''Dzieło stwórcze oznajmia chwałę Boga''
„Jehowa zasiada jako król po czas niezmierzony”
- takie słowa w jednym z Psalmów znajdujemy. Jehowa rzeczywiście jest
królem wieczności. Ponadto ten wniosły król jest projektantem i twórcą
wszystkiego, co możemy oglądać w przestrzeni kosmicznej. Tak właśnie mówi
Dawid o tym w Psalmie 19. Śpiewaliśmy pieść opartą na tym Psalmie.
Sięgnijmy teraz do niego, skorzystamy z kilku wersetów biblijnych z tegoż
właśnie Psalmu. Psalm 19, werset 1:
''Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele
jego rąk opowiada przestworze.''
Jakieś 2 700 lat później sławny uczony Isaak
Newton przyznał Dawidowi rację wtedy, kiedy napisał: „Ten niezwykle
elegancki system słońc i planet, i komet mógł powstać tylko dzięki
celowemu działaniu i wyższej władzy jakiejś światłej i potężnej istoty”.
My się z tym zgadzamy. Chociaż Jehowa jest niewidzialny, Jego moc i inne
zachwycające przymioty są wyraźnie widoczne w tym, co uczynił. Dlatego też
psalmista wychwalał Boga w tym Psalmie, który przeczytaliśmy, wychwalał
Boga za dzieła stwórcze widoczne na niebie. Cały materialny wszechświat
oznajmia chwałę Boga. Jak niebiosa rozsławiają swego stwórcę? Popatrzmy
do, mamy otwarty Psalm 19, popatrzmy do wersetu 2:
''Dzień jeden po drugim sprawia, że tryska mowa,
a noc jedna po drugiej pokazuje wiedzę.''
Niebiosa mówią nam o Bogu. Dużo nam mówią o
Bogu. Na przykład Słońce. Słońce składa takie wymowne świadectwo o
mądrości i miłości Jehowy. Jest jak ognisko, tylko takie wielkie ognisko.
Być może niektórzy z nam jeszcze w tym roku zagrzewali się przy ognisku,
kiedy była zimna noc. Jak byliśmy zbyt blisko ogniska, to co się działo?
Było za gorąco, trzeba się było odsunąć. Jak zbyt daleko, być może było
zbyt chłodno. A to ognisko, jakim jest Słońce, płonie jakieś 150 milionów
km stąd. To ogromna odległość. Żeby sobie lepiej wyobrazić tą odległość,
to pomyślmy, że pokonanie jej samochodem jadącym bez przerwy z prędkością
100 km/h, zajęłoby nam ponad 170 lat. Ale jak to dobrze, że Słońce jest
tak daleko. Gdyby było bliżej, byłoby tak jak z ogniskiem. Spowodowałoby,
że byłoby nam za gorąco, wręcz woda wyparowałaby z ziemi. Gdyby było za
daleko, co by się stało? Woda zamarzłaby. Słońce nie tylko umożliwia
życie. Jest wydajne, nie powoduje zanieczyszczeń, a jego promienie
sprawiają nam przyjemność. W tym uwidacznia się miłość Jehowy.
Co jeszcze na niebie dostrzegamy? W nocy dostrzegamy księżyc. Po zbadaniu
powierzchni Księżyca ocenia się, że mniej więcej 50% jego gruntu stanowią
maleńkie cząsteczki szkła. Mają one najrozmaitsze kształty. Niektóre są
kuliste, inne eliptyczne albo o kształcie kropli. Jeszcze inne wyglądają
jak ciężarki hantli. Są też różnych rozmiarów: od drobniutkich pyłków aż
do wielkości malutkiej mirabelki. Nawet skały księżycowe świadczą o tym,
że zostały uczynione po to, by odbijać światło. Bo są usiane maleńkimi
wgłębieniami wypełnionymi szkłem. Księżyc, może okoliczność, że na
powierzchni Księżyca znajduje się tyle szkła, jest niezwykła jeżeli wziąć
pod uwagę, że w glebie ziemskiej, tutaj u nas, na ziemi, jest bardzo mało
naturalnego szkła. Dlaczego więc na Księżycu jest tak dużo szkła?
Ponieważ, jak mówi Pismo Święte w Księdze
Rodzaju, Bóg przeznaczył Księżyc do tego, żeby był mniejszym źródłem
światła, aby panowało nad nocą. I my widzimy, że świeci, ale wiemy już
teraz, niektórzy z nas wcześniej wiedzieli, że on obija światło ze względu
na dużą ilość szkła.
Ogrom wszechświata budzi w nas pokorę, skłania do wysławiania Jehowy. Nie
musimy się przekonywać tutaj, jesteśmy pewni tego. W Księdze Izajasza jest
taki zapis, takie pytanie: „Podnieś oczy ku górze, popatrzcie. Kto
stworzył te rzeczy?”. Odpowiedź jest też: „Ten, który wyprowadza wobec
liczby i wszystkie je woła po imieniu”. W innym Psalmie jest powiedziane,
że określa liczbę gwiazd. A więc jest liczba gwiazd.
Astronomowie niestety jeszcze nie doszli do tego, ile ich jest w naszej
galaktyce. Podobno, tak mówią, istnieje ich przeszło 100 miliardów. A
przecież to tylko jedna z mnóstwa galaktyk. A ile jest galaktyk? Zdania są
podzielone. Niektórzy mówią: „50 miliardów”, inni mówią o 125 miliardach.
Człowiek więc nie potrafi ustalić dokładnej liczby galaktyk, a cóż dopiero
mówić o dokładnym zliczeniu liczby gwiazd. A tymczasem Jehowa zna ich
liczbę i co więcej, każdej gwieździe nadał imię. I choć nie słyszymy głosu
materialnych niebios, oddziałują one na nasze życie w każdym zakątku
globu. Tak właśnie czytamy w Psalmie 19, wersecie 3 i pierwszej
części 4:
''Nie jest to mowa. Nie ma też słów; nie słychać
ich głosu. Na całą ziemię wyszedł ich sznur mierniczy, a ich wypowiedzi -
po kraniec żyznej krainy.''
Ten porządek, który panuje we wszechświecie, on
świadczy o niezawodnej dokładności Jehowy. Słońce, Księżyc, gwiazdy – to
wszystko służy ludziom do odmierzania dni, lat i pór roku. Ludzie przez
setki lat prowadzili nawigację na podstawie uporządkowanego ruchu gwiazd.
Zanim Krzysztof Kolumb przepłynął Atlantyk, polinezyjscy podróżnicy
przemierzali po Pacyfiku tysiące kilometrów. Pokonywali je na drewnianych
łodziach. Jak to się działo, że oni potrafili dojechać tam, gdzie sobie
zaplanowali, dopłynąć tam, gdzie sobie zaplanowali? Nie mieli odpowiednich
przyrządów. Z czego korzystali? Pewien znawca tematu mówi, że główną rolę
odgrywało Słońce. Punkty, w których ono wschodzi i zachodzi pozwalają
ustalić kierunek w ciągu dnia, a w nocy nawigator analogicznie
wykorzystuje w tym celu położenie gwiazd. A co wtedy, jeżeli nawet żadna
gwiazda nie wschodzi i nie zachodzi w tym odpowiednim punkcie? Biorą pod
uwagę wtedy 5 planet i Księżyc.
Powiedzieliśmy tutaj, że Bóg określa liczbę gwiazd. Jak to dobrze, że
Polinezyjczycy dostrzegli ten niezwykły porządek wśród gniazd... wśród
gwiazd na niebie i potrafili to wykorzystać podczas długich podróży po
Pacyfiku. Mogli wrócić dzięki temu do domu, korzystając z porządku
ustawionego przez Jehowę.
Wzajemna siła przyciągania Słońca i Księżyca
wywołuje też cykliczne, przewidywalne przypływy i odpływy. Być może
niektórzy z nas obserwowali kiedyś to zjawisko. Z góry można w zasadzie
zaplanować, kiedy morze cofnie się o nawet kilka kilometrów, a kiedy wróci
z powrotem. Dzięki czemu? No dzięki temu, że Bóg zaplanował, tak
zaprojektował przyciąganie Księżyca, wzajemne przyciąganie Księżyca i
Słońca.
Popatrzmy do kolejnych fragmentów z Psalmu 19, 4 werset, 2 część i
werset 5 i jeszcze 6, przeczytajmy:
''W nich ustawił namiot słońcu i jest ono niczym
oblubieniec wychodzący ze swej komnaty godowej; wielce się raduje jak
mocarz, że pobiegnie szlakiem. Z jednego krańca niebios wyrusza, a kończy
obieg na ich drugich krańcach; i nic nie jest zakryte przed jego żarem.''
Oczywiście nic nie jest zakryte przed żarem
Słońca. Jest to niemożliwe, żeby zakryć, bo temperatura we wnętrzu Słońca
to 15 milionów stopni Celsjusza. To jest niewyobrażalna temperatura. Żeby
unaocznić nam jak wielka jest moc Słońca, to podam taki przykład, że gdyby
odrobinkę ze Słońca, taką jak ziarenko piasku, sprowadzić tutaj na ziemię,
to zbliżenie się do niej na odległość tak, jak stąd do Nowego Targu, nie
byłoby za bardzo możliwe. Słońce jest olbrzymie, ono pomieściłoby u siebie
wiele planet o rozmiarach Ziemi – 1 300 000; to jest ogromna gwiazda. A
życie na ziemi właśnie zależy od ciepła i światła, którym nas Słońce
obdarza. Niebiosa sławią wielkość Jehowy, pomagają nam jeszcze bardziej
docenić, jak bardzo się On o nas troszczy. Czy dostrzegamy to, kochani? Na
pewno każdy z nas patrząc na te rzeczywiste przejawy mocy, mądrości i
miłości Jehowy może to dostrzec i powinien to dostrzegać i wyrazić
docenianie Jehowie za te Jego wspaniałe dzieła stwórcze.
A co powiedzieć o ziemi i żyjących na niej
stworzeniach? Bardzo dużo czasu by nam zajęło, gdyby o różnych
stworzeniach gdybyśmy chcieli tutaj porozmawiać. Sięgnijmy może do Psalmu
148, będzie nam przewodził ten Psalm, będzie taką myślą przewodnią. Kilka
wersetów z tego Psalmu, w jaki sposób ziemia i żyjące na niej
stworzenia wychwalają Jehowę. 148, werset 7:
''Wysławiajcie Jehowę z ziemi, wy, potwory
morskie i wszystkie głębiny wodne,''
,Wy, potwory morskie, i wszystkie głębiny
wodne’. Stworzenia zamieszkujące morza i oceany przynoszą chwałę Bogu.
Niektóre zachwycają budową przystosowaną do życia w głębinach. Jest takie
zwierzę, zostało nazwane latającym stworzeniem głębin. To płaszczka, ona
uprawia w wodzie coś w rodzaju lotów i to bardzo często w głębokiej
wodzie. Do najbardziej znanych płaszczek zaliczają się ogończe. Mają
chrzęstny szkielet, po parze bocznych płetw ciągnących się obustronnie od
głowy do nasady ogona. Ich sylwetki są zaokrąglone, niektóre przypominają
latawce z ogonami. Te spłaszczone ciała prawie nie stawiają oporu wodzie.
Napędzane przez falujące ruchy płetw, prześlizgują się przez toń morską,
tak jakby zupełnie bez wysiłku. A jak nie pływają to odpoczywają
zagrzebane w piasku. A oprócz tego, że są piękne i ludzie je podziwiają,
wolą nieraz pooglądać płaszczki niż pójść oglądać delfiny – tak to wygląda
bardzo często, to jeszcze te ogończe są na ogół jadalne. Także oprócz tego
że piękne, to jeszcze dobre.
Z kolei w najgłębszych otchłaniach oceanu, tak
tutaj czytaliśmy w tym wersecie, wszystkie głębiny wodne; w najgłębszych
otchłaniach oceanu też można znaleźć cudowne dzieła stwórcze. Uczeni
opuścili na dno oceanu batyskaf, na 2 800 metrów, akurat tam takie dno
było. Nie spodziewali się zbyt wiele żywych stworzeń tam znaleźć. Okazuje
się, że są tam oazy hydrotermalne. Znaleźli w nich 300 nowych gatunków
organizmów żywych. Później batyskaf opuścili na 5 000 metrów. Tam to już
niczego się nie spodziewali. 5 000 metrów, 5 kilometrów. Okazuje się, że
znaleźli tam najmniejsze żywe organizmy, dlatego nazwali je nanobami.
Nanoby. Są też, fragment tego wersetu, który przeczytaliśmy, wszystkie
głębiny wodne mają wysławiać Jehowę – tak jest rzeczywiście.
Nieożywione siły i żywioły przyrody również służą zamierzeniu Bożemu. W
Psalmie 148, wersecie 8, czytamy tak:
''ogniu i gradzie, śniegu i gęsty dymie,
huraganowy wietrze, spełniający jego słowo''
Śniegu. W rękach swojego Stwórcy Jehowy śnieg
może być groźną bronią. On może spowodować, że będzie wypełniał Jego słowo
w przerażający sposób dla ludzi. Najczęściej jednak śnieg nie sieje
zniszczenia, ale chroni życie. W jakim sensie? Na jednej, obok, na Psalmie
147 a wersecie 16 czytamy: „On daje śnieg jak wełnę”. W jakim sensie śnieg
przypomina wełnę? Właśnie, upodabniają je do siebie właściwości
izolacyjne. W pewnym dziele encyklopedycznym czytamy: „Wełna zabezpiecza
przed zimnem i ciepłem”. Również o śniegu tam napisano: „Służy jako dobry
izolator. Chroni rośliny a także zwierzęta zapadające w sen zimowy przed
mroźnym powietrzem”. Kiedy więc następnym razem, drogi słuchaczu, bracie,
siostro, zobaczysz śnieżne gwiazdki spadające z nieba, przypomnij sobie
nadzwyczajną moc Boga. Albo też pomyśl, jaką czułą troskę okazuje, kiedy
na wzór kochających rodziców, którzy otulają śpiące w łóżeczku dziecko,
okrywa je białą pierzyną. To świadczy o Jego miłości i troskliwości.
Również masywy górskie, majestatyczne góry, wielkie drzewa – one wszystkie
napawają zachwytem i podziwem. Przeczytajmy o tym w 9 wersecie 148
Psalmu:
''góry i wszystkie wzgórza, drzewa owocowe i
wszystkie cedry,''
Drzewa owocowe i wszystkie cedry. O drzewach,
gdybyśmy zaczęli mówić, to można by dużo czasu na to poświęcić. Ja krótko
chciałbym powiedzieć o sekwoi. Stojąc pod tym drzewem, człowiek ze
zrozumiałych względów czuje się u jej stóp jak mała mrówka. Dlaczego? No,
ze względu na jej ogromne rozmiary. Wysokość to 3 wieżowce 10-piętrowe
ułożone jeden na drugim. To jest ogrom. Jego średnica wynosi 11 metrów,
tego drzewa. Kora ma grubość ponad pół metra. O korze można jeszcze
powiedzieć taką ciekawą rzecz, że ma strukturę włóknisto - gąbczastą. Ta
struktura powoduje, że jest to drzewo, czy ta kora, ognioodporna, - tak
ognioodporna jak azbest. Co więcej, wtedy kiedy drzewo zaczyna odchodzić
od pionu, zaczyna pochylać się w jedną stronę, to wydaje polecenie korze,
żeby dobudowywała więcej materiału z tej przeciwnej strony, żeby wyrównać,
żeby drzewo w pionie stało. Z kolei o korzeniach można by powiedzieć, że
one zajmują tyle miejsca, ile dwa te amfiteatry, mogą tyle miejsca
zajmować. Oprócz tego zdumiewa fakt, że ten 90-metrowy kolos podciąga suw
wody z korzeni aż na sam wierzchołek. To drzewo też przynosi chwałę
Stwórcy. Oznajmia chwałę Boga.
Również zwierzęta lądowe i ptaki wysławiają Boga. To w Psalmie 148, a
10 wersecie czytamy, przeczytajmy wspólnie ten fragment Biblii:
''dzikie zwierzęta i wszystkie zwierzęta domowe,
stworzenia pełzające i ptaki skrzydlate,''
Zwierzęta pełzające, stworzenia pełzające i
ptaki skrzydlate. Znowu dużo czasu by trzeba było poświęcić na to, żeby o
zwierzętach skrzydlatych i ptakach, i innych stworzeniach mówić. Ja
króciutko na temat kolibra chciałbym powiedzieć. To najmniejszy ptaszek,
jaki sobie można wyobrazić, a z kolei gniazdo, które on buduje, to jedna z
najbardziej misternych konstrukcji świata. To gniazdko jest takie jak
piąstka niemowlęcia. Tam te malutkie jego dzieci, jak się urodzą i tam
mieszkają, one rosną, przypominają trzmiele, są tej wielkości co trzmiel,
rosną - a to gniazdko rośnie razem z nimi. Tak jest skonstruowane. Koliber
słynie z niezrównanych talentów akrobatycznych, potrafi zawisnąć na chwilę
obok kwiatu, ssać nektar, trzepoce skrzydełkami i potrafi to robić z
prędkością nawet do 80 razy na sekundę. Przynosi chwałę Jehowie właśnie
tym, że w taki sposób został stworzony i odzwierciedla tą chwałę.
Człowiek naśladuje dzieło stwórcze – to również przynosi chwałę Stwórcy.
Pewien szwajcarski wynalazca, kilkadziesiąt lat temu przyglądał się pewnej
roślince i wynalazł rzepy, z których korzystamy do dzisiaj. Z kolei
skrzynia biegów to bardzo dobre rozwiązanie; ci wszyscy, którzy jeżdżą
samochodami wiedzą o tym, ale mucha stosuje to rozwiązanie od samego
początku. Ma 3-stopniową skrzynię biegów.
Silnik odrzutowy – czy to coś nowego? W XX wieku został wynaleziony, ale
okazuje się, że kałamarnice i ośmiornice posiadają napęd odrzutowy od
samego początku, jak Jehowa je stworzył. Czyż dzieło stwórcze nie pobudza
nas do wychwalania Jehowy? Oczywiście, że tak. Jehowa jest godzien tego,
by Go wysławiały wszystkie Jego dzieła, włącznie z wszystkimi ludźmi.
Człowiek jest obdarzony rozumem i ma wrodzone pragnienie oddawania czci
Bogu. Miliony szczerych ludzi wyraźnie dostrzegają niewidzialne przymioty
Boga w Jego dziełach. Dostrzegają: miłość, moc, mądrość, troskliwość.
Dostrzegają to miliony ludzi, słyszą nieme świadectwo dzieł stwórczych i
oddają chwałę Bogu. Kto oddaje chwałę Bogu? Psalm 148, werset 11 do 13,
przeczytajmy go jeszcze:
''królowie ziemi i wszystkie grupy
narodowościowe, książęta i wszyscy sędziowie ziemi, młodzieńcy, a także
dziewice, starcy wraz z chłopcami.
Niech wysławiają imię Jehowy, bo samo jego imię jest niezrównanie
wzniosłe, dostojeństwo jego przewyższa ziemię i niebo.''
Przyłączmy się do całego dzieła stwórczego i
razem z nim oznajmiajmy chwałę Jehowy i wysławiajmy Jego wzniosłe imię.