''Jehowa bada nasze serca''
W początkowym okresie państwa Izraelskiego
Jehowa oznajmił prorokowi Samuelowi: ''Człowiek widzi to, co jawi się
oczom, lecz Jehowa widzi jakie jest serce.'' Co to znaczy, że Jehowa
widzi, jakie jest serce? W piśmie Świętym serce wyobraża niekiedy wnętrze
człowieka, jego pragnienia, myśli, uczucia. Kiedy więc Biblia mówi, że Bóg
widzi ''serce'', oznacza to, że nie ocenia człowieka z pozorów, lecz
dostrzega ''jaki jest naprawdę''.
Kiedy w czasach Amosa, ''Ten, który bada serce''
spoglądał na dziesięcioplemienne królestwo Izraela dostrzegał wiele
niepokojących zjawisk. Możemy się o tym dowiedzieć z Księgi Amosa,
z rozdziału 6, a wersety 4 do 6. Otwórzmy nasze Biblie w tym
miejscu. Mowa tu o ludziach, którzy
''kładą się na łożach z kości słoniowej i
wylegują się na sofach, i spożywają barany z trzody i młode byki spośród
tucznych cieląt. Improwizują przy dźwięku instrumentu strunowego; jak
Dawid wymyślają sobie instrumenty do akompaniowania przy pieśni; piją wino
z czasz, a namaszczają się najwyborniejszymi olejkami'' (tyle
zacytowano)
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że
opisano tu sympatyczną scenę. W zaciszu dostatnich domostw bogaci raczą
się najlepszym jedzeniem i piciem, zażywają rozrywki przy dźwiękach
najmodniejszych instrumentów. A czy w wersecie 4 zauważyliśmy wzmiankę o
''łożach z kości słoniowej''? Kość słoniowa, razem ze złotem i srebrem,
była sprowadzana z dalekich krajów przez bajecznie bogatego króla
Salomona. Archeolodzy odkryli w Samarii mnóstwo misternie rzeźbionych
fragmentów kości słoniowej, które mogą zdobić meble, a nawet ściany
wewnętrzne. Czyżby Jehowie nie podobało się to, że Izraelici wygodnie
mieszkali, smacznie jedli, pili dobre wino i słuchali pięknej muzyki?
Skądże znowu, przecież On sam jest dawcą licznych darów, które sprawiają
nam przyjemność. Martwił Go natomiast stan serca tych ludzi, ich
niewłaściwe pragnienia oraz ich stosunek do Boga i własnych rodaków. Pod
koniec wersetu 6 powiedziano, że Izraelitów nie dotknęła ''choroba podczas
nieszczęścia Józefa.'' Pod fasadą dobrobytu materialnego, Jehowa
dostrzegał, że Józef (czyli Izrael) znajdował się w opłakanym stanie
duchowym opisanym w 1 części tego Sympozjum. Współczesny Amosowi, prorok
Ozeasz donosi, że w kraju tym nagminnie dopuszczano się wtedy oszustwa,
złodziejstwa, rozpusty, morderstw, ucisku, oraz innych rzeczy, występków
zniesławiających Boga. A mimo to, ludzie beztrosko zajmowali się
codziennymi sprawami.
Tak samo dzieje się obecnie. Wiele ludzi
przyznaje, że żyjemy w ciężkich czasach, ale dopóki sami są bezpieczni,
nie przejmują się cudzą niedolą.
Naród opisany przez Amosa stacza się po równi
pochyłej, nawet jeżeli pozory temu przeczą. Jeżeli nie usłucha Bożych
ostrzeżeń, nie zmieni tych poglądów, Jehowa wyda go na łup wrogów. A
wtedy? Przybędą Asyryjczycy, zabiorą Izraelitom wspaniałe łoża z kości
słoniowej, ich samych zaś uprowadzą do niewoli. Zabytkowe życie
nieodwołalnie się skończy. Ale w jaki sposób naród izraelski popadł w tak
żałosne położenie?
Wszystko zaczęło się po śmierci Salomona, kiedy
to Północne Królestwo oderwało się od plemienia Judy i Beniamina. Król
Jeroboam I przekonał wtedy swych poddanych, że podróżowanie do Jerozolimy
w celu oddawania czci Jehowy (oryg.) kosztuje zbyt wiele zachodu.
Ale co kryło się w sercu Jeroboama? Czy naprawdę troszczył się o
pomyślność ludu? Nic podobnego. On chciał chronić własne interesy. Obawiał
się, że jeżeli Izraelici dalej trzy razy w roku będą tłumnie wędrować do
Świątyni Jeruzalemskiej, w końcu na powrót zwiążą się z Królestwem Judy.
Chcąc zapobiec takiej dezercji Jeroboam uczynił dwa cielce. Jednego
ustawił w Dan, a drugiego postawił w Betel. W ten sposób kult cielca stał
się w Izraelu religią państwową. Ale Jeroboam próbował jakoś uwiarygodnić
nową religię. Co zrobił? Wprowadził święta, które poniekąd, przypominały
uroczystości obchodzone w Jerozolimie.
W Księdze 1 Królów, w rozdziale 12, a
32 wersecie czytamy:
'' Jeroboam ustanowił święto w miesiącu ósmym,
piętnastego dnia tego miesiąca, na wzór święta, które było w Judzie, żeby
mógł składać dary ofiarne na ołtarzu, który uczynił w Betel '' (tyle
zacytowano)
Ale ta nowa religia była jedynie marnym
falsyfikatem prawdziwego wielbienia. A co o tych świętach sądził Jehowa?
Otwórzmy Księgę Amosa na rozdziale 5. W wersetach 21 do
24 czytamy:
'' 21 Znienawidziłem, odrzuciłem wasze
święta i nie będzie mnie cieszyć woń waszych uroczystych zgromadzeń.
22 Lecz choćbyście mi składali całopalenia, i tak nie będę miał
upodobania w waszych darach ofiarnych, a na wasze ofiary współuczestnictwa
z tucznych zwierząt nie spojrzę.
23 Oddal ode mnie zgiełk swych pieśni; obym też nie słyszał
melodyjnego dźwięku twoich instrumentów strunowych.
24 I niechaj sprawiedliwość tryśnie jak wody, a prawość jak
nieustannie płynący potok. ''
Jehowa najwyraźniej badał serca tych, którzy
uczestniczyli w pogańskich świętach i uroczystych zgromadzeniach, i
odrzucił owe ceremonie wraz ze wszystkimi ofiarami całopalnymi.
Podobnie dzisiaj. Z odrazą patrzy na pogańskie
święta obchodzone w chrześcijaństwie, takie jak Boże Narodzenie czy
Wielkanoc. Nie może być żadnej mowy o żadnym partnerstwie między prawością
a bezprawiem, o żadnej wspólnocie między światłem a ciemnością.
Między religią chrześcijaństwa, a kultem cielca
uprawianym przez Izraelitów zachodzą jeszcze inne podobieństwa:
Po pierwsze. Chrześcijaństwo nie opiera swej
religii na szczerej miłości do Boga. Nie stara się bowiem oddawać czci
Jehowie zgodnie z Jego wolą tzn. duchem i prawdą.
Po drugie. Chrześcijaństwo bynajmniej nie dba o
to, żeby sprawiedliwość tryskała jak woda, a prawość jak nieustannie
płynący potok, o czym czytaliśmy przed chwilą w Amosa 5:24. Wprost
przeciwnie. Stale rozmywa Boże zasady moralne. Toleruje oszustwo,
rozpustę, złodziejstwo i inne rażące grzechy, a szczytem wszystkiego jest
udzielanie błogosławieństwa związkom homoseksualnym.
Jak wynika z Księgi Amosa, z rozdziału
5, a wersetu 15, wszyscy, którzy pragną podobać się Jehowie
powinni usłuchać Jego wezwania:
'' Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro ''
(tyle zacytowano)
Miłość i nienawiść to silne emocje płynące z
symbolicznego serca. Jest ono zdradliwe, toteż musimy strzec go ze
wszystkich sił. Jeżeli pozwolimy, by zagnieździły się w nim złe
pragnienia, możemy zacząć miłować zło, a nienawidzić dobro. A jeżeli
będziemy podsycać owe pragnienia przez uprawianie grzechu, to nawet
najgorliwszy udział w służbie nie zjedna nam uznania Bożego.
Ale nie wszyscy Izraelici w czasach Amosa robili
to, co złe w oczach Jehowy. Byli wśród nich tacy prorocy jak Amos, Ozeasz,
albo Jonasz. Byli też tacy, co złożyli śluby nazireatu. Dopóki ich
obowiązywały stronili od produktów uzyskiwanych z winorośli, a zwłaszcza
od wina. Jak inni Izraelici zapatrywali się na taką ofiarność owych
wiernych sług Bożych? O ogromie zepsucia toczącego ów naród świadczy
szokująca odpowiedź na to pytanie, zapisana w Księdze Amosa w
rozdziale 2, a wersecie 12:
'' ''Lecz wy nazirejczykom dawaliście pić wino,
prorokom zaś nakazaliście, mówiąc: 'Nie wolno wam prorokować' ' ''
Przykład wiernych nazirejczyków oraz proroków,
powinien zawstydzić owych żadnych uciech Izraelitów i skłonić ich do
zmiany postępowania. Ale oni nie tylko niczego się nie nauczyli, lecz
nawet usiłowali odwieść owych lojalnych sług Boga od przysparzania Jemu
chwały.
Płynie stąd, drodzy, ostrzegawcza lekcja dla
nas. Nigdy nie zniechęcajmy ofiarnych pionierów, nadzorców podróżujących,
misjonarzy, ani członków rodziny Betel. Nie sugerujmy im, że lepiej by
zrobili, gdyby zrezygnowali ze swej gorliwej służby pełnoczasowej i
zaczęli prowadzić tzw. normalne życie.
Przecież ogromnie się cieszymy, że ci wierni
słudzy pełnoczasowi robią co w ich mocy, żeby przysparzać chwałę Jehowie.
Szczerze ich za to chwalimy i zachęcamy do trwania w tym szlachetnym
dziele.
W Księdze Przysłów rozdziale 15, a
wersecie 17 czytamy:
'' Lepsza jest potrawa z warzyw - tam, gdzie
jest miłość niż tuczny (oryg.) byk, a przy tym nienawiść. ''
Biorąc pod uwagę tę zasadę spróbujmy
odpowiedzieć na pytanie: Kiedy Izraelici mieli się lepiej? Podczas
wędrówki po pustkowiu, czy w czasach proroka Amosa?
Z cielesnego punktu widzenia można powiedzieć,
że lepiej im było za życia Amosa. Dobrze im się powodziło - przynajmniej
pod względem materialnym. Niestety, nie byli bogaci wobec Boga. Z drugiej
strony, ich przodkowie na pustkowiu jedli tylko mannę, przez 40 lat nosili
to samo odzienie i obuwie. Nie delektowali się mięsem tuczonych byków, ani
nie wylegiwali się na łożach z kości słoniowej. Jednakże w Księdze
Powtórzonego Prawa, w 2 rozdziale, a 7 wersecie Mojżesz
pokazał co się naprawdę liczy. Powiedział:
'' Jehowa, twój Bóg, błogosławił ci we
wszystkim, co czyniła twa ręka. (...) Przez te czterdzieści lat Jehowa,
twój Bóg, był z tobą. Nie brakowało ci niczego. '' (tyle zacytowano)
Tak właśnie było. Chociaż Izraelici na pustkowiu
żyli skromnie, zawsze mieli wszystko, czego faktycznie
potrzebowali. A co najważniejsze - korzystali z ochrony Jehowy. Po 40
latach Jehowa wprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Pomógł ją uwolnić
od wszystkich wrogów, nawet od budzących grozę Amorytów. W Księdze Amosa,
rozdziale 2, w wersetach 9 i 10, przypomniał potomkom tamtych Izraelitów,
że mogą się cieszyć owocami tej ziemi tylko temu, że On umiłował ich
przodków. Czy wobec tego nie nadużywają niezasłużonej życzliwości Bożej?
W jakim celu Jehowa uwolnił Izraelitów z Egiptu
i wprowadził ich do Ziemi Obiecanej? Na pewno nie po to, by się leniwie
pławili w luksusach i zapomnieli o swym Stwórcy. Wprost przeciwnie.
Chodziło o to, żeby mogli oddawać cześć Jehowie jako ludzie wolni.
Tymczasem teraz, zamiast Boga, wychwalali ryte wizerunki. Wstyd i hańba.
Ale z Boga nie można drwić. W Księdze Amosa, w
rozdziale 3, a w wersecie 2 Jehowa jednoznacznie oznajmił:
'' dokonam z wami rozrachunku za wszystkie wasze
przewinienia '' (tyle zacytowano)
Warto w tym kontekście uprzytomnić sobie, że my
także zostaliśmy wyzwoleni z niewoli nowożytnego Egiptu, czyli tego
znikczemniałego systemu rzeczy. Dlaczego Jehowa nas wyswobodził? Na
pewno nie po to, byśmy koncentrowali się własnych zachciankom. Jehowa
uwolnił nas z niewoli, żebyśmy mogli całym sercem oddawać mu chwałę jako
ludzie wolni. Każdy z nas zda rachunek z tego, jak korzysta ze swej
wolności.
Niestety, większość Izraelitów puściła mimo uszu
dobitne orędzie Amosa. W rozdziale 4, wersetach 4 i 5,
prorok tak oto obnaża chorobę duchową toczącą ich serca.
'' 'Przybądźcie do Betel i dopuszczajcie się
występku. W Gilgal wielokrotnie dopuszczajcie się występku, (...) bo tak
to umiłowaliście, synowie Izraela' '' (tyle zacytowano)
Izraelici hołdowali niewłaściwym pragnieniom,
nie strzegli swych serc. Skutkiem tego większość z nich pokochała zło, a
znienawidziła dobro. Owi zatwardziali czciciele cielców nie zamierzali się
zmienić. Woleli umrzeć w swoich grzechach.
W tamtych czasach nikomu nie było łatwo dochować
wierności Jehowie. Nie jest łatwo płynąć pod prąd, o czym dobrze wiedzą,
obecni tutaj wśród nas, młodzi ludzie. Ale miłość do Boga, pragnienie
podobania się Jemu, dodawała niektórym Izraelitom sił do trzymania się
czystego wielbienia. To właśnie do nich zostało skierowane serdeczne
zaproszenie Jehowy, zapisane w Księdze Amosa w rozdziale 5,
a wersecie 4.
'' Szukaj mnie i żyj '' (tyle
zacytowano)
A co czekało tych, którzy nie popierali religii
prawdziwej? Najgorsza odmiana głodu - głód duchowy. W Amosa w 8
rozdziale, a wersecie 11 przepowiedziano:
'' 'Oto idą dni - brzmi wypowiedź Wszechwładnego
Pana, Jehowy - a ześlę na tę ziemię głód, nie głód chleba i nie pragnienie
wody, lecz słuchania słów Jehowy. ''
Właśnie taki dotkliwy głód trapi
chrześcijaństwo, nowożytny odpowiednik Izraela. Większość jego wyznawców
nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojego opłakanego stanu. Ale szczere
osoby dostrzegają duchową pomyślność ludu Bożego i także pragną jej
zaznawać. Dlatego stale, tłumnie napływają do Organizacji.
Teraz jaskrawą różnicę między stanem
chrześcijaństwa, a sytuacją sług Bożych trafnie przedstawiono w Księdze
Izajasza w 65 rozdziale, a wersecie 13:
'' Dlatego tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa:
"Oto moi słudzy będą jeść, lecz wy będziecie głodować. Oto moi słudzy będą
pić, lecz wy będziecie pragnąć. Oto moi słudzy będą się radować, lecz wy
będziecie doznawać wstydu. ''
A w wersecie 14 czytamy:
'' Oto moi słudzy będą radośnie wołać w dobrym
nastroju serca, lecz wy będziecie wykrzykiwać z boleści serca i będziecie
wyć zupełnie załamani na duchu. ''
Czy naprawdę doceniamy wszystkie dostępne nam
dary i błogosławieństwa duchowe? Kiedy jesteśmy na zebraniach zborowych,
lub na zgromadzeniach takich jak to, rzeczywiście chce nam się radośnie
wołać w dobrym nastroju serca. Cieszymy się z tego, że dobrze rozumiemy
słowo Boże, którego częścią jest pouczające proroctwo Amosa.
Dlatego z myślą o wszystkich, którzy kochają
Boga, pragną oddawać mu chwałę, zakończmy naszą krótką analizę proroctwa
Amosa radosnym akcentem. Bez względu na to drodzy, jak wygląda nasza
obecna sytuacja materialna, wszyscy rozkoszujemy się najwyborniejszym
jadłem i napojem duchowym. Nieustannie wychwalajmy więc zatem tego, który
bada serca i obficie dostarcza nam wszystkiego dla naszego pożytku. I
obyśmy, drodzy, wszyscy mogli z całego serca wysławiać Go przez całą
wieczność.
Przejdź do 1 części sympozjum:
Śmiało
głośmy słowo Boże
Przejdź do 2 części sympozjum:
Boży wyrok na niegodziwych
* ''zacytowano'' odnosi się do
oryginalnego przemówienia i oznacza, iż to mówca skrócił lub poszerzył
cytowanie danego, czy danych wersetów, dokładnie w taki sposób, w jaki
przytaczamy.