Strona główna / Wykłady kongresowe / Sympozjum cz. 1

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 

 

(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)


Proroctwo Amosa. Proroctwo przypomina nam o tym, że Jehowa ''bada serca'' i że wystąpi przeciwko niegodziwym. Za chwilę wysłuchamy 3-częściowego sympozjum, które wykaże, dlaczego to prorocze orędzie pobudza nas do oddawania chwały Bogu. Sympozjum to nosi tytuł: ''Proroctwo Amosa - doniosłe orędzie na nasze czasy''. Kolejne jego części wygłoszą bracia: Wacław Majka, Mieczysław Wojtyniak i Bogusław Cichocki. Pierwsza część jest zatytułowana ''Śmiało głośmy Słowo Boże'' i przedstawi ją brat Wacław majka, starszy ze zboru Kraków ''Piastów''. Prosimy.
 

''Śmiało głośmy Słowo Boże''

 

Pewien Świadek na rzecz Jehowy natknął się kiedyś w służbie na duchownego. Ten zaczął wołać: "Przestań głosić! Precz stąd!". Co uczynił sługa Jehowy? Czy zastosował się do tego żądania? Czy też dalej śmiało głosił Słowo Boże? Czy chciałbyś się o tym przekonać? Opisał on swe przeżycia w księdze nazwanej od jego imienia, w biblijnej Księdze Amosa. Zanim omówimy dokładniej spotkanie Amosa z owym duchownym, poznajmy nieco lepiej tego proroka i jego czasy. Odszukajmy w naszych Bibliach 1 rozdział Księgi Amosa. warto mieć ją otwartą, gdyż poświęcono jej całe to sympozjum. Kim był Amos? Skąd pochodził? Kiedy żył? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w wersecie 1:

" Słowa, które Amos, jeden z hodowców owiec w Tekoi, otrzymał za dni Uzjasza, króla Judy, i za dni Jeroboama, syna Joasza, króla Izraela. "  (tyle zacytowano)

Amos pochodził więc z Judy, z miejscowości Tekoa, leżącej jakieś 16km na południe od Jerozolimy. Żył pod konie IXw p.n.e., kiedy Judą rządził Uzjasz, a Izraelem Jeroboam II. Z tego wersetu dowiadujemy się też, czym się zajmował Amos - był hodowcą owiec. A z rozdziału 7 wersetu 1 wynika, że był nie tylko pasterzem, lecz zajmował się również nacinaniem fig na sykomorach (oryg. - taki werset podano podczas wykładu - patrz całość wersetu kolejnego). A zatem przez część roku pracował jako robotnik sezonowy. W 14 wersecie rozdziału 7 Amos szczerze przyznaje:  

" Nie byłem prorokiem ani synem proroka. " (tyle zacytowano)

Nie urodził się więc w rodzinie proroka, ani nie odebrał żadnego szkolenia w tym zakresie. Był zwykłym człowiekiem pracy. Jednakże Jehowa spośród wszystkich mieszkańców Judy nie wybrał do wykonania swego dzieła ani potężnego króla, ani uczonego kapłana, ani bogatego naczelnika, lecz pokornego rolnika. Płynie z tego dla nas niezwykle budująca nauka. Być może podobnie jak Amos, nie mamy wykształcenia, ani nie zajmujemy znaczącej pozycji w społeczeństwie. Ale czy z tego powodu mielibyśmy uważać, że nie nadajemy się do głoszenia Słowa Bożego? W żadnym wypadku. Jehowa potrafi nas wyposażyć do rozgłaszania jego orędzia i to nawet na niełatwych terenach. Właśnie tak było z Amosem. Dlatego każdy, kto chce głosić Słowo Boże, może się wiele nauczyć z przeanalizowania przykładu tego proroka. Jakie zadanie otrzymał Amos? W rozdziale 7, wersecie 15 Jehowa poleca mu:

" Idź, prorokuj mojemu ludowi, Izraelowi. " (tyle zacytowano)

Było to niezwykle trudne zadanie. W dziesięcioplemiennym królestwie Izraela żyło się podówczas spokojnie i bezpiecznie, ludziom dobrze się powodziło, wielu miało nie tylko dom zimowy, ale też dom letni i to zbudowany nie ze zwykłych glinianych cegieł, lecz z kosztownego kamienia ciosanego. Niektórzy posiadali eleganckie sprzęty zdobione kością słoniową i pijali wino z pięknych winnic. Krótko mówiąc, w Izraelu dobrze się żyło. Dlatego jego mieszkańcy popadli w ospałość duchową. Czy to nam nie przypomina postawy wielu ludzi żyjących obecnie w zamożniejszych krajach? Teren przydzielony Amosowi naprawdę był bardzo podobny do tego, na którym niejeden z nas pełni dzisiaj służbę kaznodziejską. Oczywiście, samo posiadanie dóbr materialnych nie było niczym złym. Jednakże niektórzy Izraelici nagromadzili bogactwa w nieuczciwy sposób. Otwórzmy Księgę Amosa na rozdziale 4. W wersecie 1 czytamy, że bogacze oszukiwali maluczkich, a nawet gnębili ubogich.

 

Amos wyjawia dalej, że wpływowi kupcy, sędziowie i kapłani zmawiali się razem w celu grabienia ubogich. Cofnijmy się więc na chwilę do tamtych czasów i wraz z Amosem przyjrzyjmy się ich poczynaniom. W rozdziale 8 swej księgi Amos zabiera nas na targowisko. W wersecie 5 mówi o kupcach, którzy są skorzy pomniejszać efę i powiększać sykl, w wersecie 6 dodaje, że sprzedają "poślad", czyli ziarno gorszego gatunku jako czyste zboże.

A zatem kupcy na wiele sposobów oszukują klientów. Fałszują wagę, zawyżają cenę i obniżają jakość produktu. Doprowadzają ubogich do ruiny, zmuszając ich do zaprzedania się w niewolę, a wtedy - jak czytamy w wersecie 6 - kupcy nabywają ich za cenę pary sandałów. 

 

Pomyśl tylko. Rodacy są dla nich warci tyle, co obuwie. Nie tylko ich upokarzają, ale też rażąco naruszają prawo Boże. Tymczasem w wersecie 5 zaznaczono, że ci sami odstępczy kupcy skrupulatnie przestrzegają sabatu. Są więc religijni, ale tylko na pokaz. Jak to jednak możliwe, że owi kupcy zupełnie bezkarnie łamią prawo Boże, które nakazuje "masz miłować swego bliźniego jak samego siebie"? Otóż ich wspólnikami są ci, którzy powinni stać na straży prawa, mianowicie sędziowie. Wróćmy do rozdziału 5. Jak wynika z wersetu 10, jesteśmy teraz w bramie miejskiej, gdzie rozpatruje się sprawy sądowe. W wersecie 12 Amos przedstawia sędziów jako tych, którzy biorą pieniądze za milczenie i "którzy biednych odepchnęli w bramie". Zamiast chronić ubogich, sędziowie zdradzają ich za łapówkę. Oni także lekceważą prawo Boże. 

 

A jak się zachowują kapłani izraelscy? Aby się o tym przekonać, zajrzyjmy razem z Amosem do innego miejsca, opisanego w rozdziale 2. Znajdujemy się tym razem nie w bramie, lecz w pogańskiej świątyni. Jakie postępki tolerują kapłani w swych przybytkach? Począwszy od drugiej części wersetu 7 czytamy:

" Mężczyzna i jego ojciec chodzą do tej samej dziewczyny, aby bezcześcić me święte imię. Ponadto na szacie wziętej w zastaw wyciągają się przy każdym ołtarzu; a wino ukaranych grzywną piją w domu swych bogów. " (zacytowano do końca wersetu 8)

Coś podobnego, kapłani skandalicznie naruszają prawo Boże, przymykają oczy na niemoralność i okrucieństwo, a propagują bałwochwalstwo. Izraelscy ojcowie dopuszczają się niemoralności z tą samą nierządnicą świątynną, do której chodzą ich synowie. Lekceważą też prawo z Księgi Wyjścia, 22 rozdziału, 26 i 27 wersetu, zgodnie z którym płaszcz wzięty w zastaw należy zwrócić przed nastaniem nocy. Zamiast oddać płaszcz, wylegują się na nim, ucztując w świątyni, a za grzywny wymuszone od ubogich kupują sobie wino, które popijają w pogańskich świątyniach. Na jakież manowce zeszli ze ścieżki czystego wielbienia! 

 

Tutaj zakończmy naszą krótką wycieczkę, której przewodnikiem był Amos. Wyraźnie z niej wynika, że Izraelici łamali dwa najświętsze przykazania prawa, nakazujące miłować Jehowę oraz swego bliźniego.  Dlatego Jehowa, posłał Amosa, żeby zdemaskował ich wiarołomstwo. W naszych czasach, narody chrześcijaństwa i cała reszta świata są równie zepsute, jak starożytny Izrael. Chociaż niektórym ludziom dobrze się powodzi, inni popadają w ruinę finansową i emocjonalną; przez niemoralne praktyki nieuczciwych potentatów finansowych, politycznych i religijnych. Ale Jehowie nie jest obojętny los tych, którzy cierpią i szczerze go szukają, dlatego swym dzisiejszym sługom zalecił takie samo zadanie jak Amosowi: mają "śmiało głosić Jego Słowo". 

 

Ponieważ praca Amosa była tak podobna do naszej, warto bliżej się zapoznać z jego przykładem. Dowiadujemy się z niego, po pierwsze, o czym mamy głosić, po drugie, jak to robić, i po trzecie, dlaczego nikt na ziemi nie zdoła nas powstrzymać. 

 

Przeanalizujmy te punkty po kolei.

Po pierwsze, o czym mamy głosić? Podobnie jak Amos, kierujemy uwagę na ostrzeżenia Boże. W rozdziale 4 prorok wyjaśnia, jak Jehowa za pośrednictwem różnych nieszczęść wielokrotnie ostrzegał Izraelitów, że ściągają na siebie jego niezadowolenie. W wersetach od 6 do 10, oznajmia, że sprowadził na nich niedostatek chleba, odmówił im ulewy, poraził ich spiekotą i rdzą, i posłał między nich zarazę. Czy te klęski skłoniły Izraelitów do okazania skruchy i zmiany postępowania? Pod koniec wersetu 6 czytamy:

" nie wróciliście do mnie' - brzmi wypowiedź Jehowy. " (tyle zacytowano)

Tak samo w wersetach 8, 9, 10 i 11 Jehowa czterokrotnie oznajmia na zakończenie: "Nie wróciliście do mnie." Jehowa chciał ich nakłonić do poprawy, lecz oni uporczywie odrzucali Jego starania. W końcu Jehowa postanowił ukarać zatwardziałych w grzechu Izraelitów. Najpierw jednak mieli otrzymać prorocze ostrzeżenie. Osobiście oznajmił przecież: "Wszechwładny Pan Jehowa nie uczyni nic, jeśli swej poufnej sprawy nie wyjawił swoim sługom, prorokom." Tak jak powiadomił Noego o nadchodzącym potopie i nakazał rozgłaszać ostrzeżenie, tak samo polecił Amosowi obwieszczać ostateczną przestrogę.

Niestety, Izraelici zlekceważyli orędzie Boże i nie zmienili swego postępowania. Niewątpliwie przyznamy, że czasy Amosa są uderzająco podobne do naszych czasów. Jezus przepowiedział rozmaite nieszczęścia, które miały nastąpić w czasie końca. Zapowiedział też dzieło głoszenia, które miało objąć całą ziemię. Jednakże podobnie jak za dni Amosa, tak i dzisiaj, większość ludzi lekceważy znak czasu i orędzie głoszone przez sług bożych. Jak się to dla nich skończy? Tak samo, jak dla niepoprawnych Izraelitów. W Amosa 4:12 czytamy:

'' Dlatego tak oto z tobą postąpię, Izraelu. Ponieważ tak właśnie z tobą postąpię, przygotuj się na spotkanie ze swoim Bogiem, Izraelu. "

Izraelici spotkali się ze swym Bogiem, gdy na mocy Jego wyroku zostali podbici przez armię Asyryjską. Dzisiejszy bezbożny świat spotka się z Bogiem podczas Armagedonu, ale dopóki Jehowa okazuje cierpliwość, zachęcamy każdego, kogo tylko możemy: "Szukaj Jehowy i żyj". 

 

Amos pokazał nam nie tylko, o czym mamy głosić, lecz także jak to robić. I to jest drugi punkt, którym chcemy się zająć.  Proroka cechowała niezwykła śmiałość. Wyraźnie to wynika z rozdziału 7, gdzie opisano kapłana, o którym wspomnieliśmy na początku naszych rozważań. W 10 wersecie powiedziano, że był to Amacjasz, kapłan z Betel. W Betel mieścił się ośrodek kultu cielca, odstępczej religii praktykowanej w Izraelu. A zatem Amacjasz był kapłanem tamtejszej religii państwowej. Jak zareagował na śmiałe obwieszczenie Amosa? Z Księgi Amosa, 7 rozdziału, 12 i 13 wersetu dowiadujemy się, że Amacjasz zażądał: 

"Wizjonerze, idź, uciekaj do ziemi judzkiej i tam jedz chleb, i tam możesz prorokować. Lecz w Betel nie wolno ci już dłużej prorokować, gdyż to jest sanktuarium króla i jest to dom królestwa." (tyle zacytowano)

Amacjasz w gruncie rzeczy mówił "wracaj do domu, my już mamy swoją religię". Jak wynika z wersetu 10, próbował podjudzić władze do zakazania działalności Amosa, powiedział królowi: "Amos uknuł spisek przeciw tobie w samym środku domu Izraela". Oskarżył więc proroka o zdradę. Na jakiej podstawie? Jak czytamy w wersecie 11, oznajmił królowi:

"Amos bowiem powiedział tak: Jeroboam umrze od miecza; Izrael zaś niechybnie pójdzie ze swej ziemi na wygnanie."

W tym jednym zdaniu, Amacjasz zawarł trzy mylące informacje. Przede wszystkim, że to Amos powiedział tak, a tak. Tymczasem Amos nigdy nie przemawiał we własnym imieniu, przeciwnie, zawsze mówił: "Oto co rzekł Jehowa". Prócz tego zarzucono mu, że powiedział "Jeroboam umrze od miecza", ale jak podaje werset 9, Amos przekazał słowa Jehowy: 

"I powstanę z mieczem przeciwko domowi Jeroboama."

Jehowa zapowiedział więc nieszczęście potomstwu Jeroboama, a nie jemu samemu. Poza tym, według Amacjasza, Amos oświadczył tylko "Izrael niechybnie pójdzie ze swej ziemi na wygnanie", a przecież Amos prorokował też, że jeśli Izraelici powrócą do swego Boga, dostąpią błogosławieństw. Jak widzimy, Amacjasz za pomocą zręcznie spreparowanych półprawd, próbował doprowadzić do oficjalnego zakazania działalności Amosa. Czy dostrzegamy wyraźne podobieństwo między metodami Amacjasza, a taktyką dzisiejszych przeciwników sług Jehowy? Podobnie, jak tamten wpływowy kapłan próbował uciszyć Amosa, tak samo niżsi i wyżsi rangą duchowni różnych obrządków, usiłują w naszych czasach położyć tamę dziełu głoszenia, prowadzonemu przez sług Bożych. 

 

Amacjasz pomawiał Amosa o zdradę. Rozmaici duchowni także obwiniają Świadków Jehowy, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i tak jak Amacjasz zabiegał o pomoc króla w zwalczaniu Amosa, tak samo kler nakłania swych politycznych sprzymierzeńców do prześladowania sług Jehowy. Jak zareagował Amos? W wersecie 16 rozdziału 7 pyta kapłana:

" Czy mówisz 'nie wolno ci prorokować przeciw Izraelowi" ?(tyle zacytowano)

A w wersecie 17 oznajmia:

" Tak rzekł Jehowa. " (tyle zacytowano)

Jak widać, Amos dalej bez wahania głosił orędzie, którego nie cierpiał Amacjasz. Nie dał się zastraszyć. To dla nas piękny przykład. W sprawie głoszenia słowa Bożego nie pójdziemy na żaden kompromis, nawet w krajech, w których nowożytni Amacjaszowie podjudzają do okrutnych prześladowań. Wzorem Amosa, nieustannie oznajmiajmy: 'Tak rzekł Jehowa.' 

 

Amacjasz powinien był wiedzieć, że jego groźby trafiają w próżnię. Amos już wcześniej wyjaśnił, dlaczego nikt na ziemi nie zdoła go powstrzymać od głoszenia i to jest trzeci punkt naszych rozważań. Otwórzmy, proszę, 3 rozdział Księgi Amosa. W wersetach od 3 do 7 prorok za pomocą szeregu pytań i przykładów wykazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Następnie w wersecie 8 konkluduje:

" Lew zaryczał! Któż się nie będzie bał? Wszechwładny Pan, Jehowa przemówił!  Któż nie będzie prorokował? "

Innymi słowy Amos oznajmia swym słuchaczom: "Tak jak wy nie możecie powstrzymać strachu gdy słyszycie ryk lwa, tak samo ja nie mogę się powstrzymać od głoszenia słowa Bożego, gdy słyszę, jak nakazuje mi to Jehowa". Do głoszenia pobudzała go zbożna bojaźń, czyli głęboki szacunek dla Jehowy.

Rozumowanie Amosa nic nie straciło na aktualności. My także słyszymy, jak Jehowa poleca nam głosić. I jak na to reagujemy? Podobnie jak Amos, śmiało głosimy słowo Jehowy, nie uciszą nas ani prześladowania wszczynane przez przeciwników, ani obojętność naszych słuchaczy. Wzorem Amosa, Świadkowie Jehowy na całym świecie śmiało i gorliwie oznajmiają: "Będziemy głosić dobrą nowinę!"

 

Wiemy, że spoczywa na nas powinność ostrzegania ludzi przed nadciągającymi sądami Jehowy. Co będą one obejmować? Dowiemy się tego z przemówienia "Boży wyrok na niegodziwych", który wygłosi miły gość z Biura Oddziału, brat Mieczysław Wojtyniak.


Przejdź do 2 części sympozjum:

Boży wyrok na niegodziwych

Przejdź do 3 części sympozjum:

Jehowa bada serce


* ''zacytowano'' odnosi się do oryginalnego przemówienia i oznacza, iż to mówca skrócił lub poszerzył cytowanie danego, czy danych wersetów, dokładnie w taki sposób, w jaki przytaczamy.


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O., sierpień 2003