Strona główna / Wykłady kongresowe / Sympozjum cz. 2

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 

 

(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)


''Boży wyrok na niegodziwych'

 

Czy Jehowa naprawdę położy kiedyś kres złu i cierpieniom trapiących (oryg.) ziemię? Trudno o trafniejsze pytanie na początku XXIw. Gdziekolwiek spojrzeć, widać dowody nieludzkiego traktowania człowieka przez człowieka. Jakże tęsknimy za światem wolnym od przemocy, terroryzmu i korupcji. Całe szczęście, że możemy bezgranicznie ufać, iż Jehowa na pewno położy kres złu. Na czym opieramy swą ufność? Upewniają nas o tym przede wszystkim jego przymioty. Jehowa jest Bogiem sprawiedliwym, jest Bogiem prawym. W Psalmie 33, wersecie 5 Jego słowo oznajmia, że miłuje On prawość i sprawiedliwość. A w Psalmie 11, wersecie 5 powiedziano: "Miłującego przemoc dusza Jego nienawidzi." Czy Wszechmocny Bóg, który miłuje sprawiedliwość, prawość, miałby bez końca tolerować to, czego nienawidzi? 

 

Jednakże nasze przekonanie, że Jehowa usunie wszelkie zło opiera się jeszcze na czymś innym. A mianowicie na tym, jak postępował w przeszłości. Znakomitą ilustrację stosunku Jehowy do niegodziwców znajdujemy w biblijnej Księdze Amosa. W trakcie dalszej analizy tego proroctwa poznamy trzy ważne aspekty wyroków bożych. Po pierwsze, zawsze są zasłużone. Po drugie, są nieuchronne. I po trzecie, dotykają ściśle określonych osób. Jehowa Bóg nigdy nie zgładził prawego razem z niegodziwcem. Jak się przekonamy, ta ostatnia sprawa została szczególnie uwypuklona pod koniec proroctwa Amosa. Kochani bracia, otwórzmy Biblię na 1 rozdziale tej księgi. Pamiętajmy, że w czasach Amosa naród Izraelski był już podzielony na dwa państwa: na południowe królestwo Judy, składające się z dwóch plemion oraz na północne, dziesięcioplemienne królestwo Izraela. Jak wykazał poprzedni mówca, Jehowa zlecił Amosowi pewne zadanie i wysłał go z rodzinnej miejscowości w Judzie do Izraela, gdzie miał ogłaszać wyroki Boże. I co ciekawe, Amos nie rozpoczął swej działalności od obwieszczania wyroków Jehowy przeciwko północnemu królestwu, lecz przeciwko sześciu państwom sąsiadującym z Izraelem. Chodziło o Syrię, Filistię, Tyr, Edom, Amon i Moab. Czy naprawdę zasługiwały one na nieprzychylne osądzenie? Zdecydowanie tak! I łączyło je co najmniej jedno: były zażartymi wrogami ludu bożego. Na przykład w 3 wersecie 1 rozdziału czytamy, iż Jehowa potępił Syryjczyków dlatego, że młócili Gilead, zaanektowali oni część Gileadu, regionu Izraela leżącego po wschodniej stronie Jordanu i wyrządzili tam wiele krzywd ludowi bożemu. A na czym polegała wina Filistei oraz Tyru? W wersetach 6 i 9 powiedziano, że ich mieszkańcy uprowadzili Izraelitów, po czym sprzedawali ich wrogów... wrogom. Cóż za okropność, sprzedawać lud Jehowy w niewolę. Czy można się dziwić, że Jehowa zwiastował nieszczęście Syrii, Filistei oraz Tyrowi? A co z pozostałymi trzema narodami? Edomitami, Amonitami i Moabitami? Mieli oni coś wspólnego - byli oni spokrewnieni z Izraelitami. Edomici wywodzili się od Abrahama, poprzez Ezawa, bliźniaczego brata Jakuba. W pewnym sensie byli więc braćmi Izraelitów. Z kolei Amonici oraz Moabici byli potomkami Lota, bratanka Abrahama. Ale czy Edomici, Amonici i Moabici traktowali swych pobratymców po bratersku? Nic podobnego! Z 11 wersetu 1 rozdziału dowiadujemy się, że Edom bezlitośnie ścigał swego brata mieczem, a werset 13 wskazuje iż Amonici odnosili się do jeńców Izraelskich z wyjątkowym okrucieństwem. A chociaż Amos nie wyszczególnia występków Moabitów, wiadomo, że od dawien dawna występowali oni przeciw ludowi bożemu. Owe trzy spokrewnione narody miały spotkać surowa kara. Jehowa zapowiedział im ognistą zagładę. 

 

Nie ulega więc wątpliwości, że sześć państw sąsiadujących z Izraelem naprawdę zasłużyło na nieprzychylny wyrok. Czy w jakiś sposób można było tego uniknąć? Od 3 wersetu 1 rozdziału do 1 wersetu następnego rozdziału Jehowa sześć razy powtarza "nie cofnę tego" i tak jak zapowiedział, nie cofnął danego na nich wyroku. Historia donosi, ze na każdy z tych narodów w końcu spadło nieszczęście. A co najmniej cztery z nich: Filistyni, Moabici, Amonici i Edomici z czasem zupełnie wymarły. Czy to nie dowodzi, że boże wyroki na niegodziwych są nieuchronne? Po ogłoszeniu bożego wyroku na sześć sąsiednich państw, Amos koncentruje się na siódmym - na ojczystej Judzie. Słuchający go mieszkańcy północnego królestwa mogli być zdziwieni, że zapło... że zapowiada osądzenie ich siostrzanego południowego królestwa. Czym mieszkańcy Judy zasłużyli sobie na to? Tym, że odrzucili prawo Jehowy. Czytamy w księdze Amosa, 2 rozdziale a 4 wersecie. Jehowa nie patrzy przez palce na takie rozmyślne lekceważenie Jego prawa.

W Księdze Amosa, w 2 rozdziale a 5 wersecie zapowiada: 

"I ześlę na Judę ogień i strawi on wieże mieszkańców Jerozolimy." (Właściwie: 2:5 "I ześlę na Judę ogień, i strawi on wieże mieszkalne Jerozolimy")

Czy wiarołomna Juda mogła uniknąć nadchodzącego nieszczęścia? Jehowa po raz siódmy oznajmia w wersecie czwartym - "nie cofnę tego". Przepowiedziana kara spadła w roku 607 p.n.e., gdy Juda została spustoszona przez Babilończyków. Ponownie upewnia nas to, że niegodziwi w żadnym wypadku nie ujdą przed wyrokiem bożym. Zastanówmy się przez chwilę. Jak mogli zareagować słuchający Amosa mieszkańcy północnego królestwa Izraela? Prorok dopiero co ogłosił wyroki Jehowy na siedem państw. Ponieważ siódemka wyobraża zupełność, niektórzy mogli mieć nadzieję, że Amos zakończył prorokowanie. Jeśli tak sadzili, srodze się zawiedli, gdyż prorok wcale nie skończył. Zasadniczą częścią zleconego zadania Amosowi było ogłoszenie surowego wyroku na północne, dziesięcioplemienne królestwo Izraela. A czym ono zasłużyło na sąd boży? Jaskrawym zepsuciem moralnym i religijnym. 

 

Przeanalizujmy teraz oskarżenie skierowane przez Amosa przeciw Izraelowi zanotowane w rozdziale 2, w wersetach od 6 do 8, czytamy tu:

" Z powodu trzech buntów Izraela i z powodu czterech nie cofnę tego - dlatego, że prawego sprzedawali za srebro, a ubogiego za cenę pary sandałów. Wzdychają za prochem ziemi na głowie maluczkich, a drogę potulnych wykrzywiają, mężczyzna zaś i jego ojciec chodzą do tej samej dziewczyny, aby bezcześcić me święte imię. Ponadto, na szacie wziętej w zastaw wyciągają się przy każdym ołtarzu; a wino ukaranych grzywną piją w domu swych bogów. "

Amos zaczął od wymieniania grzechów polegających na uciskaniu bliźniego. Prawych sprzedawano za srebro, co może oznaczać, że sędziowie w zamian za łapówkę ze srebra, skazywali niewinnego. Wierzyciele sprzedawali w niewolę ubogich za cenę pary sandałów, co może wskazywać na niewielką wysokość długu. Okrutnicy wzdychali za prochem ziemi na głowie maluczkich, czyli usilnie starali się doprowadzić ich do takiego stanu, by obsypywali głowy prochem na znak przygnębienia, żałoby i upokorzenia. 

 

Wszechobecna korupcja nie dawała potulnym najmniejszych szans na znalezienie sprawiedliwości. Zauważmy, jak Amos nazywa swych pokrzywdzonych, mówi "prawym, ubogim, maluczkim i potulnym". Przymierze prawa zawarte przez Jehowę z Izraelem nakazywało okazywać współczucie będącym w potrzebie. Tymczasem w Izraelu traktowano ich gorzej niż źle. Na dodatek, w całym kraju dopuszczono się wielu innych występków. Pieniło się odstępstwo. Werset 7, 2 rozdziału mówił o tym, jak bałwochwalcy razem z synami praktykowali zwyrodniały kult korzystając z usług tej samej prostytutki. Werset 8 opowiada o nikczemnikach, którzy wymuszali od uciśnionych grzywny, a za uzyskane pieniądze kupowali wino i pili je w świątyniach swych fałszywych bogów. Mieszkańcy północnego królestwa w najohydniejszy sposób bezcześcili więc święte imię Jehowy Boga. Całkiem słusznie prorok Amos ostrzegał ów ród buntowników. "Przygotuj się na spotkanie ze swoim Bogiem." - czy Izrael mógł uniknąć wykonania wyroku Bożego? W Księdze Amosa - 2 rozdział, werset 6 Jehowa po raz ósmy oznajmił "nie cofnę tego".

 

Co by się jednak stało, gdyby grzesznicy próbowali uniknąć wyroku Jehowy? Otwórzmy proszę Księgę Amosa na rozdziale 9 i przeczytajmy końcówkę wersetu 1 oraz wersetu 2. Jehowa mówi tu o niegodziwcach, którzy chcieliby przed nim ukryć... się. 

"Żaden z nich, kto ucieka, nie zdoła uciec ani żaden zbieg nie umknie. Jeśli się dokopią do Szeolu, moja ręka ich stamtąd dobędzie. A jeśli wstąpią do niebios, stamtąd ich sprowadzę." 

Niegodziwcy nie ukryją się przed Jehową. Nawet, gdyby próbowali się dokopać do Szeolu, czyli schować głęboko pod ziemią, sąd boży dosięgnie ich także wtedy, gdy wstąpili do niebios, to znaczy usiłowali znaleźć schronienie w niebotycznych górach. Ostrzeżenie Jehowy było zupełnie jednoznaczne. Nie ma kryjówki! ...w której można by się schować przed Bogiem! 

 

Jego sprawiedliwość wymagała, żeby północne królestwo zdało rachunek ze swych nikczemnych postępków. Rzeczywiście tak się stało. W 740 r. p.n.e., jakieś 600 lat po spisaniu proroctwa Amosa, północne królestwo Izraela zostało podbite przez Asyryjczyków. 

 

Przekonaliśmy się już, że wyroki boże są zawsze zasłużone, że nie można się przed nimi schronić, ale Księga Amosa mówi o nich coś jeszcze, mianowicie, że dotykają ściśle określone osoby. Przecież skoro Jehowa potrafi odnaleźć niegodziwców w każdej kryjówce, to na pewno potrafi też odszukać tych, którzy zasługują na miłosierdzie. Pięknie wykazano to w ostatnim rozdziale tej księgi. Przeczytajmy wspólnie końcówkę wersetu 8 w rozdziale 9. Jehowa mówi tu o wyroku, który spadnie na Izrael, ale dodaje:  "nie zgładzę całkowicie domu Jakuba" W wersetach od 13 do 15 obiecuje, że  "na powrót zbierze jeńców ze swojego ludu."

 

Zostanie im okazane miłosierdzie, będą żyć bezpiecznie, dostatnio, oracz doścignie żniwiarza - zapowiada Jehowa. A zatem żniwa będą tak obfite, że zanim plony zostaną zebrane nadejdzie już pora na następną orkę i na następny siew. To proroctwo o odrodzeniu spełniło się w roku 537 p.n.e., gdy skruszony ostatek mieszkańców Izraela i Judy w końcu wrócili z wygnania. Po powrocie do ukochanej ojczyzny Żydzi wznowili czyste wielbienie, bezpiecznie odbudowywali swe domy, oraz zasadzili winnice i ogrody. 

 

Nasze rozważania na temat wyroków bożych zwiastowanych przez Amosa powinny nas upewnić, że Jehowa w naszych czasach położy kres złu. Dlaczego możemy w to wierzyć? Z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na lekcję poglądową, jaką było wykonanie w starożytności wyroku na niegodziwych. Jehowa, nasz Bóg nie zmienia się. Kroki, które poczynił w przeszłości dają nam wyobrażenie o tym, co zrobi w naszych czasach. 

 

I po drugie, odstępcze dziesięcioplemienne królestwo Izraela symbolizowało chrześcijaństwo, które stanowi główną część składową Babilony Wielkiego, czyli ogólnoświatowego imperium religii fałszywej. Czy można mieć jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że Chrześcijaństwo zasługuje na wyrok boży? Jego opłakany stan moralny i religijny mówi sam za siebie. Wraz z całą resztą szatańskiego świata zostało jednoznacznie osądzone już przez Jehowę, a wyrok ten jest nieuchronny. 

 

Kiedy Jehowa zacznie go wykonywać, spełnią się słowa z Księgi Amosa 9 rozdziału, a wersetu 1. "Żaden z nich kto ucieka nie zdała uciec, ani żaden zbieg nie umknie." - gdziekolwiek by się ukryli, Jehowa i tak ich odnajdzie. Ale z proroctwa Amosa można też czerpać pociechę i nadzieję. Pamiętajmy, kochani bracia, że Jehowa nie unicestwił całego swego ludu, w słusznym czasie zgromadził jeńców Izraelskich, sprowadził do rodzinnego kraju i błogosławił obficie pokojem i dobrobytem. 

 

Co to oznacza na nasze czasy? Możemy być przekonani, że nadciągające wykonanie wyroków bożych także będzie przeprowadzone wybiórczo. Jehowa potrafi odnaleźć niegodziwców w każdej kryjówce, ale też w każdym zakątku ziemi potrafi odszukać tych, którzy zasługują na Jego miłosierdzie. Zgodnie z proroctwem Amosa, Jehowa już teraz przeobficie nam błogosławi pod względem duchowym, oddajemy mu cześć w sposób wolny od kłamstw i wypaczeń, w które obfitują fałszywe nauki Chrześcijaństwa. Oraz z kolei, hojnie nas zaopatruje w pokarm duchowy. Pamiętajmy jednak, że korzystanie z tych szczodrych darów wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Jehowa Bóg oczekuje, iż będziemy ostrzegać innych przed nadchodzącym sądem. Róbmy zatem wszystko na co nas stać, żeby odszukać osoby szczerze usposobione. Oby jak najwięcej ludzi wraz z nami korzystało już teraz z pomyślności duchowej i przeżyło bliskie już wykonanie wyroku bożego na niegodziwych. 

 

Oczywiście, chcąc korzystać z tych błogosławieństw musimy dbać o stan naszych serc, co także zostało uwypuklone w proroctwie Amosa. Właśnie tej sprawie poświęcona jest ostatnia część naszego sympozjum, zatytułowana "Jehowa bada serce". Przedstawi ją brat Boguslaw Cichocki.


Przejdź do 1 części sympozjum:

Śmiało głośmy słowo Boże

Przejdź do 3 części sympozjum:

Jehowa bada serce


* ''zacytowano'' odnosi się do oryginalnego przemówienia i oznacza, iż to mówca skrócił lub poszerzył cytowanie danego, czy danych wersetów, dokładnie w taki sposób, w jaki przytaczamy.


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O., sierpień 2003