Strona główna / Wykłady kongresowe / Sympozjum cz. 2

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 


(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)

 

W następnym punkcie, brat Zdzisław Bubula ze zboru Kraków ''Urocze'', zachęci nas byśmy odbijali niczym zwierciadła chwałę Jehowy, usuwając zasłonę z zaślepionych umysłów.

''Usuwając zasłonę z zaślepionych umysłów''

 

Do klasy wszedł nauczyciel i przypiął na tablicy duży arkusz białego papieru. W jednym rogu arkusza znajdowała się czarna kropka. ''Co widzicie?'' - zapytał uczniów.  Wszyscy krzyknęli co tchu: ''Czarną kropkę!''. ''Co jeszcze?'' - dociekał nauczyciel. Jedyną odpowiedzią było milczenie klasy. Gdy trwało już dłuższą chwilę, nauczyciel zapytał ze smutkiem: ''Jak to? Więc nikt z was nie zauważył białego arkusza?''

Nie idźcie tak przez życie. W otaczającym nas świecie nie brak takich rzeczy, które, jak owa czarna kropka, przykuwają uwagę ludzi. Niejako rzucają się w oczy. Od razu się je dostrzega. Smutne jednak jest to, że niemal cała ludzkość idzie dzisiaj przez życie nie zwracając uwagi na coś ważniejszego i równie widocznego, jak biały arkusz papieru w podanym przed chwilą przykładzie: nie zwracając uwagi na rozgłaszaną wszędzie chwalebną dobrą nowinę. Dlaczego tak się właśnie dzieje? Po odpowiedź sięgnijmy do słowa Bożego. Pisząc 2 List do Koryntian, rozdział 4, wersety 3 i 4, apostoł Paweł oświadczył:

'' Jeśli więc oznajmiana przez nas dobra nowina istotnie jest zasłonięta, to jest zasłonięta wśród tych, którzy giną, wśród których bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga. ''

Jak podkreśla apostoł Paweł, bóg tego systemu rzeczy - Szatan - oddziałuje na ludzi, zaślepia ich umysły, pogrąża w ciemności duchowej. Sprawia, że mnóstwo osób, nawet patrząc uważnie, nie widzi światła Prawdy, no i o własnych siłach zobaczyć go nie może. Z jakiego powodu? Kto tkwi w ciemnościach duchowych, kto jest zaślepiony przez religię fałszywą, ten ma upośledzoną zdolność postrzegania. Zatraca umiejętność odróżniania prawdy od kłamstwa oraz dobra od zła. Czego zatem potrzeba, by ludzie mogli dostrzec ''chwalebną dobrą nowinę''? Muszą się z wiarą zwrócić do jedynego źródła światła duchowego: do Jehowy Boga.

Co my możemy zrobić, aby im w tym pomóc? Zawrotne tempo życia, nawał zajęć i rozmaite problemy sprawiają, że umysły i serca wielu ludzi są niejako okryte gęstą zasłoną. Ponadto, gdy koncentrują się oni na celach i dążeniach typowo materialistycznych, które z natury rzeczy przesłaniają potrzeby duchowe, wtedy już na nic innego nie zwracają uwagi. Z tego właśnie powodu, kiedy pełnimy służbę głosząc ewangelię nasi rozmówcy najczęściej nie interesują się zbytnio poznawaniem Jehowy albo nie mają na to czasu. Jeśli jednak będziemy przedstawiać im Prawdy biblijne stopniowo lecz wytrwale, wtedy ich oczy wiary mogą się otworzyć. Tak, szeroko otworzyć. Mogą doświadczyć tego, co dwaj uczniowie Jezusa wędrujący do Emaus, którym Jezus poświęcił swój czas i uwagę dokładnie objaśniając im Pisma. Ewangelia wg Łukasza Tak mówi o tym zdarzeniu. To rozdział 24, wersety 31 i 32:

'' Wtedy otworzyły się im oczy i rozpoznali go, on zaś im zniknął. I rzekli jeden do drugiego: 'Czy nasze serca nie płonęły, gdy w drodze do nas mówił i w pełni objaśniał nam Pisma?' ''

Znakomitą sposobność otwierania oczu, usuwania zasłony z serc i umysłów ludzi oraz objaśniania im Pism w jak najpełniejszej mierze nastręczają zarówno odwiedziny ponowne jak i studia biblijne. Czy ty osobiście próbowałeś już kiedyś zapoczątkować studium biblijne podczas pierwszych odwiedzin? Świetnie. A jeśli nie, możesz się tego nauczyć. Od czego trzeba zacząć?

 

Rozpocznij pierwszą rozmowę od przyjaznego, krótkiego pozdrowienia. Bądź serdeczny, życzliwy, żeby domownik się odprężył. W uzewnętrznianiu tych cech pomaga szczery uśmiech i pogodne spojrzenie. Torują one drogę do miłej wymiany zdań. Jeżeli domownik stawia ci jakiś zarzut, spróbuj zrozumieć powód dla którego to robi. Kiedy zabiera głos, daj mu odczuć, że to, co mówi jest dla ciebie ważne i że szanujesz jego zdanie. Gdzie tylko jest to możliwe przyznawaj mu rację. Uważnie wsłuchuj się w jego wypowiedzi, żeby się czegoś o nim dowiedzieć: Czy jest wierzący? Czy ma rodzinę? Co go interesuje? A może martwi się o przyszłość? Następnie przygotuj grunt pod odwiedziny ponowne przez zadanie jakiegoś ciekawego pytania. W tym celu wykorzystaj jedno z kilku pytań podanych na początku każdej z 16 lekcji zawartych w broszurze: ''Czego wymaga od nas Bóg?''. Na przykład jeśli rozmawiasz z osobą religijną możesz, nawiązując do lekcji 7, postawić pytanie: ''Czy Bóg wysłuchuje wszystkie modlitwy.?'' Potem obiecaj, że następnym razem chętnie na nie odpowiesz na podstawie Biblii.  Już podczas pierwszych odwiedzin zmierzaj do zapoczątkowania studium biblijnego robiąc dobry użytek z broszury ''Wymagania''. Spróbuj to uczynić nawet gdy rozmówca nie zaprosi cię do mieszkania. W tym celu dołóż starań by w ciągu kilku minut omówić lekcję 7: ''Przybliżanie się do Boga w modlitwie'' lub choćby tylko jej fragment, ponieważ właśnie z tej lekcji zaczerpnąłeś pytanie kończące pierwszą rozmowę. W ten sposób również ty sam możesz rozpocząć przy drzwiach regularne studium biblijne. By je kontynuować, pod koniec krótkiej wizyty, zadaj inne pytanie na które następnym razem będziesz mógł odpowiedzieć na podstawie broszury.

 

Zobaczmy teraz, jak siostra w oparciu o lekcję 5 broszury ''Wymagania'', stosuje podane tu rady zapoczątkowując studium biblijne już podczas pierwszych odwiedzin:

Głosicielka: Cieszę się, że znowu panią widzę. Gdy rozmawiałyśmy kilka dni temu, mówiłyśmy o tym, że Jezus uzdrawiał kiedyś ludzi.

Domowniczka: Tak, przypominam sobie tę rozmowę.

Głosicielka: Chciałabym powrócić do postawionego wtedy pytania: Co w przyszłości Jezus uczyni dla osób chorych, starszych wiekiem i umarłych. Z myślą o pani zabrałam tę broszurę. Powiedziano w niej m. innymi o tym, że pod panowaniem Królestwa Bożego ludzie będą cieszyć się doskonałością i zajmą się przeobrażaniem ziemi w raj. Wszelkie ich problemy, nawet te dotyczące chorób, starości i śmierci, zostaną rozwiązane.

Domowniczka: Taaak?

Głosicielka: A może sama by pani chciała o tym przeczytać...

Domowniczka: Dobrze

Głosicielka: ... o tutaj, ten fragment.

Domowniczka: ''Przez 1000 lat będzie nad ziemią królował Jezus Chrystus. Stopniowo oczyści z grzechu nasze umysły i ciała. Staniemy się ludźmi doskonałymi, jakimi byli Adam i Ewa, zanim zgrzeszyli. Znikną wtedy choroby, starość i śmierć. Chorzy zostaną uzdrowieni, a starzy odmłodnieją.''  Hmm, to ciekawe. ''Podczas Tysiącletniego Panowania Jezusa jego wierni poddani będą pracować nad przeobrażeniem całej ziemi w raj. Ponadto do życia na ziemi zmartwychwstaną miliony zmarłych. Jeśli dostosują się do wymagań Bożych, będą mogli żyć na niej wiecznie. Jeśli nie—spotka ich wieczysta zagłada.''

Głosicielka: Czy zwróciła pani uwagę na to, czego Jezus dokona dla chorych, dla starych i dla zmarłych?

Domowniczka: Noo, tu jest napisane, że stopniowo oczyści z grzechu nasze umysły i ciała. Staniemy się ludźmi doskonałymi. Znikną choroby, starość, śmierć. Chorzy zostaną uzdrowieni, a starzy odmłodnieją. Do życia na ziemi zmartwychwstaną miliony zmarłych. No, chciałabym, żeby tak było, ale czy jest to możliwe?

Głosicielka: Oczywiście, że tak, ponieważ to, co pani przeczytała, oparte jest na Biblii. Proszę posłuchać, co jest powiedziane w Księdze Objawienia, 21 rozdziale, 3 i 4 wersecie: ''Wtedy usłyszałem doniosły głos od tronu, mówiący: 'Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło.'' Takie rajskie warunki, przedstawiono na ilustracji, pod fragmentem, który pani przed chwileczką przeczytała. Będziemy się mogli nimi cieszyć, gdy stwórca usunie złych ludzi, takich, którzy z własnej woli nie zechcą dostosować się do wymagań Bożych. Jak będzie wtedy wyglądać nasze życie? Proszę spojrzeć, jak zdrowo i młodo wyglądają ci ludzie, w jakim uroczym miejscu mieszkają i jak cieszą się praca, którą wykonują. W raju, w którym wg zamierzenia Bożego, będą wszelkie warunki ku temu by być szczęśliwym, będziemy mieli możliwość właśnie takiego życia. Ale, proszę pomyśleć, skoro Stwórca pragnie dla nas takiego szczęścia, to dlaczego ziemia już dziś nie jest rajem?

Domowniczka: No właśnie...

Głosicielka: Odpowiedź na to pytanie zawarto we wcześniejszym fragmencie tej lekcji. Za kilka dni, może we wtorek o tej samej porze, chętnie panią odwiedzimy i odpowiemy na to pytanie.

Domowniczka: Dobrze.

W dzisiejszych czasach ludzie są bardzo zajęci, toteż takie studium prowadzone przy drzwiach mieszkania może dać dobre rezultaty. Pamiętajmy, że świat, w którym żyjemy, tkwi pod względem moralnym i duchowym  w mroku, że niemal cała ludzkość jest pogrążona w ciemności. W tak niebezpiecznym i trudnym położeniu szczególnego znaczenia nabiera światło Prawdy, które rozprasza tę ciemność i usuwa zasłonę z zaślepionych umysłów i serc. Zanośmy to światło ludziom zgodnie z nakazem Jezusa, który swym uczniom powiedział. Jego słowa cytuje ewangelista Mateusz w rozdziale 5, wersecie 16:

'' Podobnie niech wasze światło świeci przed ludźmi, żeby widzieli wasze szlachetne uczynki i wychwalali waszego Ojca, który jest w niebiosach. ''

Wzorem Jezusa, odbijamy niczym zwierciadła światło i chwałę Jehowy głosząc dobrą nowinę o Królestwie Bożym. Świecimy jako źródła światła gdy odwiedzamy ludzi w ich domach i gdy szerzymy Prawdę w miejscu pracy, szkole, wśród sąsiadów i w ogóle wszędzie, gdzie nadarza się taka sposobność. Czy pragniemy to czynić w jak najpełniejszej mierze? To niezrównany zaszczyt nieść innym światło Prawdy, zwłaszcza w czasie końca. Postępując w ten sposób pomagamy szczerym osobom poznać i pokochać Boga oraz oddawać mu chwałę. Pamiętając o tym stale jak radzi apostoł Paweł w 1 Liście do Tymoteusza, 4 rozdziale, 16 wersecie: Stale zwracajmy uwagę na siebie i na swe nauczanie. Trwajmy przy tych rzeczach, bo to czyniąc wybawimy zarówno siebie, jak i tych, którzy nas słuchają.


Przejdź do pierwszej części sympozjum:

''Rozgłaszając wszędzie dobrą nowinę''

 

Przejdź do części trzeciej sympozjum:

''Poszerzając zakres swej służby kaznodziejskiej''


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O sierpień 2003