
Nastoletniemu
uczniowi odmówiono przyjęcia do szkoły w północnym Seulu po tym
jak oświadczył oficjalnie, że nie zamierza oddawać honorów fladze
państwowej gdyby było to wymagane.
Tłumaczenie: ''Gucio''
zesnastolatkowi
nie pozwolono uczęszczać do szkoły w Uijeongbu (północny Seul) z
powodu jego przekonań religijnych jako Świadka Jehowy, które
uniemożliwiają oddawania czci symbolom narodowym, stwierdził
Sarangbang, lokalna grupa obrońców praw człowieka. Przypadek ten
rozpętał burzę wokół obowiązku przestrzegania praw państwowych w
konfrontacji z prawem do wolności religijnej i swobody wypowiedzi.
Lokalne władze oświatowe poparły decyzję władz szkoły o nie
przyjęciu ucznia, stwierdzając, że kładą większy nacisk na
niezawisłość szkoły, niż na prawo chłopców do publicznej edukacji.

ontrowersje
rozpoczęły się w połowie grudnia, kiedy uczeń złożył podanie o
przyjęcie do szkoły od marca – za dwa tygodnie kończył naukę w
dotychczasowej szkole. Napisał do szkoły pytanie o jej stosunek do
jego przekonań religijnych stwierdzając, że nie zamierza
uczestniczyć w uroczystościach szkolnych, podczas których oddawana
będzie cześć symbolom narodowym.
Wyznawcy jego wiary prowadzeni ich chrześcijańskimi zasadami
uważają, że oddawanie czci symbolom narodowym jest
bałwochwalstwem. Odmawiają oni również służby wojskowej jako
niezgodnej z ich sumieniem - czyn ten jest w Południowej Korei
przestępstwem karanym 18 miesięcznym pobytem w więzieniu. Szkoła
odrzuciła jego podanie o przyjęcie kierując się wewnętrznymi
zarządzeniami, które przewidują nie przyjęcie kandydata, jeśli
jego ideologia lub wyznanie sprzeciwia się fundamentalnym
wartościom państwa, społeczności lub szkoły.
atka
chłopca złożyła skargę do wydziału oświaty w Gyeonggi, które
przyznało rację szkole, potwierdzając prawo szkoły do doboru
uczniów. „Uczeń z góry zakłada, że nie spełni obowiązków wobec
szkoły” stwierdził wydział oświaty. W kwestii symboli narodowych
koreański kodeks postępowania, modyfikowany w 1950 roku, wymaga od
wszystkich urzędów państwowych, armii i szkół celebrowania
uroczystości oddawania czci fladze narodowej. Uchylanie się od
tych wymogów skutkuje surową karą. Po zapoznaniu się z przepisami
wydziału oświaty dotyczącymi jej dziecka, opartymi na orzeczeniu
Sądu Najwyższego Korei Południowej z 1973 roku w podobnej sprawie,
matka wycofała swą petycję do Komisji Praw Człowieka w Korei i
złożyła podanie o przyjęcie chłopca do innej szkoły w okolicy.
Jednak przedstawiciele Związku Zawodowego Nauczycieli oraz
Świadków Jehowy nadal krytykują decyzję szkoły jako naruszenie
praw człowieka. „Podstawowym prawem jest prawo do edukacji”
powiedział Shim Woo-geun przedstawiciel Związku Zawodowego
nauczycieli z Gyeonggi. „Państwo ogranicza prawa ucznia do
publicznej edukacji poprzez przepisy niezgodne z duchem
konstytucji.”
Kim
In-hoe, prawnik stowarzyszenia na rzecz reform Minbyeon stwierdzil:
„Swoboda szkół w doborze uczniów nie może ograniczać wolności
wyznania i praw do edukacji” Ani stowarzyszenie Minbyeon, ani
Świadkowie Jehowy nie planują żadnych kroków prawnych po tym jak
matka chłopca wycofała swą skargę.
Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O. luty 2004
Źródło artykułu: ''The Korea Herald'' (http://www.koreaherald.co.kr/SITE/data/html_dir/2004/02/02/200402020059.asp)