Strona główna / Wykłady kongresowe / Sympozjum cz. 3

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 

 

(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)
 

''Jehowa bada nasze serca''

 

W początkowym okresie państwa Izraelskiego Jehowa oznajmił prorokowi Samuelowi: ''Człowiek widzi to, co jawi się oczom, lecz Jehowa widzi jakie jest serce.'' Co to znaczy, że Jehowa widzi, jakie jest serce? W piśmie Świętym serce wyobraża niekiedy wnętrze człowieka, jego pragnienia, myśli, uczucia. Kiedy więc Biblia mówi, że Bóg widzi ''serce'', oznacza to, że nie ocenia człowieka z pozorów, lecz dostrzega ''jaki jest naprawdę''.

Kiedy w czasach Amosa, ''Ten, który bada serce'' spoglądał na dziesięcioplemienne królestwo Izraela dostrzegał wiele niepokojących zjawisk.  Możemy się o tym dowiedzieć z Księgi Amosa, z rozdziału 6, a wersety 4 do 6. Otwórzmy nasze Biblie w tym miejscu. Mowa tu o ludziach, którzy

''kładą się na łożach z kości słoniowej i wylegują się na sofach, i spożywają barany z trzody i młode byki spośród tucznych cieląt. Improwizują przy dźwięku instrumentu strunowego; jak Dawid wymyślają sobie instrumenty do akompaniowania przy pieśni; piją wino z czasz, a namaszczają się najwyborniejszymi olejkami'' (tyle zacytowano)

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że opisano tu sympatyczną scenę. W zaciszu dostatnich domostw bogaci raczą się najlepszym jedzeniem i piciem, zażywają rozrywki przy dźwiękach najmodniejszych instrumentów. A czy w wersecie 4 zauważyliśmy wzmiankę o ''łożach z kości słoniowej''? Kość słoniowa, razem ze złotem i srebrem, była sprowadzana z dalekich krajów przez bajecznie bogatego króla Salomona. Archeolodzy odkryli w Samarii mnóstwo misternie rzeźbionych fragmentów kości słoniowej, które mogą zdobić meble, a nawet ściany wewnętrzne. Czyżby Jehowie nie podobało się to, że Izraelici wygodnie mieszkali, smacznie jedli, pili dobre wino i słuchali pięknej muzyki? Skądże znowu, przecież On sam jest dawcą licznych darów, które sprawiają nam przyjemność. Martwił Go natomiast stan serca tych ludzi, ich niewłaściwe pragnienia oraz ich stosunek do Boga i własnych rodaków. Pod koniec wersetu 6 powiedziano, że Izraelitów nie dotknęła ''choroba podczas nieszczęścia Józefa.'' Pod fasadą dobrobytu materialnego, Jehowa dostrzegał, że Józef (czyli Izrael) znajdował się w opłakanym stanie duchowym opisanym w 1 części tego Sympozjum. Współczesny Amosowi, prorok Ozeasz donosi, że w kraju tym nagminnie dopuszczano się wtedy oszustwa, złodziejstwa, rozpusty, morderstw, ucisku, oraz innych rzeczy, występków zniesławiających  Boga. A mimo to, ludzie beztrosko zajmowali się codziennymi sprawami.

Tak samo dzieje się obecnie. Wiele ludzi przyznaje, że żyjemy w ciężkich czasach, ale dopóki sami są bezpieczni, nie przejmują się cudzą niedolą.

 

Naród opisany przez Amosa stacza się po równi pochyłej, nawet jeżeli pozory temu przeczą. Jeżeli nie usłucha Bożych ostrzeżeń, nie zmieni tych poglądów, Jehowa wyda go na łup wrogów. A wtedy? Przybędą Asyryjczycy, zabiorą Izraelitom wspaniałe łoża z kości słoniowej, ich samych zaś uprowadzą do niewoli. Zabytkowe życie nieodwołalnie się skończy. Ale w jaki sposób naród izraelski popadł w tak żałosne położenie?

Wszystko zaczęło się po śmierci Salomona, kiedy to Północne Królestwo oderwało się od plemienia Judy i Beniamina. Król Jeroboam I przekonał wtedy swych poddanych, że podróżowanie do Jerozolimy w celu oddawania czci Jehowy (oryg.) kosztuje zbyt wiele zachodu. Ale co kryło się w sercu Jeroboama? Czy naprawdę troszczył się o pomyślność ludu? Nic podobnego. On chciał chronić własne interesy. Obawiał się, że jeżeli Izraelici dalej trzy razy w roku będą tłumnie wędrować do Świątyni Jeruzalemskiej, w końcu na powrót zwiążą się z Królestwem Judy. Chcąc zapobiec takiej dezercji Jeroboam uczynił dwa cielce. Jednego ustawił w Dan, a drugiego postawił w Betel. W ten sposób kult cielca stał się w Izraelu religią państwową. Ale Jeroboam próbował jakoś uwiarygodnić nową religię. Co zrobił? Wprowadził święta, które poniekąd, przypominały uroczystości obchodzone w Jerozolimie.

W Księdze 1 Królów, w rozdziale 12, a 32 wersecie czytamy:

'' Jeroboam ustanowił święto w miesiącu ósmym, piętnastego dnia tego miesiąca, na wzór święta, które było w Judzie, żeby mógł składać dary ofiarne na ołtarzu, który uczynił w Betel '' (tyle zacytowano)

Ale ta nowa religia była jedynie marnym falsyfikatem prawdziwego wielbienia. A co o tych świętach sądził Jehowa? Otwórzmy Księgę Amosa na rozdziale 5. W wersetach 21 do 24 czytamy:

'' 21 Znienawidziłem, odrzuciłem wasze święta i nie będzie mnie cieszyć woń waszych uroczystych zgromadzeń.
22 Lecz choćbyście mi składali całopalenia, i tak nie będę miał upodobania w waszych darach ofiarnych, a na wasze ofiary współuczestnictwa z tucznych zwierząt nie spojrzę.
23 Oddal ode mnie zgiełk swych pieśni; obym też nie słyszał melodyjnego dźwięku twoich instrumentów strunowych.
24 I niechaj sprawiedliwość tryśnie jak wody, a prawość jak nieustannie płynący potok. ''

Jehowa najwyraźniej badał serca tych, którzy uczestniczyli w pogańskich świętach i uroczystych zgromadzeniach, i odrzucił owe ceremonie wraz ze wszystkimi ofiarami całopalnymi.

Podobnie dzisiaj. Z odrazą patrzy na pogańskie święta obchodzone w chrześcijaństwie, takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Nie może być żadnej mowy o żadnym partnerstwie między prawością a bezprawiem, o żadnej wspólnocie między światłem a ciemnością.

Między religią chrześcijaństwa, a kultem cielca uprawianym przez Izraelitów zachodzą jeszcze inne podobieństwa:

Po pierwsze. Chrześcijaństwo nie opiera swej religii na szczerej miłości do Boga. Nie stara się bowiem oddawać czci Jehowie zgodnie z Jego wolą tzn. duchem i prawdą.

Po drugie. Chrześcijaństwo bynajmniej nie dba o to, żeby sprawiedliwość tryskała jak woda, a prawość jak nieustannie płynący potok, o czym czytaliśmy przed chwilą w Amosa 5:24. Wprost przeciwnie. Stale rozmywa Boże zasady moralne. Toleruje oszustwo, rozpustę, złodziejstwo i inne rażące grzechy, a szczytem wszystkiego jest udzielanie błogosławieństwa związkom homoseksualnym.

Jak wynika z Księgi Amosa, z rozdziału 5, a wersetu 15, wszyscy, którzy pragną podobać się Jehowie powinni usłuchać Jego wezwania:

'' Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro '' (tyle zacytowano)

Miłość i nienawiść to silne emocje płynące z symbolicznego serca. Jest ono zdradliwe, toteż musimy strzec go ze wszystkich sił. Jeżeli pozwolimy, by zagnieździły się w nim złe pragnienia, możemy zacząć miłować zło, a nienawidzić dobro. A jeżeli będziemy podsycać owe pragnienia przez uprawianie grzechu, to nawet najgorliwszy udział w służbie nie zjedna nam uznania Bożego.

 

Ale nie wszyscy Izraelici w czasach Amosa robili to, co złe w oczach Jehowy. Byli wśród nich tacy prorocy jak Amos, Ozeasz, albo Jonasz. Byli też tacy, co złożyli śluby nazireatu. Dopóki ich obowiązywały stronili od produktów uzyskiwanych z winorośli, a zwłaszcza od wina. Jak inni Izraelici zapatrywali się na taką ofiarność owych wiernych sług Bożych? O ogromie zepsucia toczącego ów naród świadczy szokująca odpowiedź na to pytanie, zapisana w Księdze Amosa w rozdziale 2, a wersecie 12:

'' ''Lecz wy nazirejczykom dawaliście pić wino, prorokom zaś nakazaliście, mówiąc: 'Nie wolno wam prorokować' ' ''

Przykład wiernych nazirejczyków oraz proroków, powinien zawstydzić owych żadnych uciech Izraelitów i skłonić ich do zmiany postępowania. Ale oni nie tylko niczego się nie nauczyli, lecz nawet usiłowali odwieść owych lojalnych sług Boga od przysparzania Jemu chwały.

 

Płynie stąd, drodzy, ostrzegawcza lekcja dla nas. Nigdy nie zniechęcajmy ofiarnych pionierów, nadzorców podróżujących, misjonarzy, ani członków rodziny Betel. Nie sugerujmy im, że lepiej by zrobili, gdyby zrezygnowali ze swej gorliwej służby pełnoczasowej i zaczęli prowadzić tzw. normalne życie.

Przecież ogromnie się cieszymy, że ci wierni słudzy pełnoczasowi robią co w ich mocy, żeby przysparzać chwałę Jehowie.  Szczerze ich za to chwalimy i zachęcamy do trwania w tym szlachetnym dziele.

 

W Księdze Przysłów rozdziale 15, a wersecie 17 czytamy:

'' Lepsza jest potrawa z warzyw - tam, gdzie jest miłość niż tuczny (oryg.) byk, a przy tym nienawiść. ''

Biorąc pod uwagę tę zasadę spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Kiedy Izraelici mieli się lepiej? Podczas wędrówki po pustkowiu, czy w czasach proroka Amosa?

Z cielesnego punktu widzenia można powiedzieć, że lepiej im było za życia Amosa. Dobrze im się powodziło - przynajmniej pod względem materialnym. Niestety, nie byli bogaci wobec Boga. Z drugiej strony, ich przodkowie na pustkowiu jedli tylko mannę, przez 40 lat nosili to samo odzienie i obuwie. Nie delektowali się mięsem tuczonych byków, ani nie wylegiwali się na łożach z kości słoniowej. Jednakże w Księdze Powtórzonego Prawa, w 2 rozdziale, a 7 wersecie Mojżesz pokazał co się naprawdę liczy. Powiedział:

'' Jehowa, twój Bóg, błogosławił ci we wszystkim, co czyniła twa ręka. (...) Przez te czterdzieści lat Jehowa, twój Bóg, był z tobą. Nie brakowało ci niczego. '' (tyle zacytowano)

Tak właśnie było. Chociaż Izraelici na pustkowiu żyli skromnie, zawsze mieli wszystko, czego faktycznie potrzebowali. A co najważniejsze - korzystali z ochrony Jehowy. Po 40 latach Jehowa wprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Pomógł ją uwolnić od wszystkich wrogów, nawet od budzących grozę Amorytów. W Księdze Amosa, rozdziale 2, w wersetach 9 i 10, przypomniał potomkom tamtych Izraelitów, że mogą się cieszyć owocami tej ziemi tylko temu, że On umiłował ich przodków. Czy wobec tego nie nadużywają niezasłużonej życzliwości Bożej?

W jakim celu Jehowa uwolnił Izraelitów z Egiptu i wprowadził ich do Ziemi Obiecanej? Na pewno nie po to, by się leniwie pławili w luksusach i zapomnieli o swym Stwórcy. Wprost przeciwnie. Chodziło o to, żeby mogli oddawać cześć Jehowie jako ludzie wolni. Tymczasem teraz, zamiast Boga, wychwalali ryte wizerunki. Wstyd i hańba.

Ale z Boga nie można drwić. W Księdze Amosa, w rozdziale 3, a w wersecie 2 Jehowa jednoznacznie oznajmił:

'' dokonam z wami rozrachunku za wszystkie wasze przewinienia '' (tyle zacytowano)

Warto w tym kontekście uprzytomnić sobie, że my także zostaliśmy wyzwoleni z niewoli nowożytnego Egiptu, czyli tego znikczemniałego systemu rzeczy.  Dlaczego Jehowa nas wyswobodził? Na pewno nie po to, byśmy koncentrowali się własnych zachciankom. Jehowa uwolnił nas z niewoli, żebyśmy mogli całym sercem oddawać mu chwałę jako ludzie wolni. Każdy z nas zda rachunek z tego, jak korzysta ze swej wolności.

 

Niestety, większość Izraelitów puściła mimo uszu dobitne orędzie Amosa. W rozdziale 4, wersetach 4 i 5, prorok tak oto obnaża chorobę duchową toczącą ich serca.

'' 'Przybądźcie do Betel i dopuszczajcie się występku. W Gilgal wielokrotnie dopuszczajcie się występku, (...) bo tak to umiłowaliście, synowie Izraela' '' (tyle zacytowano)

Izraelici hołdowali niewłaściwym pragnieniom, nie strzegli swych serc. Skutkiem tego większość z nich pokochała zło, a znienawidziła dobro. Owi zatwardziali czciciele cielców nie zamierzali się zmienić. Woleli umrzeć w swoich grzechach.

W tamtych czasach nikomu nie było łatwo dochować wierności Jehowie. Nie jest łatwo płynąć pod prąd, o czym dobrze wiedzą, obecni tutaj wśród nas, młodzi ludzie. Ale miłość do Boga, pragnienie podobania się Jemu, dodawała niektórym Izraelitom sił do trzymania się czystego wielbienia. To właśnie do nich zostało skierowane serdeczne zaproszenie Jehowy, zapisane w Księdze Amosa w rozdziale 5, a wersecie 4.

''  Szukaj mnie i żyj '' (tyle zacytowano)

A co czekało tych, którzy nie popierali religii prawdziwej? Najgorsza odmiana głodu - głód duchowy. W Amosa w 8 rozdziale, a wersecie 11 przepowiedziano:

'' 'Oto idą dni - brzmi wypowiedź Wszechwładnego Pana, Jehowy - a ześlę na tę ziemię głód, nie głód chleba i nie pragnienie wody, lecz słuchania słów Jehowy. ''

Właśnie taki dotkliwy głód trapi chrześcijaństwo, nowożytny odpowiednik Izraela. Większość jego wyznawców nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojego opłakanego stanu. Ale szczere osoby dostrzegają duchową pomyślność ludu Bożego i także pragną jej zaznawać. Dlatego stale, tłumnie napływają do Organizacji.

Teraz jaskrawą różnicę między stanem chrześcijaństwa, a sytuacją sług Bożych trafnie przedstawiono w Księdze Izajasza w 65 rozdziale, a wersecie 13:

'' Dlatego tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa: "Oto moi słudzy będą jeść, lecz wy będziecie głodować. Oto moi słudzy będą pić, lecz wy będziecie pragnąć. Oto moi słudzy będą się radować, lecz wy będziecie doznawać wstydu. ''

A w wersecie 14 czytamy:

'' Oto moi słudzy będą radośnie wołać w dobrym nastroju serca, lecz wy będziecie wykrzykiwać z boleści serca i będziecie wyć zupełnie załamani na duchu. ''

Czy naprawdę doceniamy wszystkie dostępne nam dary i błogosławieństwa duchowe? Kiedy jesteśmy na zebraniach zborowych, lub na zgromadzeniach takich jak to, rzeczywiście chce nam się radośnie wołać w dobrym nastroju serca. Cieszymy się z tego, że dobrze rozumiemy słowo Boże, którego częścią jest pouczające proroctwo Amosa.

 

Dlatego z myślą o wszystkich, którzy kochają Boga, pragną oddawać mu chwałę, zakończmy naszą krótką analizę proroctwa Amosa radosnym akcentem. Bez względu na to drodzy, jak wygląda nasza obecna sytuacja materialna, wszyscy rozkoszujemy się najwyborniejszym jadłem i napojem duchowym. Nieustannie wychwalajmy więc zatem tego, który bada serca i obficie dostarcza nam wszystkiego dla naszego pożytku. I obyśmy, drodzy, wszyscy mogli z całego serca wysławiać Go przez całą wieczność.


Przejdź do 1 części sympozjum:

Śmiało głośmy słowo Boże

Przejdź do 2 części sympozjum:

Boży wyrok na niegodziwych


* ''zacytowano'' odnosi się do oryginalnego przemówienia i oznacza, iż to mówca skrócił lub poszerzył cytowanie danego, czy danych wersetów, dokładnie w taki sposób, w jaki przytaczamy.


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O sierpień 2003