Strona główna / Wykłady kongresowe / Dzieło stwórcze...

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Wykłady kongresowe A.D. 2003

 

 

(Uwaga: w nawiasach kursywą dodano nasze uwagi)
 

Z następnego punktu programu dowiemy się, jak nawet nieożywione dzieła stwórcze wskazują na wielkość Boga. Wysłuchajmy uważnie brata Marka Pomiana ze zboru Jaworzno „Podwale”, który wygłosi przemówienie „Dzieło stwórcze oznajmia chwałę Boga”.

''Dzieło stwórcze oznajmia chwałę Boga''

 

„Jehowa zasiada jako król po czas niezmierzony” - takie słowa w jednym z Psalmów znajdujemy. Jehowa rzeczywiście jest królem wieczności. Ponadto ten wniosły król jest projektantem i twórcą wszystkiego, co możemy oglądać w przestrzeni kosmicznej. Tak właśnie mówi Dawid o tym w Psalmie 19. Śpiewaliśmy pieść opartą na tym Psalmie. Sięgnijmy teraz do niego, skorzystamy z kilku wersetów biblijnych z tegoż właśnie Psalmu. Psalm 19, werset 1:

''Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze.''

Jakieś 2 700 lat później sławny uczony Isaak Newton przyznał Dawidowi rację wtedy, kiedy napisał: „Ten niezwykle elegancki system słońc i planet, i komet mógł powstać tylko dzięki celowemu działaniu i wyższej władzy jakiejś światłej i potężnej istoty”. My się z tym zgadzamy. Chociaż Jehowa jest niewidzialny, Jego moc i inne zachwycające przymioty są wyraźnie widoczne w tym, co uczynił. Dlatego też psalmista wychwalał Boga w tym Psalmie, który przeczytaliśmy, wychwalał Boga za dzieła stwórcze widoczne na niebie. Cały materialny wszechświat oznajmia chwałę Boga. Jak niebiosa rozsławiają swego stwórcę? Popatrzmy do, mamy otwarty Psalm 19, popatrzmy do wersetu 2:

''Dzień jeden po drugim sprawia, że tryska mowa, a noc jedna po drugiej pokazuje wiedzę.''

Niebiosa mówią nam o Bogu. Dużo nam mówią o Bogu. Na przykład Słońce. Słońce składa takie wymowne świadectwo o mądrości i miłości Jehowy. Jest jak ognisko, tylko takie wielkie ognisko. Być może niektórzy z nam jeszcze w tym roku zagrzewali się przy ognisku, kiedy była zimna noc. Jak byliśmy zbyt blisko ogniska, to co się działo? Było za gorąco, trzeba się było odsunąć. Jak zbyt daleko, być może było zbyt chłodno. A to ognisko, jakim jest Słońce, płonie jakieś 150 milionów km stąd. To ogromna odległość. Żeby sobie lepiej wyobrazić tą odległość, to pomyślmy, że pokonanie jej samochodem jadącym bez przerwy z prędkością 100 km/h, zajęłoby nam ponad 170 lat. Ale jak to dobrze, że Słońce jest tak daleko. Gdyby było bliżej, byłoby tak jak z ogniskiem. Spowodowałoby, że byłoby nam za gorąco, wręcz woda wyparowałaby z ziemi. Gdyby było za daleko, co by się stało? Woda zamarzłaby. Słońce nie tylko umożliwia życie. Jest wydajne, nie powoduje zanieczyszczeń, a jego promienie sprawiają nam przyjemność. W tym uwidacznia się miłość Jehowy.
Co jeszcze na niebie dostrzegamy? W nocy dostrzegamy księżyc. Po zbadaniu powierzchni Księżyca ocenia się, że mniej więcej 50% jego gruntu stanowią maleńkie cząsteczki szkła. Mają one najrozmaitsze kształty. Niektóre są kuliste, inne eliptyczne albo o kształcie kropli. Jeszcze inne wyglądają jak ciężarki hantli. Są też różnych rozmiarów: od drobniutkich pyłków aż do wielkości malutkiej mirabelki. Nawet skały księżycowe świadczą o tym, że zostały uczynione po to, by odbijać światło. Bo są usiane maleńkimi wgłębieniami wypełnionymi szkłem. Księżyc, może okoliczność, że na powierzchni Księżyca znajduje się tyle szkła, jest niezwykła jeżeli wziąć pod uwagę, że w glebie ziemskiej, tutaj u nas, na ziemi, jest bardzo mało naturalnego szkła. Dlaczego więc na Księżycu jest tak dużo szkła?

Ponieważ, jak mówi Pismo Święte w Księdze Rodzaju, Bóg przeznaczył Księżyc do tego, żeby był mniejszym źródłem światła, aby panowało nad nocą. I my widzimy, że świeci, ale wiemy już teraz, niektórzy z nas wcześniej wiedzieli, że on obija światło ze względu na dużą ilość szkła.

Ogrom wszechświata budzi w nas pokorę, skłania do wysławiania Jehowy. Nie musimy się przekonywać tutaj, jesteśmy pewni tego. W Księdze Izajasza jest taki zapis, takie pytanie: „Podnieś oczy ku górze, popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy?”. Odpowiedź jest też: „Ten, który wyprowadza wobec liczby i wszystkie je woła po imieniu”. W innym Psalmie jest powiedziane, że określa liczbę gwiazd. A więc jest liczba gwiazd.
Astronomowie niestety jeszcze nie doszli do tego, ile ich jest w naszej galaktyce. Podobno, tak mówią, istnieje ich przeszło 100 miliardów. A przecież to tylko jedna z mnóstwa galaktyk. A ile jest galaktyk? Zdania są podzielone. Niektórzy mówią: „50 miliardów”, inni mówią o 125 miliardach. Człowiek więc nie potrafi ustalić dokładnej liczby galaktyk, a cóż dopiero mówić o dokładnym zliczeniu liczby gwiazd. A tymczasem Jehowa zna ich liczbę i co więcej, każdej gwieździe nadał imię. I choć nie słyszymy głosu materialnych niebios, oddziałują one na nasze życie w każdym zakątku globu. Tak właśnie czytamy w Psalmie 19, wersecie 3 i pierwszej części 4:

''Nie jest to mowa. Nie ma też słów; nie słychać ich głosu. Na całą ziemię wyszedł ich sznur mierniczy, a ich wypowiedzi - po kraniec żyznej krainy.''

Ten porządek, który panuje we wszechświecie, on świadczy o niezawodnej dokładności Jehowy. Słońce, Księżyc, gwiazdy – to wszystko służy ludziom do odmierzania dni, lat i pór roku. Ludzie przez setki lat prowadzili nawigację na podstawie uporządkowanego ruchu gwiazd. Zanim Krzysztof Kolumb przepłynął Atlantyk, polinezyjscy podróżnicy przemierzali po Pacyfiku tysiące kilometrów. Pokonywali je na drewnianych łodziach. Jak to się działo, że oni potrafili dojechać tam, gdzie sobie zaplanowali, dopłynąć tam, gdzie sobie zaplanowali? Nie mieli odpowiednich przyrządów. Z czego korzystali? Pewien znawca tematu mówi, że główną rolę odgrywało Słońce. Punkty, w których ono wschodzi i zachodzi pozwalają ustalić kierunek w ciągu dnia, a w nocy nawigator analogicznie wykorzystuje w tym celu położenie gwiazd. A co wtedy, jeżeli nawet żadna gwiazda nie wschodzi i nie zachodzi w tym odpowiednim punkcie? Biorą pod uwagę wtedy 5 planet i Księżyc.

Powiedzieliśmy tutaj, że Bóg określa liczbę gwiazd. Jak to dobrze, że Polinezyjczycy dostrzegli ten niezwykły porządek wśród gniazd... wśród gwiazd na niebie i potrafili to wykorzystać podczas długich podróży po Pacyfiku. Mogli wrócić dzięki temu do domu, korzystając z porządku ustawionego przez Jehowę.
 

Wzajemna siła przyciągania Słońca i Księżyca wywołuje też cykliczne, przewidywalne przypływy i odpływy. Być może niektórzy z nas obserwowali kiedyś to zjawisko. Z góry można w zasadzie zaplanować, kiedy morze cofnie się o nawet kilka kilometrów, a kiedy wróci z powrotem. Dzięki czemu? No dzięki temu, że Bóg zaplanował, tak zaprojektował przyciąganie Księżyca, wzajemne przyciąganie Księżyca i Słońca.

Popatrzmy do kolejnych fragmentów z Psalmu 19, 4 werset, 2 część i werset 5 i jeszcze 6, przeczytajmy:

''W nich ustawił namiot słońcu i jest ono niczym oblubieniec wychodzący ze swej komnaty godowej; wielce się raduje jak mocarz, że pobiegnie szlakiem. Z jednego krańca niebios wyrusza, a kończy obieg na ich drugich krańcach; i nic nie jest zakryte przed jego żarem.''

Oczywiście nic nie jest zakryte przed żarem Słońca. Jest to niemożliwe, żeby zakryć, bo temperatura we wnętrzu Słońca to 15 milionów stopni Celsjusza. To jest niewyobrażalna temperatura. Żeby unaocznić nam jak wielka jest moc Słońca, to podam taki przykład, że gdyby odrobinkę ze Słońca, taką jak ziarenko piasku, sprowadzić tutaj na ziemię, to zbliżenie się do niej na odległość tak, jak stąd do Nowego Targu, nie byłoby za bardzo możliwe. Słońce jest olbrzymie, ono pomieściłoby u siebie wiele planet o rozmiarach Ziemi – 1 300 000; to jest ogromna gwiazda. A życie na ziemi właśnie zależy od ciepła i światła, którym nas Słońce obdarza. Niebiosa sławią wielkość Jehowy, pomagają nam jeszcze bardziej docenić, jak bardzo się On o nas troszczy. Czy dostrzegamy to, kochani? Na pewno każdy z nas patrząc na te rzeczywiste przejawy mocy, mądrości i miłości Jehowy może to dostrzec i powinien to dostrzegać i wyrazić docenianie Jehowie za te Jego wspaniałe dzieła stwórcze.

 

A co powiedzieć o ziemi i żyjących na niej stworzeniach? Bardzo dużo czasu by nam zajęło, gdyby o różnych stworzeniach gdybyśmy chcieli tutaj porozmawiać. Sięgnijmy może do Psalmu 148, będzie nam przewodził ten Psalm, będzie taką myślą przewodnią. Kilka wersetów z tego Psalmu, w jaki sposób ziemia i żyjące na niej stworzenia wychwalają Jehowę. 148, werset 7:

''Wysławiajcie Jehowę z ziemi, wy, potwory morskie i wszystkie głębiny wodne,''

,Wy, potwory morskie, i wszystkie głębiny wodne’. Stworzenia zamieszkujące morza i oceany przynoszą chwałę Bogu. Niektóre zachwycają budową przystosowaną do życia w głębinach. Jest takie zwierzę, zostało nazwane latającym stworzeniem głębin. To płaszczka, ona uprawia w wodzie coś w rodzaju lotów i to bardzo często w głębokiej wodzie. Do najbardziej znanych płaszczek zaliczają się ogończe. Mają chrzęstny szkielet, po parze bocznych płetw ciągnących się obustronnie od głowy do nasady ogona. Ich sylwetki są zaokrąglone, niektóre przypominają latawce z ogonami. Te spłaszczone ciała prawie nie stawiają oporu wodzie. Napędzane przez falujące ruchy płetw, prześlizgują się przez toń morską, tak jakby zupełnie bez wysiłku. A jak nie pływają to odpoczywają zagrzebane w piasku. A oprócz tego, że są piękne i ludzie je podziwiają, wolą nieraz pooglądać płaszczki niż pójść oglądać delfiny – tak to wygląda bardzo często, to jeszcze te ogończe są na ogół jadalne. Także oprócz tego że piękne, to jeszcze dobre.

 

Z kolei w najgłębszych otchłaniach oceanu, tak tutaj czytaliśmy w tym wersecie, wszystkie głębiny wodne; w najgłębszych otchłaniach oceanu też można znaleźć cudowne dzieła stwórcze. Uczeni opuścili na dno oceanu batyskaf, na 2 800 metrów, akurat tam takie dno było. Nie spodziewali się zbyt wiele żywych stworzeń tam znaleźć. Okazuje się, że są tam oazy hydrotermalne. Znaleźli w nich 300 nowych gatunków organizmów żywych. Później batyskaf opuścili na 5 000 metrów. Tam to już niczego się nie spodziewali. 5 000 metrów, 5 kilometrów. Okazuje się, że znaleźli tam najmniejsze żywe organizmy, dlatego nazwali je nanobami. Nanoby. Są też, fragment tego wersetu, który przeczytaliśmy, wszystkie głębiny wodne mają wysławiać Jehowę – tak jest rzeczywiście.

Nieożywione siły i żywioły przyrody również służą zamierzeniu Bożemu. W Psalmie 148, wersecie 8, czytamy tak:

''ogniu i gradzie, śniegu i gęsty dymie, huraganowy wietrze, spełniający jego słowo''

Śniegu. W rękach swojego Stwórcy Jehowy śnieg może być groźną bronią. On może spowodować, że będzie wypełniał Jego słowo w przerażający sposób dla ludzi. Najczęściej jednak śnieg nie sieje zniszczenia, ale chroni życie. W jakim sensie? Na jednej, obok, na Psalmie 147 a wersecie 16 czytamy: „On daje śnieg jak wełnę”. W jakim sensie śnieg przypomina wełnę? Właśnie, upodabniają je do siebie właściwości izolacyjne. W pewnym dziele encyklopedycznym czytamy: „Wełna zabezpiecza przed zimnem i ciepłem”. Również o śniegu tam napisano: „Służy jako dobry izolator. Chroni rośliny a także zwierzęta zapadające w sen zimowy przed mroźnym powietrzem”. Kiedy więc następnym razem, drogi słuchaczu, bracie, siostro, zobaczysz śnieżne gwiazdki spadające z nieba, przypomnij sobie nadzwyczajną moc Boga. Albo też pomyśl, jaką czułą troskę okazuje, kiedy na wzór kochających rodziców, którzy otulają śpiące w łóżeczku dziecko, okrywa je białą pierzyną. To świadczy o Jego miłości i troskliwości.

Również masywy górskie, majestatyczne góry, wielkie drzewa – one wszystkie napawają zachwytem i podziwem. Przeczytajmy o tym w 9 wersecie 148 Psalmu:

''góry i wszystkie wzgórza, drzewa owocowe i wszystkie cedry,''

Drzewa owocowe i wszystkie cedry. O drzewach, gdybyśmy zaczęli mówić, to można by dużo czasu na to poświęcić. Ja krótko chciałbym powiedzieć o sekwoi. Stojąc pod tym drzewem, człowiek ze zrozumiałych względów czuje się u jej stóp jak mała mrówka. Dlaczego? No, ze względu na jej ogromne rozmiary. Wysokość to 3 wieżowce 10-piętrowe ułożone jeden na drugim. To jest ogrom. Jego średnica wynosi 11 metrów, tego drzewa. Kora ma grubość ponad pół metra. O korze można jeszcze powiedzieć taką ciekawą rzecz, że ma strukturę włóknisto - gąbczastą. Ta struktura powoduje, że jest to drzewo, czy ta kora, ognioodporna, - tak ognioodporna jak azbest. Co więcej, wtedy kiedy drzewo zaczyna odchodzić od pionu, zaczyna pochylać się w jedną stronę, to wydaje polecenie korze, żeby dobudowywała więcej materiału z tej przeciwnej strony, żeby wyrównać, żeby drzewo w pionie stało. Z kolei o korzeniach można by powiedzieć, że one zajmują tyle miejsca, ile dwa te amfiteatry, mogą tyle miejsca zajmować. Oprócz tego zdumiewa fakt, że ten 90-metrowy kolos podciąga suw wody z korzeni aż na sam wierzchołek. To drzewo też przynosi chwałę Stwórcy. Oznajmia chwałę Boga.

Również zwierzęta lądowe i ptaki wysławiają Boga. To w Psalmie 148, a 10 wersecie czytamy, przeczytajmy wspólnie ten fragment Biblii:

''dzikie zwierzęta i wszystkie zwierzęta domowe, stworzenia pełzające i ptaki skrzydlate,''

Zwierzęta pełzające, stworzenia pełzające i ptaki skrzydlate. Znowu dużo czasu by trzeba było poświęcić na to, żeby o zwierzętach skrzydlatych i ptakach, i innych stworzeniach mówić. Ja króciutko na temat kolibra chciałbym powiedzieć. To najmniejszy ptaszek, jaki sobie można wyobrazić, a z kolei gniazdo, które on buduje, to jedna z najbardziej misternych konstrukcji świata. To gniazdko jest takie jak piąstka niemowlęcia. Tam te malutkie jego dzieci, jak się urodzą i tam mieszkają, one rosną, przypominają trzmiele, są tej wielkości co trzmiel, rosną - a to gniazdko rośnie razem z nimi. Tak jest skonstruowane. Koliber słynie z niezrównanych talentów akrobatycznych, potrafi zawisnąć na chwilę obok kwiatu, ssać nektar, trzepoce skrzydełkami i potrafi to robić z prędkością nawet do 80 razy na sekundę. Przynosi chwałę Jehowie właśnie tym, że w taki sposób został stworzony i odzwierciedla tą chwałę.

Człowiek naśladuje dzieło stwórcze – to również przynosi chwałę Stwórcy. Pewien szwajcarski wynalazca, kilkadziesiąt lat temu przyglądał się pewnej roślince i wynalazł rzepy, z których korzystamy do dzisiaj. Z kolei skrzynia biegów to bardzo dobre rozwiązanie; ci wszyscy, którzy jeżdżą samochodami wiedzą o tym, ale mucha stosuje to rozwiązanie od samego początku. Ma 3-stopniową skrzynię biegów.
Silnik odrzutowy – czy to coś nowego? W XX wieku został wynaleziony, ale okazuje się, że kałamarnice i ośmiornice posiadają napęd odrzutowy od samego początku, jak Jehowa je stworzył. Czyż dzieło stwórcze nie pobudza nas do wychwalania Jehowy? Oczywiście, że tak. Jehowa jest godzien tego, by Go wysławiały wszystkie Jego dzieła, włącznie z wszystkimi ludźmi. Człowiek jest obdarzony rozumem i ma wrodzone pragnienie oddawania czci Bogu. Miliony szczerych ludzi wyraźnie dostrzegają niewidzialne przymioty Boga w Jego dziełach. Dostrzegają: miłość, moc, mądrość, troskliwość. Dostrzegają to miliony ludzi, słyszą nieme świadectwo dzieł stwórczych i oddają chwałę Bogu. Kto oddaje chwałę Bogu? Psalm 148, werset 11 do 13, przeczytajmy go jeszcze:

''królowie ziemi i wszystkie grupy narodowościowe, książęta i wszyscy sędziowie ziemi, młodzieńcy, a także dziewice, starcy wraz z chłopcami.
Niech wysławiają imię Jehowy, bo samo jego imię jest niezrównanie wzniosłe, dostojeństwo jego przewyższa ziemię i niebo.''

Przyłączmy się do całego dzieła stwórczego i razem z nim oznajmiajmy chwałę Jehowy i wysławiajmy Jego wzniosłe imię.


Opublikowano na Brooklyn Sp.B.O. październik 2003