Strona główna / Wykłady kongresowe / ''Niech nasze życie...

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 

 

(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)
 

Teraz nadszedł czas na przemówienie do chrztu. Przygotowano je specjalnie z myślą o tych, którzy oddali się Bogu i są gotowi publicznie to potwierdzić. To bardzo radosna a zarazem doniosła chwila chwila dla nas wszystkich, ale zwłaszcza dla naszych nowych braci i sióstr, oraz dla ich rodzin i bliskich przyjaciół. Jeżeli ktoś z kandydatów do chrztu jeszcze nie zajął miejsca w wyznaczonym sektorze, to bardzo byśmy prosili aby jeszcze to teraz miał możliwość uczynić. Okolicznościowe przemówienie wygłosi brat Ryszard Dobek ze zboru Kraków ''Na stoku''. Chociaż jest ono skierowane głównie do kandydatów do chrztu, do was kochani tutaj, którzy siedzicie w pierwszych rzędach, to jednak wszyscy możemy odnieść z tego pożytek. Wysłuchajmy więc uważnie przemówienia, które nosi tytuł: ''Niech nasze życie przysparza chwały Bogu, któremu się oddaliśmy.''

 

 

''Niech nasze życie przysparza chwały Bogu, któremu się oddaliśmy''

 

Serdecznie Was witamy w Ogólnoświatowej Społeczności Świadków Jehowy. Kochani, to dzisiaj podjęliście najważniejszą decyzje w swoim życiu. Zapewne w swoich umysłach zrobiliście to dużo wcześniej. Oddaliście się w modlitwie Jehowie, ale to dzisiaj staniecie się ordynowanymi sługami Władcy Uniwersum - Jehowy Boga.
Ta dzisiejsza decyzja będzie miała wpływ na całe wasze życie. Będziecie utożsamiani z ludem, który nazwany jest od prawdziwego Boga: Jehowa.

Tak już było w starożytności. O narodzie nazwanym od Jego imienia, Jehowa powiedział, że: „Stworzył go ku swej chwale”. Potwierdza to biblijna Księga Izajasza, 43 rozdział, werset 7. Odszukajmy go, ten werset. 43 rozdział, werset 7.

''każdego, kto jest nazwany od mego imienia i kogo stworzyłem ku swojej chwale, kogo ukształtowałem - kogo utworzyłem'.''

Poszczególni Izraelici nie musieli oddawać swojego życia na służenie Jehowie, gdyż od urodzenia należeli do ludu, który oddawał mu cześć. Ale jak donosi historia biblijna, naród ten ciągle buntował się przeciwko zwierzchniej władzy Jehowy, dlatego te szczególnie stosunki tego narodu z Jehową w końcu ustały. Nastąpiło to w dniu pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. gdy narodził się naród Boży, ale był to naród duchowy.
Tak jak Pan Jezus zapowiedział to takimi oto słowami, które są zanotowane w ewangelii Mateusza 21 rozdziale, a 43 wersecie:

''dlatego wam mówię: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi wydającymi (powinno być: wydającemu) jego owoce.'' (tyle i tak zacytowano)

Jehowa Bóg nie zmuszał Izraelitów do pełnienia służby dla Niego; chociaż ich naród był oddany wyłącznie Jemu, te poszczególne osoby miały wolną wolę. Nie umieli jednak właściwie korzystać z tej wolnej woli, we właściwy sposób, ponieważ ich życie nie poświadczało, że są Mu oddani – dlaczego?
Brakowało im dobrych pobudek. Dlatego nie wychwalali Jehowy. Dzisiejsi chrześcijanie mogą wyciągnąć lekcje z tamtego przykładu, z przykładu tamtych Izraelitów i robić właściwy użytek ze swojej wolnej woli.
Apostoł Paweł dobrze znał historie narodu izraelskiego, napisał w Liście 1 do Koryntian 10 rozdziale, a 11 wersecie, że: ''Wszystko, co ich spotkało, ma służyć jako przykład, a zostało zapisane dla ostrzeżenia nas.''

 

Wy, którzy tutaj siedzicie zdajecie sobie sprawę z tego, że każdy, kto pragnie służyć Jehowie i oddać Mu swe życie, musi to usymbolizować chrztem w wodzie. W ten sposób dostępuje ogromnego zaszczytu, staje się bardzo cenny, cenny w oczach Jehowy Boga, staje się Jego własnością.
Tak wyraził to Malachiasz właśnie w 3 rozdziale 17 wersecie. Stajecie się jego własnością, szczególna własnością.

 

Czy ten przywilej da się z czymś porównać? Nie. Nie da się go z niczym porównać.
Kochani, ale na czym polega oddanie się Jehowie? Otóż w sensie biblijnym oddanie, oznacza stawienie się do spełniania świetnego zadania i to w każdej dziedzinie waszego chrześcijańskiego życia. Każdy, kto chce stawić się do spełniania świętego zadania, musi też usłuchać polecenia, które pan Jezus powiedział. A jakie to polecenie? ''Idźcie i czyńcie uczniów ludzi ze wszystkich narodów , chrzcząc ich w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.''

 

Co oznacza chrzest w imię Ojca? Wskazuje, iż kandydat uznaje pozycje i władzę Jehowy, o którym psalmista w 83 Psalmie, a 18 wersecie napisał, że „Jest najwyższy nad całą ziemią”.
Chrzest w imię Syna oznacza respektowanie pozycji i władzę Jezusa, jako jednorodzonego Syna Bożego. Osoby nadające się do chrztu, uznają również fakt, że Bóg za pośrednictwem Jezusa dostarczył okup.
A co oznacza chrzest w imię ducha świętego?
To, iż kandydat uznaje, że duch święty jest czynną siłą, którą Jehowa Bóg używa w rozmaity sposób, zgodnie ze swoim zamierzeniem. Ponadto uznaje, że duch święty pomaga jej pojąć głębokie sprawy Boże, uczestniczyć w dziele głoszenia o Królestwie, oraz przejawiać owoce ducha, takie jak: miłość, radość pokój, wielkoduszna cierpliwość, dobroć, wiara, łagodność oraz panowanie nad sobą.

 

Chrzest (z wyjątkiem tego, który przyjął bezgrzeszny Pan Jezus), to taki zaaprobowany przez Jehowę, symbol związany ze skruchą. Przejęta przez nią osoba, odczuwa głęboki żal z powodu przeoczenia, lub popełnienia czegoś. Żydzi w I wieku, którzy chcieli cieszyć się uznaniem bożym, musieli się zdobyć na skruchę przeciw Jezusowi Chrystusowi. Niektórzy wierzący poganie w Koryncie, okazali skruchę też za takie grzechy jak: bałwochwalstwo, cudzołóstwo i wiele innych poważnych grzechów. W rezultacie mogli zostać obmyci krwią Jezusa, czyli uświęceni, oddzieleni do służby dla Boga, uznani za prawych w skutek oddziaływania też ducha Bożego.
Skrucha, zatem drodzy, stanowi istotny krok, który umożliwia uzyskanie dobrego sumienia i uwolnienia siebie od poczucia winy. Kto chce zostać ochrzczony jako Świadek, musi się przedtem nawrócić. Co to oznacza?
Otóż zrywa z niewłaściwym trybem życia i postanawia czynić to, co dobre w oczach Bożych. W Biblii zarówno hebrajski jak i grecki czasownik odnoszący się do nawrócenia, oznacza „odwrócenie się” lub „zawrócenie”, czyli wskazuje na porzucenie złej drogi, religii fałszywej. Prowadzi też do zmiany celów, do nastawienia do zmiany sposobu myślenia. Gdy te niegodziwe cechy zostają zastąpione nową osobowością, to wtedy możemy powiedzieć, że rzeczywiście nawróciliśmy się.
 

Kto oddaje się Jehowie, przyrzeka mu w modlitwie, że w każdej dziedzinie swojego chrześcijańskiego życia, będzie przede wszystkim uwzględniał Jego wolę. Nie oznacza to wcale, że wy, drodzy, rezygnujecie z wolnej woli. Przeciwnie - robicie z niej dobry użytek. Wzorem jest Pan Jezus, który powiedział, że przyszedł wykonać wolę swojego Ojca, przez co uznał wyższość Jehowy Boga. Również apostoł Paweł napisał, że: my chrześcijanie, nie żyjemy dla samych siebie, lecz dlatego, który umarł za nas, czyli dla Pana Jezusa.

 

Zatem, drodzy, oddanie się Bogu przez chrzest, to taki akt jednorazowy. On nigdy nie straci na swojej ważności, będzie aktualny przez całą wieczność i nigdy nie trzeba będzie go powtarzać. Z tego ślubowania drodzy, czyli takiego uroczystego przyrzeczenia, trzeba się koniecznie wywiązać.
Wspaniale to ilustruje księga Kaznodziei. Otwórzcie wasze egzemplarze Biblii na księdze Kaznodziei, na 4 rozdziale, przepraszam – na 5 rozdziale, a wersecie 4. Kaznodziei 5 rozdział, werset 4:

''Ilekroć złożysz Bogu ślub, nie ociągaj się ze spełnieniem go, bo w głupcach nie ma się upodobania. Co ślubujesz, spełnij.''

Czyli, kochani, ze wszystkich sił musimy poświadczać swoje oddanie się Bogu, ale w swoim, naszym życiu. Zanim jednak zdecydowaliście się na ten krok, nabyliście wiedzy, dzięki której tu jesteście. Stale pamiętajcie by nie wzruszenie trzymać się mocno ufności, którą mieliście na początku. Być może od urodzenia, lub od niedawna, rodzice lub inni bracia zaczęli wam przekazywać wiedzę. Dlatego jesteście pewni swoich wierzeń i na pewno gorliwie jesteście w stanie ich bronić.
Ale zapewne też potraficie sobie przypomnieć sobie osoby, które przestały kroczyć drogą Prawdy – odeszły od Prawdy. Tak było w I wieku n.e. Niektórzy stopniowo zaczęli tracić wiarę, zbytnio zajęli się sprawami materialnymi, swoimi problemami życiowymi, niektórzy ulegli pokusie, inni wpadli w złe towarzystwo i zgrzeszyli.
Apostoł Paweł w liście do Filipin w 3 rozdziale, 18 wersecie napisał o takich osobach, że: ''wspomina je z płaczem.'' Oby, drodzy, wam nigdy się to nie przydarzyło.

 

Ale skoro już zaparliście się samych siebie, to musicie wziąć swój pal męki i naśladować Pana Jezusa. W waszym wypadku owym palem męki, może okazać się jedna, lub kilka z tych, które dręczyły Hioba. Może to być słabe zdrowie, śmierć bliskiej osoby, przygnębienie na przykład z powodu utraty pracy, kłopoty finansowe, czy też sprzeciw niewierzących członków rodziny, albo też innych osób. Ale nawet w tych trudnych sytuacjach, upatrujcie dobrych stron. Jak to rozumieć?
Nasze położenie możemy potraktować jako sposób do wykazania wytrwałości, oraz niezachwianej lojalności wobec naszego kochającego Ojca Jehowy Boga. A jak możemy naśladować przykład pana Jezusa?
Otóż u podstaw jezusowego sposobu nauczania, drodzy, leżała miłość. Przymiot ten może pielęgnować każdy z nas, bez wyjątku. A Jehowa nie oczekuje od swoich stworzeń czegoś, co przekraczałoby ich możliwości. Bóg jest miłością. Uczynił nas na swój obraz i zostaliśmy tak zaprojektowani, abyśmy mogli okazywać miłość.
Ale może ktoś mieć wątpliwości z powodu na przykład, niedostatecznego wykształcenia: „Czy ja podołam temu, czy rzeczywiście będę mógł się rozwijać pod tym względem?”
 

Drodzy pamiętajcie, że o niektórych apostołach tez tak mówiono, że to ludzie nieuczeni i prości, ale to Jehowa nimi się posługiwał. Dlatego koniecznie musicie się uczyć od Jehowy Boga, jak tą miłość okazywać. Wspaniale to podkreśla biblijna księga Przysłów, 2 rozdział wersety od 1 do 5 jest tam tak cenna myśl, można ja w ten sposób sparafrazować: Jeżeli będziemy przyjmować wypowiedzi od Jehowy, jeżeli one będą w naszym sercu i umyśle i będziemy je zachowywać, to wtedy nabierzemy mądrości Bożej, nie ludzkiej, tylko Bożej
Ludzka mądrość często się zmienia. Natomiast, jeżeli chodzi o wiedze ludzką, często się zmienia, traci na swej wartości. Natomiast, jeżeli chodzi o mądrość Bożą, którą nabędziecie, ona zagwarantuje wam życie. Zatem, kiedy po raz pierwszy usłyszeliście o Prawdzie, niewątpliwie uznaliście ją za skarb. Dzięki temu twój umysł oraz twoje serce napełniły się nadzieją i radością – nadzieja i radością. Kochani, niech tak dalej będzie.
 

Starajcie się też nauczać innych to, czego wy sami nauczyliście się z tego Słowa. Czego dowiedzieliście się czytając Biblię. Kiedy rozmawiacie z ludźmi starajcie się odczytywać z tej księgi bezpośrednio, ona ma ogromną moc, potrafi przyciągać ludzi do Organizacji Jehowy.
Pewna nasza siostra, zwracając się do osób mówi: „Już od pięćdziesięciu lat nauczam z Biblii. Wyobraź sobie, że nigdy nie spotkałam problemu, którego ta księga nie pomogła mi go rozwiązać.”
A zatem kiedy rozmawiacie z ludźmi - kochani - szczerze, entuzjastycznie pokazujcie, iż pokazujecie im, bardzo cenicie sobie to, czego dowiedzieliście ze Słowa Bożego. Starajcie się to robić jak najlepiej, to znaczy dobrze przygotować się do takich rozmów.
Podajmy taki przykład: Jeżeli ktoś docieka, dlaczego nie uczestniczysz jakimś niebiblijnym zwyczaju lub praktyce, jak byś odpowiedział?
„Moja religia mi tego zabrania”? Nie, bo to by sugerowało, że coś nam narzucono, a przecież my oddaliśmy się Jehowie dobrowolnie. Lepiej zatem odpowiedzieć, że „To nie podobałoby się mojemu Bogu.”

 

Przygotowując się do służby, starajcie się używać książek, czasopism, które pomagają dobrze zrozumieć Biblię. Ale może się zdarzyć tak, że nie będziecie umieli odpowiedzieć na jakieś pytanie. Czy to powód do wielkiego zmartwienia?
Pamiętajcie o tym, że żaden niedoskonały człowiek nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Raczej wzorem Pana Jezusa starajcie się okazywać ludziom empatie, czyli wczuwać się w ich położenie, zastanawiać się, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Starajcie się też doszukiwać u ludzi czegoś dobrego, czyli pozytywnych cech, dzięki temu będziecie mogli znaleźć wspólną płaszczyznę, na której będziecie budować – prawda?
Nie zniechęcajcie się obojętnością, którą napotkacie w służbie od domu do domu, bo i tak będzie. Nie traćcie wiary.
Apostoł Paweł tak wspaniale w liście do Hebrajczyków w 10 rozdziale, 38 wersecie zawarł ostrzeżenie. Abyśmy się nigdy nie wycofywali z powodu braku wiary, lecz całym swoim życiem poświadczali, ze oddaliśmy się Jehowie przez to przysparzacie mu chwały.
 

A co wam pomoże poświadczać swym życiem, że oddaliście się Bogu? Wyobraźcie sobie, drodzy, pal męki, na którym umarł Pan Jezus, na którym zawieszono Pana Jezusa. Był on długi, ciężki, trudno było go nieść. Pomyślcie sobie, że to wy, każdy z was osobna dźwiga pal męki na swoim ramieniu. Jeśli bylibyście niedożywieni, moglibyście nie podołać temu zadaniu. Upaść pod jego ciężarem, ale inaczej by było gdybyście dobrze byli odżywieni, dbali o swoją kondycje fizyczną. Wtedy niesienie takiego pala męki, nie przekraczałoby waszych możliwości i nie byłoby zadaniem ponad wasze siły.
Jeśli zatem chcecie mieć siły; chcecie mieć siły, aby każdego dnia nieść ten symboliczny pal męki, musicie się dobrze odżywiać pod względem duchowym. A jak to robić? Przez regularne studium Pisma Świętego. Ważne jest to, abyście czynili to codziennie. Fragment, który przeczytacie z Biblii, on wcale nie musi być zbyt długi. Ważne żebyście się nad nim mocno zastanawiali: co ten fragment mówi nam o Jehowie Bogu, jak ja mogę odnieść do swojego życia, aby go ulepszać w służbie dla Jehowy. Takie systematyczne studium, kochani, doda wam sił duchowych, ale nie tylko duchowych, również emocjonalnych. Dzięki czemu będziecie mogli wytrwale znosić swój ciężar.
 

Niektórzy z was siedzący tutaj, mają już swoje rodziny. Musicie więc dbać o to, by wasze dzieci nabierały sił duchowych potrzebnych do tego, żeby one kiedyś tu zasiadły na tych miejscach i żeby poświadczyły swoje oddanie Jehowie przez chrzest wodny.
Aby sprostać temu zadaniu, również musicie regularnie z nimi studiować Biblię w gronie rodzinnym, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb dzieci stosownie do ich wieku. Bardzo duża pomocą, kochani, okażą się dla was również chrześcijańskie zebranie.
Apostoł Paweł w 1 Liście do Tymoteusza 3 rozdziale, 15 wersecie powiedział, że zbór to jest filar i taka podpora prawdy.
Wyobraźcie sobie dom, który nie miałby konstrukcji? Bardzo szybko by się zawalił, prawda? Ale jeśli będzie mieć konstrukcje, będzie mieć filary, to on się nie zawali. Tak samo wy korzystając z zebrań będziecie mocni duchowo. Zbór będzie podporą również dla was.

 

Kolejnym takim czynnikiem, który pomoże nam poświadczać swym oddaniem, że oddaliście się Bogu, jest służba kaznodziejska. Tą działalnością, kochani, wszyscy przysparzamy chwały Jehowie i radujemy Jego serce.
W Księdze Izajasza w 43 rozdziale 21 wersecie Jehowa powiedział, że uczynił nas ludem, czy też stworzył nas jako swój lud, aby opiewał Jego imię, czyli wychwalał Jego imię. A skoro my należymy do tego ludu, to również mamy takie pragnienie, aby ogłaszać wśród Jego wolę.
 

A co powiecie o modlitwie? Modlitwa kochani, jest ogromnym przywilejem. Zwróćcie uwagę na fakt, że królowie ziemscy nie wpuszczają do swojego pałacu niezapowiedzianych gości. Audiencja u monarchy to zaszczyt, jest udostępniony tylko nielicznym osobom.
To samo można powiedzieć o modlitwie do Króla Wieczności. Ci, którzy dostrzegają Jego chwalebny majestat, zwracają się do niego za pośrednictwem Jezusa, mogą liczyć na Jego wysłuchanie. Jest to obecnie, kochani, jedyny sposób przybliżenie się do Króla Wieczności. Pan Jezus powiedział, że: ''Nikt nie przychodzi do mojego Ojca, jak tylko przez mnie i o cokolwiek byście prosili mojego Ojca, da wam, ale w imię moje.''

 

Zanoszeniem próśb za pośrednictwem Jezusa, dajecie dowód, że uznajecie, iż tylko przez niego możecie zwracać się do Tego, który wysłuchuje modlitwy. Treść waszych modlitw, kochani, też musi być zgodna z Jego wolą. Powinny one być szczere, wypływać z naszych serc.
Apostoł Paweł jeszcze powiedział o jednej bardzo ważnej rzeczy, że bez wiary nie można się podobać Bogu, bo kto przystępuje do Boga, to musi wierzyć, że on istnieje i że nagradza tych, którzy go wiernie szukają. Dlatego korzystajcie z tego przywileju modlitwy.

 

Pamiętacie taką postać biblijną - Daniela? Kiedy był na dworze Medów i Persów, królem był tam wówczas Dariusz, podpisał on dekret, w myśl którego nie mógł się nikt modlić do nikogo, oprócz właśnie króla Dariusza. Kiedy Daniel się o tym dowiedział, jak mówi księga Daniela 6 rozdział wersety 9 i 10, udał się natychmiast do swojej izby i tam - jak robił to regularnie trzy razy dziennie - padł na kolana i modlił się do Jehowy. Zobaczcie, pod groźbą śmierci modlił się do Jehowy. Tak bardzo cenił sobie ten przywilej.

 

Do przysparzania chwały Bogu, powinien pobudzać nas przykład Pana Jezusa. On często oddawał chwałę swojemu Ojcu w modlitwie, powiedział: „Publicznie wysławiam cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom”
Jezus zawsze kierował swoją uwagę na Jehowę. Oddawał Mu cześć zarówno w wąskim gronie osób, ale też publicznie. Ponieważ należał on do narodu oddanemu Bogu Jehowie, jego chrzest symbolizował stawienie się do spełniania woli Bożej, która w jego przypadku obejmowała między innymi złożenia życia za okup (oryg.).

 

Po chrzcie Jezus kroczył tą drogą, która prowadziła do śmierci, ale nie zabiegał w tym czasie, kochani, o swoje wygody. Przez całe życie zajmował się służbą kaznodziejską, ale był też cieślą, mógł więc zarobić parę srebrników za wykonywanie mebli. Jednak nie wykorzystywał swoich zdolności do tego, aby zabiegać o swój dobrobyt. Przecież był doskonałym człowiekiem, jego wyroby byłyby doskonałe, mógł zarobić wiele srebrników, ale w ten sposób, kochani, pokazał nam, że powinniśmy dobra materialne stawiać na właściwym miejscu w naszym życiu, a wiec po służbie dla Jehowy.

 

Jezus nigdy nie szukał własnych korzyści, prowadził też życie pełne wyrzeczeń. Kiedy pewnego razu, po bardzo pracowitym dniu, w którym nawet nie zdarzył zjeść posiłku, przyszli do niego ludzie i prosił go, aby ich nauczał, co im powiedział? „Usiądźcie chwilę, ja teraz zjem, a dopiero później będę z wami rozmawiał”? – Nie.
On widział w nich owce, które są złupione, nie mające pasterza. Czyli postawiał ich dobra ponad własne. W innym przypadku, kiedy był zmęczony wędrówką, przysiadł przy studni i co zrobił? Nawiązał rozmowę z Samarytanką. Czyli nie postawił też własnego dobra nad inne, prawda?
 

Zawsze Pan Jezus stawiał dobro innych ponad własne. Całe swoje życie dostosowywał do spełniania woli Bożej, dając wspaniały przykład swoim naśladowcom. I my, kochani, możemy go naśladować, chętnie rezygnując ze swoich korzyści, by służyć Bogu i bliźnim. Jeżeli nie ograniczymy się do wymaganego minimum, może to być od czasu do czasu chodzenie na zebrania, też do służby, kochani tj. takie minimum, prawda?
Raczej starajmy sobie stawiać cele w życiu. Może służba pionierska, usługiwanie w domu Betel, przywilej starszego, sługi pomocniczego, może budowanie obiektów Towarzystwa. To są cele, które można stawiać sobie. To wtedy drodzy, poświadczamy, że żyjemy zgodnie z naszym oddaniem.


Dzisiaj, 12 lipca, w tym szczególnym dla was dniu postanówcie sobie, że nigdy nie zapomnicie o tym, że oddaliście się Bogu Jehowie. Dajcie posłuch wezwaniu anioła, który w księdze Objawienia 14 rozdziale wersecie 7, nawołuje: Boga się bójcie i dajcie mu chwałę.
Kochani, podobnie jak wszyscy tu zebrani, którzy już bardzo długo, lub dopiero od niedawna, poświadczają swoim życiem, że oddali się Bogu, szeroko oznajmiajcie wspaniałe przymioty Boga i oddajcie mu chwałę po dzień wieczności.
 

1. Czy na podstawie ofiary Jezusa Chrystusa, okazałeś skruchę za swe grzechy i czy oddałeś się Jehowie, by spełniać Jego wolę?  (TAK)

 

2. Czy rozumiesz, że przez swoje oddanie się Bogu i chrzest, utożsamiasz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji Bożej, kierowanej Jego Duchem? (TAK)

 

Wasze wyraźne, twierdzące odpowiedzi wskazują, że możecie zostać ochrzczeni jako ordynowani słudzy Jehowy Boga. A teraz skupmy nasze myśli w modlitwie…

 

(...aplauz...)


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O. wrzesień 2003