Kongres w Legnicy 2005 czyli... wstęp na kongres wzbroniony

 

Zaczęło się nudniej niż poezja Marii Konopnickiej. Wstałem po imprezie w mej firmie, sobota. Parno i nudno. Włączyłem od niechcenia neta (bo nic mi się nie chciało, bolały mnie nogi od skakania w rytmie zespołu Leszcze. Nie żebym lubił Leszcze akurat, ale taki zespół był i tyle), patrzę, jest kongres w Legnicy. Podumałem, że pojadę, zakwasy przejdą, pospaceruje sobie, nakręcę nudny film, kilka ujęć i wrócę. Bo co ciekawego może się zdarzyć w ciągu 1h kasetki i baterii na 40 minut? Może kilka kadrów podium, może burzę oklasków złapie, a może nawet coś głupiego mówca  powie (to ostatnie akurat było wielce prawdopodobne). 

 

Wskoczyłem pod prysznic, potem ubrałem moje świeżo wyprane trampeczki (15 zł plus VAT), kupiłem kasetkę nową (17 zł z Vatem) -  żeby nie skwasić nudnego filmu, wsiadłem w busa (7 zł bilet) i po godzinie minut dwadzieścia wysiedziawszy się w przymusowym solarium (to było gratis do biletu najpewniej) byłem na miejscu.

 

Kongres w Legnicy odbywa się w parku, co było głównym pocieszeniem. Drugim: tuż obok jest świetna knajpka z zimnym piwem, co nie ukrywam pocieszyło mnie jeszcze bardziej, choć jak nie boli cię głowa a nogi, to marne pocieszenie jednak - piwo na to nie działa.

 

WEJŚCIE PIERWSZE

 

Zanim zdążyłem wejść, nawet kamerki nie zdążyłem uruchomić, to już był ''porządkowy'' (porządkowy to taka Świadków Jehowy ''Młodzież Wszechpolska'').  Przeprowadził mnie do drugiej bramy, całe 60metrów jedyny jak się okazało mój pobyt na kongresie. Tam już czekała na mnie ''obsługa.'' (film nr 1). Zapytał mnie ''nieznajomy'' kim jestem, odpowiedziałem prawdę, że robię materiał dla witryny Brooklyn Sp.B.O. Powiedział, że nie zna witryny i w ogóle, aby za chwile mi rzec, że jestem niemile widziany i nawet książki nie dostanę, buu.

 

Gdy włączyłem kamerę, ''obsłudze'' język się zaplątał, szybko odszedł, a do niego równie żwawo przybiegła reszta z obsługi. Postanowiłem wrócić do wejścia głównego.

 

WEJŚCIE PIERWSZE BIS

 

Podchodzę do bramy głównej, niestety stoi już mur 5ciu ''wszechpolaków.'' Myślałem, że to jakiś żart i po chwili negocjacji z rzecznikiem kongresu, będę mógł nakręcić: i nudną mównicę i równie ciekawy fragment wykładu. Nic podobnego. Zaczął się cyrk: mili ''wszechpolacy'' zamiast rzecznika, zagrozili mi... policją! Za to, że kręcę film (to miała wg nich być napaść)! Byłem sam, nie miałem świadków (oprócz Świadków Jehowy rzecz jasna) obok siebie, więc udałem, że się wycofuję. Odszedłem na tyle daleko, aby być poza zasięgiem oczu porządkowych.

 

Taka sytuacja spotkała mnie 1 raz na kongresie. Zebrałem myśli po drobnym szoku i.... sam na siebie doniosłem na policję. Także 1 raz to w życiu robiłem, nie było mi lekko:)) Odebrała policjantka, której wyjaśniłem, kim jestem, co robię i dlaczego. Z drugiej zapytałem się:

 

- dokąd wykupili Świadkowie teren. Chodziło mi o to, co na filmie, czy poza kongresem mogę być.

- drugim pytaniem było, czy mogę filmować z zewnątrz masową imprezę? Odrzekła, że jak najbardziej, wszak filmuje publiczność w miejscu publicznym. Dla policji jak i dla mnie było to oczywiste, dla wykształconych w terrokracji Świadków - zupełnie, jak się przekonałem,  nie do zrozumienia.

 

Koszt: ok. 20 zł z Vatem.

 

WEJŚCIE OSTATNIE

 

Zatem podszedłem do tej samej bramy, gdzie chwile wcześniej straszono mnie policją, że ich ''napadam'' (buhehehehe). Oczywiście moi ''wszechpolacy'' nie wiedzieli, że byłem aż tak niemiły i sam doniosłem na siebie na policję. Za to dowiedziałem się, że mam nieziemskie problemy z psychiką od miłego brata - Medyka. Medyk to nazwisko, ale widać się na tym zna w przeciwieństwie do mego osobistego lekarza, najwyraźniej nieuka i z zupełnie niemedycznym nazwiskiem. Znowu groźba policją, którą już sam chciałem wzywać*, ale mili Świadkowie ustrzegli mnie przed kolejną strata finansową....

 

* tak się umówiłem z policjantką, żeby w razie łamania moich praw dzwonić.

 

Reszta jest na filmikach. Uwaga: w tle leci... modlitwa. Tak się ,,modli'' młodzież wszechświadkowa. 

 

Wszystkie filmy, oprócz 1 wszego, są po ''akcji'' wszechopolaków straszących mnie policją, stąd momentami wzburzony głos, ostrzejsze słowa, ale przynajmniej ja, jedynie czego się tylko trzymałem to mej kamery. Porządkowi postawili na obmacywanie, świntuchy:(((

 

Wejście 1wsze, czyli jak szybko roznosi się wieść o tym, że Brooklyn Sp.B.O. jest na kongresie, ale oczywiście nikt nie zna tej witryny:))

 

Modlitwa wg ŚJ.... wstęp. ''Nie mogę wyłączyć kamery'' i niech Pan zadzwoni po policję. MARCIN MEDYK nr 1:)

Na końcu dzwonię, ale jak za chwile się okaże wyręczyli mnie Świadkowie w tym (nie zrujnowałem budżetu tak do końca).

Wstęp na kongres zabroniony, nie ma Pan pozwolenia na nagrywanie.... zadzwonimy po policję

Dowciaapny przyjaciel, po ok. 5 minutach: Nie zadzwonimy po policję (zadzwonili, ale ta ich przepędziła), jak pan chce (po co?) niech sam pan zadzwoni:)) Wow: ''i nikt moich dóbr PRYWATNYCH (???) nie naruszył'': PANIE Medyk, a co z PANA diagnozą o mych wielkich problemach psychicznych, postaw Pan mi chociaż sanatorium

 

Potem było już spokojnie. Tylko ten niski (patrz PS) chodził za mną jak kręciłem non stop. Nawet się kulturalnie spytałem, czy czasami nie chce się umówić:))

 

Daliście najohydniejszy pokaz swej bezczelności, arogancji i skurwysyństwa (inne słowo nie oddaje odczuć)  z jakim dotąd się spotkałem Drodzy Organizatorzy kongresu w Legnicy. My ogłaszamy koniec grzecznej naszej stronki.... bo TOTALITARYZMOWI, nie liczeniu się zarówno z prawem jak i ludźmi mówię NIE!!!!!!!!!!!!!!!

 

Za rok wykupcie w Wałbrzychu (w Legnicy nie będzie kongresu) całe miasto, bo my tam będziemy na pewno!

 

Pełen materiał skopiowany poza kompem, włam na serwa bez sensu.

 

KILKA PS!

 

1. WIELKIE PODZIĘKOWANIA dla policji legnickiej, za to, że nie tylko strzegła prawa, ale postawiła na wolność do krytyki. Czasami nie łatwo oprzeć się presji ok 10 000? ludzi (do tego prawie, że doskonałym, tak przynajmniej wynika z ich literatury), żeby chronić 1 osiołka, który w dodatku na siebie sam donosi. Ale PROFESJONALIZM zawsze warto pochwalić.

 

2. Jeśli w związku z tą publikacją dostanę choć 1 marny anonimowy telefon od jakiegokolwiek świadka, pociągnę do odpowiedzialności całą organizację. Jeśli któryś z moich ''bohaterów'' (PAN Medyk i inni) myślą, że złamałem prawo, iż są na www to polecam skontaktować się z Działem Prawnym Nadarzyna, może im to wyjaśnią, ja nie zamierzam.

 

3. Mimo, że nie wpuszczono mnie na kongres nagrałem trochę materiału. Co ludzie wiedzą, myślą o Świadkach, także co myślą o ich krytyce. Publikacja filmów wkrótce.

 

4. Złamałem słowo, że nie puszczę tego niskiego porządkowego, ale byłeś przyjacielu zbyt nachalny potem. Nie lubię być prześladowany i jak spaceruję sobie po parku nie chcę aby ktoś za mną biegał. Ale imię i nazwisko zostawiam sobie, sorry Drodzy Czytelnicy:)))


Iszbin, lipiec 2005