kursywa dodana)
Istota sprawy jest zatem taka, iż
podawanie propozycji jest dozwolone, ale pod warunkiem, iż dana
osoba przedstawiając ją Towarzystwu nie czyni tego z chęci
wywołania podziałów. W artykule tym jednoznacznie wykazano, że
Świadkowie Jehowy mogą poddawać Towarzystwu jakiś odmienny punkt
widzenia do przemyślenia. Dalsze dowody na to, że Towarzystwo jest
przychylne dobrze przemyślanym propozycjom przedstawianym w
stosowny sposób możemy pośrednio znaleźć w artykułach „Pytania
czytelników”, które – zebrane w jedną całość – mogą świetnie
posłużyć w sprecyzowaniu doktryny o krwi [3]. Poniżej
zamieszczamy przedruk fragmentów jednego z ostatnich artykułów
„Pytania czytelników”, który po raz kolejny wyjaśnia, jakie części
krwi mogą być zaakceptowane przez Świadków Jehowy:
Strażnica
z 15 czerwca 2000 roku, strony 29-31:
Czy Świadkowie Jehowy przyjmują
krwiopochodne środki lecznicze?
(niektóre
komentarze pominięto)
Z innych
podstawowych komponentów krwi (krwinek czerwonych, krwinek
białych, płytek), podobnie jak z osocza, można wyizolować jeszcze
mniejsze elementy. Na przykład z krwinek białych uzyskuje się
interferony i interleukiny, wykorzystywane podczas leczenia
niektórych zakażeń wirusowych oraz nowotworów. Z krwinek
płytkowych można wyizolować pewien czynnik mający znaczenie w
gojeniu się ran. Trwają prace nad kolejnymi lekami zawierającymi
(przynajmniej na razie) wyciągi ze składników krwi. Leczenie za
pomocą tych preparatów nie jest transfuzją podstawowych
składników; na ogół wykorzystuje się wtedy ich elementy lub
frakcje. Czy chrześcijanin powinien wyrazić zgodę na użycie ich
podczas leczenia? Tego nie możemy powiedzieć jednoznacznie. Biblia
nie podaje szczegółowych informacji, toteż każdy sam musi powziąć
decyzję pozwalającą mu zachować czyste sumienie przed Bogiem.
Niektórzy odmawiają przyjęcia
wszelkich preparatów krwiopochodnych (nawet frakcji, które
przejściowo zapewniają odporność bierną). Tak rozumieją
przykazanie Boga, by ‘powstrzymywać się od krwi’. Biorą też pod
uwagę fakt, że Jego prawo dane Izraelowi nakazywało krew
zwierzęcia "wylać na ziemię" (Powtórzonego Prawa 12:22-24). Jakie
to ma znaczenie? Otóż przygotowanie gamma-globulin, czynników
krzepnięcia krwi lub innych frakcji wiąże się z gromadzeniem i
przetwarzaniem krwi.
Dlatego
niektórzy chrześcijanie nie przyjmują tego rodzaju preparatów,
podobnie jak odrzucają transfuzje krwi pełnej bądź jej czterech
podstawowych składników. Należy szanować ich postawę, wypływającą
ze szczerych pobudek i zgodną z ich sumieniem.
Inni
chrześcijanie podejmują odmienną decyzję.
Oni również nie zgadzają się na przetoczenie krwi pełnej, krwinek
czerwonych, krwinek białych, płytek albo osocza. Niemniej
pozwalają lekarzowi na leczenie z użyciem jakiejś frakcji
wyodrębnionej z tych podstawowych komponentów. Nawet w tej kwestii
mogą zachodzić pewne różnice. Na przykład ten czy ów chrześcijanin
może przyjąć zastrzyk zawierający gamma-globuliny, lecz odmówić
zastosowania zastrzyku z elementami wydzielonymi z krwinek białych
lub czerwonych, choć może też wyrazić na to zgodę. Ale co, ogólnie
rzecz biorąc, skłania niektórych chrześcijan do wniosku, iż mogą
przyjąć frakcje krwi? (podkreślenia nasze) [Materiał ten
przedrukowano w Strażnicy z 15 czerwca 2004]
Nie ma wątpliwości, że formułując swoje
stanowisko Towarzystwo oparło się na wyrażonych wcześniej
opiniach Świadków Jehowy, gdyż wykazało tutaj swoją znajomość
takich poglądów. Podobne sformułowania znajdujemy we
wcześniejszych „Pytaniach czytelników”, co wskazuje na dobrą wolę
Towarzystwa co do rozważenia przedłożonych z szacunkiem i w
szczerości propozycji odnośnie zmian lub kwestii wymagających
jaśniejszego sprecyzowania [4].
Ten podrozdział miał wykazać, że rzeczą
właściwą jest występowanie w formie pisemnej przez pojedynczych
Świadków Jehowy do Towarzystwa z poważnymi propozycjami, które
zostały sformułowane po starannych i połączonych z modlitwą
rozważaniach. Ukazano to w kontekście doktryny o krwi. Doktryna ta
stanowi szczególnie złożoną kwestię, co uwidacznia się w zmianach
i uściśleniach, które raz za razem pojawiają się w zrozumieniu
przez Świadków Jehowy tego, co termin „powstrzymywać się od krwi”
oznacza w praktyce. Niestety, obecny status doktryny o krwi wydaje
się być arbitralny w tym, iż dopuszcza on medyczne stosowanie
każdego składnika krwi za wyjątkiem niezmiennych rodzajów czterech
„podstawowych” frakcji – krwinek czerwonych, krwinek białych,
płytek i pełnego osocza. Jednakże stosowanie preparatów
wytworzonych tak z którejkolwiek lub nawet wszystkich naraz
frakcji krwi jest teraz pozostawione jako sprawa sumienia. Zatem w
rzeczywistości którekolwiek pojedyncze albo wszystkie naraz
elementy krwi mogą być stosowane jedynie w zależności od tego, jak
są łączone. W artykule zawarto pytanie: „Jeżeli któreś z
przepisanych lekarstw może zawierać osocze krwi; krwinki
białe albo czerwone bądź też płytki krwinkowe, zapytaj:
(...) W jakich ilościach i w jaki sposób będzie podawany ten lek
krwiopochodny?” Zarówno pytanie, jak i odpowiedź zwracają
uwagę, że dana osoba musi sama zadecydować czy na podstawie
własnego sumienia może poddać się określonemu leczeniu, które
obejmuje użycie jakiegokolwiek składnika krwi. Jak widzimy, jest
to decyzja, w której można wziąć pod rozwagę większą ilość
poszczególnych frakcji wykorzystanych podczas zabiegu.
Skutek tej zrewidowanej polityki co do
krwi jest taki, że ponieważ wszystkie elementy krwi (w swojej
podstawowej formie czy jakiejkolwiek innej – np. roztwory
hemoglobiny) mogą być stosowane przez Świadków Jehowy, zatem
przestają obowiązywać wszelkie argumenty, iż stanowisko takie
chroni ich przed chorobami przenoszonymi poprzez krew. Biorąc pod
uwagę, że słowo Boże się nie zmienia oraz że „całe Pismo jest
(...) pożyteczne” (2Tm 3:16), czymś niezrozumiałym jest to, iż
obecny stopień naszego zrozumienia dekretu apostolskiego odnośnie
„powstrzymywania się od krwi” ustalony został bardziej na bazie
wiedzy medycznej niż na Piśmie Świętym. Rozwiązaniem tego dylematu
można znaleźć jedynie w ponownym przeanalizowaniu samego Pisma
Świętego, co zechcemy uczynić w kolejnych podrozdziałach.
(b) Apostolski Dekret związany z
„powstrzymywaniem się od krwi”
Najistotniejszy werset z tzw. Dekretu
Apostolskiego znajduje się w Dziejach 15:29, jego wstęp zapisano w
Dziejach 15:20, a został powtórzony w Dziejach 21:25. W Dziejach
Apostolskich 15:28,29 czytamy:
Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy
za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem
następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego,
co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od
rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze
się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!
Powodem, dla którego wydano Dekret
Apostolski była konieczność rozstrzygnięcia czy chrześcijan
wywodzących się z pogan powinno się zobowiązać do poddawania się
obrzezaniu zgodnie z wymogami Prawa Mojżeszowego, czy też nie.
Ostatecznie w dekrecie znalazło się wymaganie, żeby wszyscy
chrześcijanie powstrzymywali się od czterech rzeczy: od pokarmów
ofiarowanych bożkom, od krwi, od mięsa pochodzącego z zadławionego
zwierzęcia i rozpusty. Z dekretem tym wiąże się pewne zamieszanie,
ponieważ Prawo Mojżeszowe także zakazywało tych rzeczy. Wydaje się
też sprawą godną uwagi, że pewne żydowskie przepisy dietetyczne
zostały w naturalny sposób przeniesione do zboru
chrześcijańskiego. Jednakże Towarzystwo wyraźnie uwypukla fakt, że
Dekret Apostolski opierał się na miernikach istniejących przed
nadaniem Prawa Mojżeszowego, i które miały zastosowanie wobec
całej ludzkości:
Z książki
Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s.
149:
Gdy w I
wieku przedłożono ciału kierowniczemu w Jeruzalem kwestie sporną
co do tego, czy prawo Mojżeszowe obowiązuje chrześcijan
pochodzenia pogańskiego, powzięta decyzja była zgodna z tymi
faktami. Uznano, że Jehowa nie wymaga od wierzących spośród pogan,
aby przed wylaniem na nich ducha świętego posłusznie spełniali
uczynki wymagane przez prawo Mojżeszowe. W decyzji ciała
kierowniczego faktycznie wymieniono pewne zakazy jako „rzeczy
konieczne” i zgodne z tym prawem, ale były one oparte na
informacjach biblijnych o wydarzeniach, które miały miejsce
przed daniem Prawa. A zatem nie nałożono na chrześcijan
pochodzenia pogańskiego obowiązku przestrzegania całego prawa
Mojżeszowego ani jego części, tylko potwierdzono obowiązywanie
mierników przestrzeganych już przed Mojżeszem (Dzieje 15:28,29;
por. Rodzaju 9:3,4; 34:2-7; 35:2-5).
Apostolski Sobór w bardzo ogólny sposób
określił, jakie praktyki specyficzne dla Żydów nałożyć na
chrześcijan. Zatem Dekret Apostolski odnosił się do kwestii, które
wywołały zaniepokojenie wśród chrześcijan pochodzenia pogańskiego,
a nie żydowskiego. Dyskusja skoncentrowała się głównie na tym, czy
chrześcijanie spośród pogan muszą poddać się obrzezaniu. Wniosek
był taki, iż nie dostrzeżono konieczności obrzezywania, niemniej
od chrześcijan pochodzenia pogańskiego wymaga się pewnych „rzeczy
koniecznych”. Nie ma wątpliwości, że chrześcijanie spośród pogan
uznawali, iż takie rzeczy jak kłamstwo i kradzież są złe opierając
się na tym, co można nazwać „prawem naturalnym” oraz na naukach
Jezusa. Jednakże wielu z nich mogłoby być niezaznajomionych z
poszczególnymi elementami Prawa Noahickiego. Dlatego też
Apostolski Dekret zawarł w sobie – między innymi – podstawowe
szczegóły Prawa Noahickiego odnośnie krwi.[5]
O tym, że Dekret Apostolski nie opierał
się na Prawie Mojżeszowym wynika z poniższych wersetów:
Dzieje 15:7-11 - A gdy doszło do
wielkiego sporu, wstał Piotr i rzekł do nich: „Mężowie, bracia,
dobrze wiecie, że już w dawnych dniach Bóg dokonał pośród was
wyboru, aby przez moje usta ludzie z narodów usłyszeli słowo
dobrej nowiny i uwierzyli; a Bóg, który zna serce, złożył
świadectwo, dając im ducha świętego, tak jak i nam. I nie uczynił
żadnej różnicy między nami a nimi, lecz wiarą oczyścił ich serca.
Dlaczego więc teraz wystawiacie Boga na próbę, nakładając na kark
uczniów jarzmo, którego ani nasi praojcowie, ani my nie
potrafiliśmy unieść? My zaś ufamy, że dostąpimy wybawienia dzięki
niezasłużonej życzliwości Pana Jezusa, tak samo jak i oni”.
Dzieje 15:13,14 - Gdy przestali mówić,
Jakub odpowiedział, mówiąc: „Mężowie, bracia, posłuchajcie mnie.
Symeon wyczerpująco opowiedział, jak to Bóg po raz pierwszy
zwrócił uwagę na narody, aby z nich wziąć lud dla swego imienia".
Fragmenty te ukazują jednoznacznie, że
Dekret Apostolski nie powstał w oparciu o wymogi Prawa
Mojżeszowego. Między innymi zwrócono tam uwagę na to, że Jehowa
już wcześniej uznał za swoich chwalców tych, którzy nie
praktykowali Prawa Mojżeszowego. Jak zaznaczył Piotr: „[Bóg] nie
uczynił żadnej różnicy między nami a nimi”. Jehowa nie czynił
żadnych różnic pomiędzy chrześcijanami spośród Żydów, którzy
niemal krańcowo trzymali się Prawa Mojżeszowego, a nawróconymi
poganami, którzy tego nie robili. Ponieważ sam Bóg cały czas
zlewał ducha świętego na owych nawróconych pogan, było więc
oczywiste, że trzymanie się wymogów Prawa Mojżeszowego przestało
być dla chrześcijan koniecznością.
Chrześcijańskie Pisma Greckie, a
zwłaszcza listy Pawła [np. te cytowane wcześniej], również
wskazują, że chrześcijanie nie podlegają żadnej części Prawa
Mojżeszowego. Dla Towarzystwa sprawa ta jest najzupełniej jasna.
Na jakiej podstawie zatem wnioskujemy, że Dekret Apostolski oparty
został na Prawie Noahickim?
Uzasadniając decyzję, że chrześcijanie
nie są zobligowani do przestrzegani wymogów Prawa Mojżeszowego,
Jakub pierwszy wyraził słowami to, co dzisiaj nazywamy Dekretem
Apostolskim, zawierającym w sobie wymaganie „powstrzymywania się
od krwi”. Oświadczeniu temu towarzyszyły dodatkowe wyjaśnienia
podane przez Jakuba zapisane w Dziejach 15:19-21:
"Toteż moje rozstrzygnięcie jest takie:
nie należy niepokoić tych spośród narodów, którzy się nawracają do
Boga, lecz trzeba im napisać, by się powstrzymywali od rzeczy
splugawionych przez bożki i od rozpusty, i od tego, co uduszone, i
od krwi. Mojżesz bowiem od starożytnych czasów miał w jednym
mieście po drugim tych, którzy go głoszą, ponieważ w każdy sabat
odczytuje się go na głos w synagogach".
Godne uwagi jest to, że Jakub powiązał
Dekret Apostolski z pismami Mojżesza. Nie ma wątpliwości, że Prawo
Mojżeszowe stanowiło część tych pism, ale ustaliliśmy już, że ten
fragment pism Mojżesza nie znajduje zastosowania wśród
chrześcijan. Autorstwo ksiąg od Rodzaju do Powtórzonego Prawa
przypisuje się Mojżeszowi [oczywiście Mojżesz opracował je pod
natchnieniem], a obszerne ich fragmenty nie mają związku z Prawem
Mojżeszowym. Zwłaszcza księga Rodzaju nie ma z nim żadnych
powiązań. Prawdę mówiąc, jedyne miejsce w pismach Mojżesza poza
Prawem gdzie można natknąć się na zakaz używania krwi znajduje się
w 9 rozdziale księgi Rodzaju, w Prawie Noahickim. Biorąc pod uwagę
to, że poza Prawem Mojżeszowym w pismach Mojżesza znajduje się
tylko jedna wzmianka dotycząca zakazu krwi, oraz to, iż Jakub
wskazał, że źródło dla Dekretu Apostolskiego stanowiły pisma
Mojżesza, musimy przyjąć, że podstawę dla Dekretu Apostolskiego o
„powstrzymywaniu się od krwi, i tego, co uduszone” oparto na
Prawie Noahickim.
Towarzystwo od dawna utrzymuje, że
Dekret Apostolski, co do ‘powstrzymywania się od krwi, i tego, co
uduszone’ zasadza się na Prawie Noahickim zapisanym w Rodzaju
9:3,4. Towarzystwo przyznaje też, że Dekret Apostolski nie był
oparty na wymaganiach Prawa Mojżeszowego.
W kolejnej sekcji zajmiemy się
zbadaniem kilku szczegółów Prawa Noahickiego w celu wyraźniejszego
uświadomienia sobie, co oznacza wyraźnie „powstrzymywać się od
krwi”.
(c) Prawo Noahickie
Noe i jego rodzina byli jedynymi
ludźmi, którzy zostali wybawieni z takiego okresu dziejów, kiedy
życie traktowano jak coś pospolitego lub rzecz mająca znikomą
wartość, aniżeli jak świętość (porównaj Rodzaju 6:4,5,11,13). W
czasie potopu rodzina Noego bezpośrednio otarła się o wytępienie
rodzaju ludzkiego i zwierzęcego na bezprecedensową skalę, jakie
nastąpiło z ręki Boga. Biorąc pod uwagę ów historycznie
udokumentowany stosunek ludzkości do życia, oraz fakt, iż rodzina
Noego była świadkiem takiej masowej zagłady, nie trudno jest
pojąć, dlaczego Bóg w tak szczególny sposób podkreślił świętość
życia, wyrażając to wobec Noego, patriarchy wszystkich już
żyjących i mających się narodzić. Chcąc zapobiec, aby życie znowu
nie zostało pozbawione świętości, Bóg ustanowił mierniki, których
zasadniczym celem było przypominanie ludzkości o tej kwestii. Bóg
zawsze traktował życie jako święte. Sprawozdania biblijne
wskazują, że Jehowa przy różnych okazjach nadmieniał o owej
świętości, a w Prawie Noahickim po raz pierwszy nadał jej formę
prawa, obejmującego zakazy, które miało kierować uwagę ludzi na
Jego wolę oraz Jego pogląd na życie, mianowicie, iż jest ono
święte. W swoim prawie danym Noemu, Jehowa nakazał, by ludzie
traktowali życie z tak samo wysokim poszanowaniem. Jego
postanowienie, by szanować nawet życie zwierząt przeznaczonych lub
zabijanych na pokarm poprzez niejedzenie ich krwi ukazuje pogląd
Jehowy na tą sprawę.
Pomimo tego, że Prawo Noahickie zostało
przekazane ludzkości za pośrednictwem Noego, nie znajdujemy żadnej
wzmianki, iż Bóg odwołał swój zakaz odnośnie krwi. Zatem musimy
uznać, że Jehowa wciąż wymaga przestrzegania tych nakazów.
Towarzystwo zgadza się z takim rozumieniem, nauczając, że Prawo
Noahickie było przykazaniem obejmującym całą ludzkość i nigdy nie
zostało odwołane:
Insight on the Scriptures,
tom 1, str. 345:
Do kogo odnosi się zakaz spożywania krwi?
Po potopie
Noe i jego synowie otrzymali od Jehowy pozwolenie na dodanie do
swojej diety zwierzęcego mięsa, ale wyraźnie przykazano im, by nie
spożywali krwi (Rdz 9:1,3,4). Bóg wyraził tu nakaz odnoszący się
nie tylko do Noego i jego najbliższej rodziny, ale do żyjącej od
tego czasu całej ludzkości, ponieważ wszyscy żyjący od potopu są
potomkami rodziny Noego.
Ta wypowiedź niesie z sobą dalekosiężne
konsekwencje. Na przykład, każdy kolejny Boski Kodeks dany
ludzkości, lub części ludzkości (jak chociażby Prawo Mojżeszowe),
musi być zgodny z Prawem Noahickim. Oczywiście takie prawa mogłyby
zawierać obostrzenia wykraczające poza to, co znajdujemy w Prawie
Noahickim, ale wyjąwszy uchylenie przez samego Boga Prawa
Noahickiego, nie mogłyby one w żaden sposób odstępować ani
odwoływać Prawa danego Noemu. A nigdzie w Biblii nie znajdujemy
takiego uchylenia Prawa Noahickiego.
Skupmy się teraz na wypowiedzi z Księgi
Rodzaju 9:4:
Tylko mięsa
z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść.
Najwyraźniej Księga Rodzaju 9:4 nie
zawiera absolutnego zakazu spożywania krwi, ponieważ
wszystkie inne biblijne wzmianki na ten temat nawet nie sugerują,
że zwierzęciu miała zostać całkowicie upuszczona krew, by
można było powiedzieć, że zostało właściwie wykrwawione.
Przeciwnie, zwierzę wykrwawiano do momentu, aż przestała z niego
cieknąć krew, co jednocześnie oznacza, że spora ilość krwi wciąż
pozostawała w mięsie, i w konsekwencji była zjadana. Rozważając
kontekst Prawa Noahickiego (co do świętości życia), dostrzegamy
dlaczego spożywanie pozostałości krwi w mięsie nie było wcale
żadną kwestią sporną, gdyż to sam akt stosownego wykrwawienia
zabitego zwierzęcia miał zmuszać Noego – a w rezultacie całą
ludzkość – do tego, aby zawsze pamiętał, że życie jest święte.
Ponieważ Prawo Noahickie nie obejmowało
absolutnego zakazu spożywania krwi, istotne jest zrozumienie,
czego dotyczył ten specyficzny zakaz. Zapoznajmy się teraz z
tekstem z Rodzaju 9:1-7:
I Bóg
błogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i
stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię. A bojaźń przed wami i
trwoga przed wami będzie nad wszelkim żywym stworzeniem na ziemi i
nad wszelkim latającym stworzeniem niebios, nad wszystkim, co się
porusza po ziemi, i nad wszelkimi rybami morza. Oto dane są w
wasze ręce. Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może
służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to
wszystko. Tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam
jeść. A ponadto będę żądał z powrotem krwi waszych dusz. Z ręki
każdego żywego stworzenia będę jej żądał z powrotem; i z ręki
człowieka, z ręki każdego, kto jest jego bratem, będę żądał z
powrotem duszy człowieka. Kto przelewa krew człowieka, przez
człowieka zostanie przelana jego własna krew, bo na obraz Boży
uczynił On człowieka. Wy zaś bądźcie płodni i stańcie się liczni,
sprawcie, by się od was zaroiła ziemia, i stańcie się na niej
liczni".
Powyższymi słowami Bóg po raz pierwszy
dał ludziom przyzwolenie na zabijanie zwierząt i jedzenie ich
mięsa. Jedynym ograniczeniem była krew, której nie wolno było
spożywać wraz z mięsem. Wymagało to odpowiedniego upuszczenia krwi
ze zwierzęcia, zanim można było spożyć z niego mięso. Jednakże
wersety te mówią jedynie o zwierzętach, które zostały zabite z
ręki człowieka na pokarm. Odnośnie zwierząt tekst donosi: „dane są
w wasze ręce” oraz „wszelkie poruszające się zwierzę, które
żyje, może służyć wam za pokarm”, a także „tylko mięsa z
jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść”. Jest oczywiste,
że wersety te mówią o zwierzętach zabijanych na pożywienie.
A zatem ograniczenia, jakie przekazano Noemu miały związek jedynie
ze spożywaniem krwi zwierząt zabijanych na pożywienie.
Zakaz nie obejmuje niczego więcej, i została nim objęta cała
ludzkość. Czy istnieją jakieś uzupełniające teksty wspierające
taki wniosek?
Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie
udziela następny podrozdział, w którym porównamy równoległe sobie
aspekty tego zagadnienia zawarte w Prawie Mojżeszowym i Noahickim.
(d) Prawo Mojżeszowe
Ograniczenia, jakie Prawo Mojżeszowe
stawiało odnośnie krwi, możemy podsumować w prosty sposób: Żydom
nie wolno było spożywać krwi pod jakąkolwiek postacią, czy to
bezpośrednio, czy pozostałej w zwierzęciu, które padło samo.
Jednakże Prawo zawierało szczególną klauzulę, co można było zrobić
ze znalezionym martwym zwierzęciem, to znaczy zwierzęciem, które
padło w wyniku jakiegoś zdarzenia lub ze starości, zostało
rozszarpane przez inne zwierzę albo zdechło samo, o ile znalazca
mógł to udowodnić. Jak zauważyliśmy już we wcześniejszej części
tego artykułu, zapis taki znajduje się w Księdze Powtórzonego
Prawa 14:21. Czytamy tam:
Nie wolno
wam jeść mięsa z żadnej padliny. Możesz je dać osiadłemu
przybyszowi, który jest w twoich bramach, i on będzie je jadł; lub
można je sprzedać cudzoziemcowi, gdyż jesteś ludem świętym dla
Jehowy, swego Boga.
Ten wymóg Prawa Mojżeszowego odnosił
się do osób podlegających Prawu, ale to samo wymaganie dopuszczało
danie albo odsprzedanie niewykrwawionej padliny „osiadłemu
przybyszowi” albo „cudzoziemcowi” do jedzenia. Ponieważ klauzula
ta pochodziła od Jehowy i ponieważ w oczach Bożych ci osiadli
przybysze i cudzoziemcy podlegali Prawu Noahickiemu, ten werset
dostarcza biblijnego dowodu, że Prawo Noahickie nie zabraniało
spożywania niewykrwawionego mięsa zwierzęcia, które nie zostało
zabite na pożywienie. Innymi słowy, Prawo Noahickie zakazywało
jedynie spożywania krwi zwierząt zabitych na pożywienie.
Chyba że przyjmiemy, iż Jehowa zachęcałby do łamania swoich
własnych praw przez tych, którzy im podlegali, gdyż w przeciwnym
wypadku nie dochodzimy do żadnej innej konkluzji niż ta powyżej. A
ze względu na to, iż Biblia mówi, że Bóg nie kusi nikogo do złego,
taki pogląd wydaje się wręcz niemożliwy do przyjęcia (zobacz
Jakuba 1:13).
Czy istnieje rozróżnienie pomiędzy
krwią zwierzęcia zabitego na pożywienie, a takiego, które
padło samo? Towarzystwo naucza, że taka różnica faktycznie ma
miejsce:
Insight on
the Scriptures, tom 1, str. 345:
W Księdze
Powtórzonego Prawa 14:21 podano dodatkowo, iż można sprzedać
osiadłemu przybyszowi lub cudzoziemcowi zwierzę, które samo
zdechło albo zostało rozszarpane przez inne zwierze. Dokonano
zatem rozróżnienia pomiędzy krwią takiego zwierzęcia, a krwią
tego, które ktoś zarzynał na pokarm (por. Kpł 17:14-16).
Ktoś może umniejszać wymowę przepisu z
Powtórzonego Prawa 14:21, twierdząc, że to, na co Bóg zezwalał
ludziom bezbożnym jest nieistotne. To prawda, że ludzie z narodów
mieli najróżniejsze poglądy na temat wielbienia, łącznie z szeroko
rozpowszechnionymi praktykami, które stanowiły pogwałcenie woli
Bożej. Niemniej jednak te praktyki nie miały znaczenia w świetle
zapisu, jaki znajdujemy w Powtórzonego Prawa 14:21. Bierzemy pod
uwagę to, czego żąda od człowieka Bóg, a nie błędne poglądy
lub poczynania ludzi. Werset z Powtórzonego Prawa 14:21 donosi nam
o warunku stawianym przez Boga, a nie o niewłaściwym
postępowaniu ze strony bezbożników. Jest to rzecz istotna z punktu
widzenia Jehowy, a nie ludzi. A Boży punkt widzenia jest taki, iż
owi „osiadli przybysze” i „cudzoziemcy” wspomniani w Powtórzonego
Prawa 14:21 podlegali Prawu Noahickiemu. Jest kwestią powszechnie
znaną, że Jehowa nie zachęca nikogo do łamania swoich praw, a
zatem logiczny wydaje się wniosek, iż Prawo Noahickie nie
ograniczało człowieka przed spożywaniem niewykrwawionego mięsa ze
zwierzęcia, które padło same.
Jak zanotowano w Rodzaju 9:3,4 Bóg
zabronił człowiekowi spożywania krwi pochodzącej ze zwierzęcia
zabijanego na pożywienie. Ponieważ znalezione martwe zwierzę
nie było zabite przez człowieka na pokarm, Noahicki zakaz go nie
obejmował, nawet pomimo tego, że mięso takie zawierało w sobie
pełną ilość krwi. Widać z tego, że Księga Rodzaju 9:1-7 nie
stanowi o tym, że Bóg w jakiś szczególny sposób uświęcił krew, ale
raczej wskazuje na to, że Bóg poprzez swoje rozporządzenie chciał
wszczepić swój pogląd na świętość życia. W wypowiedzi
skierowanej do Noego, to życie było święte, a nie krew.
Ograniczenia odnoszące się do krwi służyły jedynie wpojeniu
wysokich mierników odnośnie podejścia do życia, w tym także życia
zwierząt. Gdy życia nie odbierano, żadne zakazy wynikające z Prawa
Noahickiego nie miały zastosowania. I po raz kolejny widzimy, że
klauzula podana przez Boga w Powtórzonego Prawa 14:21 dobitnie
ilustruje takie wnioski.
Zakładając, że Dekret Apostolski
opierał się na Prawie Noahickim oraz posiadając jasność w
aspektach związanych z naszym tematem, stajemy przed kolejnym
pytaniem: Przede wszystkim, czy uzasadnione jest posługiwanie
się przykazaniami z Prawa Mojżeszowego, próbując rzucać dodatkowe
światło na znaczenie zwrotu ‘powstrzymywać się od krwi’ użytego w
Dekrecie Apostolskim? Aby zrozumieć podstawy praw związanych z
krwią zawartych w Prawie Mojżeszowym, musimy najpierw znaleźć
odpowiedź na to pytanie.
Jak już zaznaczono, ponieważ Prawo
Noahickie dano dla całej ludzkości, to kolejne szczegóły praw
ogłaszanych w późniejszym czasie nie mogły go znosić, chyba że Bóg
odwołałby Prawo Noahickie, co jednak nie miało miejsca. Idąc
dalej, po ustanowieniu prawa dotyczącego obchodzenia się z krwią
należałoby się spodziewać, że Prawo Noahickie zostanie w całej
rozciągłości zbieżne z nowszymi prawami. I właśnie Prawo
Mojżeszowe jest tego przykładem.
W związku z tą sprawą Prawo Mojżeszowe
wybiega dalej niż Prawo Noahickie. Niemniej jednak, Prawo
Noahickie zawiera się w Prawie Mojżeszowym, które obejmuje zakazy
związane z morderstwem i używaniem krwi. Oprócz dokładnego
powtórzenia postanowień zawartych w Prawie Noahickim, Prawo
Mojżeszowe podawało dodatkowe wymogi odnośnie krwi. Na
przykład, Prawo Mojżeszowe nakazywało Izraelitom wylewać krew na
ziemię, bez możliwości wykorzystania jej w jakimkolwiek celu.
Prawo Noahickie nie miało takiej klauzuli. Noemu powiedziano
jedynie, że ma jej nie spożywać. Miał on wolny wybór używania krwi
w każdy inny sposób. Poza tym, Prawo Mojżeszowe zabraniało
podlegającym mu osobom spożywania jakiejkolwiek krwi, ale
dostrzegliśmy już, że ludzie objęci jedynie zasadami Prawa
Noahickiego mogli jeść niewykrwawione mięso zgodnie z podanymi
przez Jehowę rozporządzeniami. I znowu widzimy, że wymagania co do
krwi były wyższe dla osób podległych Prawu Mojżeszowemu, niż dla
innych (zobacz Kapłańska 17:10).
Także Towarzystwo uczy, że osoby będące
pod Prawem Mojżeszowym były zobligowane do przestrzegania wyższych
mierników niż inni ludzie:
Insight on the Scriptures,
tom 1, str. 345:
W Księdze
Powtórzonego Prawa 14:21 podano dodatkowo, iż można sprzedać
osiadłemu przybyszowi lub cudzoziemcowi zwierzę, które samo
zdechło albo zostało rozszarpane przez inne zwierze. Dokonano
zatem rozróżnienia pomiędzy krwią takiego zwierzęcia, a krwią
tego, które ktoś zarzynał na pokarm (por. Kpł 17:14-16).
Izraelici, jak też osiadli przybysze, którzy praktykowali
prawdziwe wielbienie i podlegali Przymierzu Prawa, byli
zobowiązani żyć zgodnie z wysokimi wymaganiami tegoż Prawa. Ludzie
ze wszystkich narodów byli objęci wymogiem zawartym w Rodzaju
9:3,4, ale osoby pod Prawem były przez Jehowę zobligowane do
przestrzegania wyższych mierników odnośnie tego nakazu, niż
obcy osiedleńcy i cudzoziemcy niebędący czcicielami Jehowy.
[Podkreślenie dodane]
Prawo Mojżeszowe miało na celu – i
faktycznie tak było – wprowadzenie wyższych mierników w sposobie
traktowania krwi, aniżeli miało to miejsce w Prawie Noahickim.
Naturalnie powstaje pytanie: Dlaczego owe mierniki były wyższe?
Czyż nie wszystkie prawa Boże są doskonałe? Cóż takiego innego
było w Prawie Mojżeszowym, że wymagało ono wyższych standardów niż
proste zakazy podane pierwotnie Noemu? Odpowiedź znajdujemy w
samym Prawie Mojżeszowym. Zwróćmy uwagę na podany poniżej powód
obostrzeń związanych z krwią:
Kapłańska
17:10-12:
" 'Jeśli
jakiś człowiek z domu Izraela lub jakiś osiadły przybysz, który
przebywa pośród was jako przybysz, spożywa jakąkolwiek krew, to
zwrócę swe oblicze przeciw duszy, która spożywa krew; i niechybni
zgładzę go spośród jego ludu. Bo dusza ciała jest we krwi, a ja
dałem ją na ołtarz, abyście dokonywali przebłagania za swe dusze,
gdyż to krew dokonuje przebłagania dzięki duszy, która w niej
jest. Dlatego powiedziałem synom Izraela: "Żadnej duszy
spośród was nie wolno spożywać krwi i żaden osiadły przybysz,
który przebywa pośród was jako przybysza nie może spożywać krwi".
[Podkreślenie dodane]
Zauważmy, że Bóg w niezwykły jak na
Prawo Mojżeszowe wyjaśnia powody zakazu krwi. Ów powód jest
dwojaki – to znaczy, dwie nierozłączne rzeczy stały się jego
podwaliną. W powyższym fragmencie przypomniano Izraelitom podane w
Prawie Noahickim obrazowe odniesienie do krwi, która wyobrażała
życie. Oprócz tego Izrael został pouczony o tym, że z krwi można
korzystać jedynie w świętych celach, i był to jedyny sposób
używania krwi przez Izraelitów w czasie obowiązywania Prawa
Mojżeszowego – krew wykorzystywano podczas świętych ofiar
przebłagalnych. Mierniki Izraela były wyższe, gdyż - oprócz
istniejących wymogów Prawa Noahickiego - Prawo Mojżeszowe
podkreślało, iż Izraelici mogą używać krew jedynie podczas
składania świętych ofiar. Gdy po raz pierwszy Jehowa połączył
specjalne, święte wykorzystywanie krwi z Prawem Noahickim,
rezultatem były wyższe wymogi dla tych, którzy podlegali Prawu
Mojżeszowemu. Nie oznacza to, że Prawo Noahickie zostało usunięte
w cień, ale jedynie to, iż wymagania stawiane Izraelowi były inne
i zawierały wyższe mierniki. Od ogółu ludzkości wymagano
podporządkowania się Prawu Noahickiemu, ale nie wyższym miernikom
Prawa Mojżeszowego, jak ukazaliśmy w naszej analizie tekstu z
Powtórzonego Prawa 14:21.
Widzimy więc, że w związku z krwią
Prawo Mojżeszowe narzucało osobom podległym mu o wiele wyższe
mierniki, niż Prawo Noahickie obowiązujące pozostałych ludzi.
Znaleźliśmy zatem odpowiedź na pytanie postawione wcześniej
odnośnie zasadności wykorzystywania Prawa Mojżeszowego w celu
poszerzenia znaczenia Dekretu Apostolskiego. Dochodzimy do
wniosku, że nie ma uzasadnienia dla stosowania zarządzeń Prawa
Mojżeszowego odnośnie krwi jako zasad obowiązujących pozostałych
ludzi. Trzeba przyznać, że wobec osób podległych Prawu
Mojżeszowemu wymagania Boże były wyższe. Gdybyśmy zatem przyjęli,
że w Dekrecie Apostolskim istnieją wyższe mierniki
wzywające do "powstrzymywania sie od krwi", stwierdzilibyśmy tym
samym, iż dekret ów oparty jest na Prawie Mojżeszowym, a nie na
Prawie Noahickim. Inaczej mówiąc, twierdzilibyśmy, że Dekret
Apostolski zasadzał się przede wszystkim na Bożych zasadach
przekazanych przez Mojżesza, a nie na zasadach istniejących przed
Mojżeszem. Wniosek taki pozostawałby w sprzeczności z tym, co
podaje Pismo Święte oraz z niektórymi wyjaśnieniami i zasadniczymi
konkluzjami opublikowanymi przez Towarzystwo.
Ostatni rozdział wykaże, że można
wyciągnąć tylko jeden wniosek.
3. "Charakterystykę" w tym sensie, że stanowisko Towarzystwa
odnośnie krwi oraz dokonywane zmiany znajdujemy częściej w
"Pytaniach czytelników" niż w kluczowych artykułach Strażnicy.
4. Zobacz chociażby Strażnicę z 1 czerwca 1990 roku: "Czy
Świadkowie Jehowy godzą się na przyjmowanie zastrzyków z pewnymi
frakcjami krwi, na przykład immunoglobulinami lub albuminami?
Niektórzy na to przystają, wychodząc z założenia, że w
Piśmie Świętym nie ma wyraźnego zakazu przyjmowania zastrzyków
zawierających jakąś drobną frakcję lub składnik krwi."
[podkreślenie dodane]
5.
Towarzystwo otwarcie naucza, że zakaz dotyczący "tego, co uduszone"
zanotowany w Dekrecie Apostolskim wywodzi się z Prawa Noahickiego.
W Insight on the Scriptures, tom 1, ss.345-6 oznajmiono:
"Decyzję tą oparto ostatecznie na Boskim zakazie spożywania krwi
danym Noemu i jego synom, a w tym samym całej ludzkości. Odnośnie
tej kwestii w The Chronology of Ancient Kingdoms Amended,
autorstwa sir Izaaka Newtona (Dublin, 1728, s.184) znajdujemy
następującą wzmiankę: 'Prawo to [co do powstrzymywania się od
krwi] było o wiele starsze niż czasy Mojżesza, było dane
Noemu i jego synom, na długo przed czasami Abrahama: i
dlatego, gdy Apostołowie i Starsi z rady w Jeruzalem
zarządzili, że Poganie nie są obowiązani się obrzezywać i
przestrzegać prawa Mojżesza, wyłączyli z niego prawo
powstrzymywania się od krwi i tego, co uduszone, jako rzeczy
będące wcześniejszym prawem Bożym, które nadano nie tylko synom
Abrahama, ale wszystkim narodom zamieszkującym wspólnie
Szinear pod zwierzchnictwem Noego: i taki sam rodzaj
stanowi prawo wymagające powstrzymywanie się od mięsa
ofiarowanego bałwanom czyli fałszywym bogom, i od wszeteczeństwa.'
(Kursywa autora)."
WSTECZ
DALEJ
'Łukasz', grudzień 2004