Niniejszy
tekst jest rozwinięciem tematu jaki poruszyłem już dość dawno temu w
tekście, zamieszczonym jeszcze na starym Archiwum Brooklynu (a który
został niedawno przypomniany) pt.:
Jak Świadkowie Jehowy fałszują historię.
JAN
LEWANDOWSKI
tekście tym dowodziłem wbrew opiniom Towarzystwa Strażnica, że
pisarze wczesnochrześcijańscy z II i III wieku nazywali Jezusa
Bogiem „równym” Bogu Ojcu (Klemens aleksandryjski), pisali o Jezusie
i Bogu Ojcu, iż są „jednym Bogiem obaj” (Tertulian), lub, że
Chrystus jest „niestworzony” (Orygenes), itd. Jak się okazuje, po
Świadkach Jehowy (dalej: ŚJ) takie argumenty spływają jak
przysłowiowa woda po gęsi, i nadal w trakcie dyskusji prowadzonych
przez nich na internetowych listach dyskusyjnych utrzymują oni, iż
dla wspomnianych pisarzy Jezus nie był Bogiem, w każdym razie nie
takim Bogiem „z prawdziwego zdarzenia”, jak Bóg Ojciec. W związku z
tym poniżej napisałem „następny odcinek” na ten temat, który jest
próbą „postawienia kropki nad i” w tym temacie. Myślę, że warto
tutaj będzie postawić taką przysłowiową „kropkę nad i” i spróbować w
jakiś sposób bezspornie i ostatecznie rozstrzygnąć, że dla pisarzy
wczesnochrześcijańskich z II i III wieku Jezus nie był żadnym tam
tylko „jakimś Bogiem”. Poniższy tekst jest taką właśnie próbą
rozstrzygnięcia tej kwestii, stąd zainteresowanych tym tematem
zapraszam do jego lektury.
ŚJ oraz Towarzystwo Strażnica (dalej: TS) szczególnie upatrzyli
sobie pewnych pisarzy wczesnochrześcijańskich z okresu II i III
wieku po Chrystusie, co do których postanowili „udowodnić”, że nie
wierzyli oni w to, iż Jezus był Bogiem tożsamym z Bogiem Ojcem.
Pisarze o jakich mowa to głównie: Orygenes, Tertulian, Ireneusz i
Hipolit. TS i ŚJ często „cytują” z dzieł tych pisarzy, wybierając
takie fragmenty z ich prac, gdzie pisali oni, iż Jezus jest uległy
Bogu Ojcu, „niższy” względem niego, czy występujący na drugim
miejscu po nim, (por. próbkę takiej „argumentacji” w Strażnicy z 1
kwietnia 1992, str. 28-29 i broszurę ŚJ pt. Czy wierzyć w Trójcę?,
Brooklyn 1989, str. 7).
S
i ŚJ wydaje się, że wspomniani pisarze wyciągali takie same
wnioski jak oni dzisiaj z faktu, że Chrystus miał względem Boga Ojca
taką uniżoną pozycję, i dlatego tak samo jak ŚJ i TS mieli ono
odmawiać Chrystusowi takiej samej kategorii Bóstwa jakie posiadał
Bóg Ojciec. Czy tak było naprawdę? Nie, ŚJ i TS albo kłamią, albo w
najlepszym wypadku mylą się. Dla wspomnianych pisarzy Jezus również
był Bogiem Jahwe, Drugą Osobą tego Boga. Poniżej zostanie to ukazane
na bazie cytatów z pism wspomnianych czterech autorów: Orygenesa,
Tertuliana, Ireneusza i Hipolita. Myślę, że trzeba to ukazać, bowiem
ŚJ choć z jednej strony podkreślają, że nieistotne jest dla nich to
w co wierzyli wspomniani pisarze wczesnochrześcijańscy, liczy się
dla nich rzekomo tylko to co mówi Biblia, to jednak z drugiej strony
wciąż uporczywie powracają w swej „argumentacji” do wspomnianych
pisarzy i „cytują” fragmenty ich dzieł w taki sposób, aby ukazać iż
Jezus nie był dla nich Bogiem takim samym jak Bóg Ojciec. Tym samym ŚJ sami pokazują, że zdanie wspomnianych pisarzy jest dla nich
ważniejsze niż im się wydaje, skoro tak często się na opinię tych
pisarzy w sprawie natury Jezusa powołują. Tekst ten po prostu nigdy
nie powstałby, gdyby ŚJ nie powoływali się na zdanie wspomnianych
pisarzy wczesnochrześcijańskich w sprawie natury Jezusa, lub gdyby
powoływali się na to zdanie sporadycznie. Robią to jednak o wiele
częściej niż komuś stojącemu z boku mogłoby się to wydawać. Czynią
to często z własnej inicjatywy, nawet wtedy gdy ktoś nie pyta o
poglądy tych pisarzy w sprawie natury Jezusa. Stąd, jak sądzę, taki
tekst jak ten jest potrzebny. Oczywiście nie jestem aż tak naiwny,
żeby wierzyć, iż jeden tekst raz na zawsze utnie wspomniane
spekulacje i manipulacje, sądzę jednak, że argumentacja tu
przedstawiona może posłużyć jako przydatna pomoc w dyskusji z ŚJ na
ten temat, gdy tylko taka argumentacja z ich strony się pojawi.
Przejdę więc do omówienia poglądów wspomnianych pisarzy
starochrześcijańskich.
Orygenes
Myślę, że warto zacząć niniejsze rozważania od Orygenesa,
poświęcając wyjątkowo dużo miejsca jego wypowiedziom, bowiem jego
szczególnie ŚJ upatrzyli sobie jako rzekomy „dowód” na to, że dla
pisarzy wczesnochrześcijańskich Jezus nie był Bogiem tożsamym z
Jahwe. Aby tego „dowieść” ŚJ często „cytują” np. stwierdzenia
Orygenesa, gdzie nazywa on Jezusa drugim po Bogu, odrębnym od Niego,
odbiciem Jego chwały, czy „aniołem”, lub ma rzekomo nawet zabraniać
modlić się do Jezusa. Jak podaje broszura ŚJ pt. Czy wierzyć w
Trójcę? na str. 7, dla Orygenesa Jezus i Ojciec są „dwiema
substancjami (...) dwiema jednostkami pod względem swej natury” i w
„porównaniu z Ojcem, [Syn] jest światłem bardzo małym”.
ŚJ wydaje się, że skoro Orygenes mógł napisać takie stwierdzenia, to
dla niego tak jak dla ŚJ i TS Jezus nie mógł być już z tych powodów
Bogiem takim jak Bóg Ojciec. Tymczasem rozumowanie ŚJ jest w tym
miejscu zwykłym złudzeniem, i jak dalej zobaczymy, wcale nie jest
tak jak im się w tym miejscu wydaje.
W dziele pt. Homilie o księgach Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej (tom
I) Orygenes pisał:
„(...) sam Chrystus mówi przez usta proroka: >>Zbliżcie się do mnie,
a ja zbliżę się do was, mówi Pan<<, i w innym miejscu: >>Ja jestem
Bogiem, który się zbliża, a nie Bogiem z daleka<<” (Orygenes,
Homilie o księgach Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, tom I, homilia I,
7).
W którym miejscu Chrystus miał powiedzieć te słowa „przez usta
proroka”? W księgach Zachariasza 1:3 i w Jeremiasza 23:23, skąd
Orygenes przytoczył te dwie wypowiedzi Jahwe. Kiedy zajrzymy do tych
miejsc ST to okazuje się, że tam słowa te wypowiada właśnie Jahwe.
Tym samym wyraźnie tu widać, że Orygenes przypisując Jezusowi słowa
Jahwe z Zch 1:3 i Jer 23:23 wyraźnie utożsamia Jahwe Boga z
Chrystusem. Innymi słowy, dla Orygenesa Jahwe mówiący w tych dwóch
miejscach ST to był po prostu nikt inny, jak sam Jezus. W obu tych
tekstach można nawet znaleźć imię Boże Jahwe (Jehowa w Przekładzie
Nowego Świata).
le to nie jedyne miejsce wspomnianego dzieła Orygenesa, gdzie
dokonuje on takiego utożsamienia. Inne takie utożsamienie znajdujemy
w homilii VI, 8 i w homilii XI,4 wyżej cytowanego dzieła, gdzie
Orygenes pisał:
„A zatem >>spadnie na nich przerażenie i strach<<, gdy ujrzą tkwiący
w nas mocno znak krzyża i dostrzegą >>wielkość owego ramienia<<,
które Pan rozpostarł na krzyżu, tak jak sam powiedział: >>Przez cały
dzień wyciągałem ręce moje do niewiernego i sprzeciwiającego mi się
ludu<<” (...) „Jezus natomiast, który po wyniesieniu na krzyżu miał
ramionami swymi objąć cały świat, powiada: >>Wyciągnąłem ręce swoje
do ludu niewiernego i opornego<<”.
W obu powyższych przypadkach Orygenes przypisuje Jezusowi
wypowiedzenie słów z Iz 65:2. Kto zaś w Iz 65:2 wypowiada słowa o
wyciąganiu rąk do ludu niewiernego? Jahwe Bóg (por. Iz 65:7). Zgadza
się z tym również samo TS, które w Strażnicy nr 20 z 1966 roku (str.
2, par. 8) i w angielskiej Strażnicy z 1 kwietnia 1976 (str. 198)
potwierdza, że słowa z Iz 65:2 „powiedział Jehowa”. Zatem po raz
kolejny widać, iż dla Orygenesa Jezus był Jahwe.
W innym swym dziele Orygenes pisał podobnie:
„(...) Chrystus mówi u proroków: >>Służył mi lud, którego nie
znałem, na pierwsze wezwanie był mi posłuszny<<, oraz >>Dałem się
znaleźć tym, którzy mnie nie szukali, ukazałem się tym, którzy mnie
nie pytali<<” (Orygenes, Przeciw Celsusowi, II, 78).
Jakie słowa „proroków” Orygenes przypisuje w tym miejscu
Chrystusowi? Są to dwa przytoczenia. Pierwsze pochodzi z Ps
18:44-45, drugie zaś pochodzi z Iz 65:1. To drugie przytoczenie jest
w tym miejscu istotniejsze, bowiem w Iz 65:1 mówi właśnie Jahwe
(por. Iz 65:7). Zgadza się z tym nawet TS, które w Strażnicy nr 9 z
1964 roku (str. 3, par. 13) potwierdza, że w Iz 65:1 mówił Bóg. Tym
samym znów wyraźnie tu widać, że Orygenes przypisując Jezusowi słowa
Jahwe z Iz 65:1 wyraźnie utożsamia Jahwe Boga z Chrystusem. Por. też
podobne utożsamienie w Przeciw Celsusowi, VI, 5, gdzie przypisano
Jezusowi słowa Jahwe wypowiedziane w Oz 10:12. Angielskie
Przebudźcie się! z 8 kwietnia 1976 przyznaje na str. 4, że w wersie
z Oz 10:12 pada wypowiedź właśnie Jehowy Boga.
yraźne utożsamienie Jezusa z Jahwe Bogiem znajdujemy również w
innym miejscu Orygenesowego Przeciw Celsusowi, gdzie czytamy:
„Trzeba jednak wiedzieć, że Słowo za pośrednictwem Izajasza obiecuje
sprawiedliwym, iż przyjdą dni, gdy w odnowionym świecie >>słońce nie
będzie więcej światłością, lecz Pan będzie dla nich światłością
wieczną, a Bóg ich chwałą<<” (Orygenes, Przeciw Celsusowi, VI, 51).
W tym miejscu Orygenes przypisuje Jezusowi słowa z Iz 60:19. Kto zaś
wypowiedział te słowa w Iz 60:19? Kiedy zajrzymy do tekstu z Iz
60:19-22, to wtedy znów zobaczymy, że Orygenes przypisuje Jezusowi
słowa Jahwe, po raz kolejny utożsamiając Jahwe z Chrystusem.
Strażnica nr 17 z roku CVI zgadza się na str. 17 w par. 8 z tym, że
słowa Iz 60:19 wypowiada właśnie Jahwe.
W II tomie wyżej wspomnianego dzieła Orygenesa pt. Homilie o
księgach Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, czytamy:
„Chrystus przybrał sobie Kościół w prostej wierze, >>za żonę wziął
dziewicę ze swego rodu<<”.
Następnie Orygenes rozwija tę myśl:
„Tak
bowiem już dawno obiecał przemawiając przez proroka: >>Poślubię cię
przez wiarę<<” (Orygenes, Homilie o księgach Rodzaju, Wyjścia,
Kapłańskiej, tom II, homilia XII, 5).
Przez którego proroka ST Jezus miał wypowiedzieć zdaniem Orygenesa
słowa „Poślubię cię przez wiarę”? Słowa takie czytamy w Oz 2:22.
Wypowiada je tam sam Jahwe i mamy tym samym kolejny dowód na to, że
dla Orygenesa Jezus był po prostu Jahwe z ST.
Tertulian
Następnym pisarzem wczesnochrześcijańskim, którego poglądy na osobę
Jezusa próbują zmanipulować ŚJ, jest Tertulian. Jednakże okazuje
się, że Tertulian również, tak jak wyżej Orygenes, utożsamiał Jahwe
z ST z Jezusem. W swym dziele pt. Przeciw Prakseaszowi, dziele
znanym i wykorzystywanym o dziwo przez TS (por. Strażnica z 1
kwietnia 1992, str. 28) Tertulian napisał:
„Naturalnie głosimy, że i Syn ze swej strony jest niewidzialny, jako
Słowo i Duch Boży, z racji stanu swej substancji oraz dlatego, że
jest Bogiem; był jednak widzialny jeszcze przed wcieleniem, tak jak
rzekł Aaronowi i Miriam: I jeśli będzie prorok między wami, dam mu
się poznać przez wizję i we śnie będę mówił do niego (...)”
(Tertulian, Przeciw Prakseaszowi, XIV).
Gdzie w ST padają powyższe słowa „I jeśli będzie prorok między wami,
dam mu się poznać przez wizję i we śnie będę mówił do niego”, które
zdaniem Tertuliana Jezus (określany w tym miejscu przez Tertuliana
jako „Syn” i „Słowo”) miał wypowiedzieć do Aarona i Miriam? Słowa te
padają w Lb 12:6 i wypowiada je tam nikt inny jak właśnie Jahwe, o
czym przekonujemy się czytając ten tekst od początku, czyli od Lb
12:5. Jak zatem widać, również i dla Tertuliana Jahwe przemawiający
w Lb 12:6 do Aarona i Miriam był nikim innym jak Jezusem Chrystusem.
Hipolit
Hipolit jest kolejnym pisarzem wczesnochrześcijańskim, którego
poglądy na osobę Jezusa próbuje zmanipulować TS. Jak podaje broszura
ŚJ pt. Czy wierzyć w Trójcę? na str. 7, dla Hipolita Bóg jest tylko
jeden i nic nie może się z Nim równać. Bóg był „był jeden” i
„powołał do istnienia to, czego przedtem nie było”. Nawet nieuważny
czytelnik dostrzeże w tym miejscu, że taki pogląd wcale nie neguje
tego, że Jezus mógł być dla Hipolita Bogiem tożsamym z Jahwe. TS
zwyczajnie manipuluje jeśli twierdzi, że takie poglądy Hipolita
dowodzą, iż dla niego Jezus nie mógł być Bogiem tożsamym z Jahwe.
Dla rozważań w niniejszym tekście istotne więc będzie, czy również i
dla Hipolita Jahwe z ST to nikt inny jak Jezus? Oddajmy głos samemu
Hipolitowi, który napisał w jednym ze swych dzieł:
„W nich [tzn. w prorokach – przyp. JL] mieszkało Słowo i mówiło o
sobie samym. Ono było już swym własnym heroldem, głosiło, że
nadejdzie czas, gdy Słowo ukaże się ludziom. Dlatego właśnie mówiło:
Ukazałem się tym, którzy mnie nie szukali, dałem się znaleźć tym, co
o mnie nie dbali” (Hipolit, Przeciw Noetosowi, XII).
Gdzie Słowo, które ma się ukazać ludziom (czyli Jezus, co wynika
także z dalszego kontekstu powyższych słów Hipolita), wypowiedziało
zdaniem Hipolita zdanie brzmiące: „Ukazałem się tym, którzy mnie nie
szukali, dałem się znaleźć tym, co o mnie nie dbali”? Słowa te
znajdujemy w Iz 65:1, i wypowiada je tam właśnie Jahwe, z czym
zgadza się już wyżej wspomniana Strażnica nr 9 z 1964 roku (str. 3,
par. 13). Zatem również dla Hipolita Jahwe objawiający się w ST to
nikt inny jak sam Jezus.
Ireneusz z Lyonu
U tego pisarza wczesnochrześcijańskiego znajdujemy bardzo wiele
utożsamień Jezusa i Jahwe w ST. W swym dziele pt. Wykład nauki
apostolskiej Ireneusz pisał:
„A więc jest to Słowo Boże (Logos), który zawsze jest z ludzkością i
który zapowiada to, co ma nastąpić, pouczając ludzi o sprawach
Bożych. To on właśnie rozmawiał z krzewu cierniowego i rzekł do
Mojżesza: Przyjrzałem się utrapieniom mojego ludu w Egipcie i
zstąpiłem, aby ich wyzwolić. (...) i dlatego Słowo mówi do Mojżesza:
Jestem tym, który jest” (Ireneusz, Wykład nauki apostolskiej,
ustępy: 2 oraz 45-46).
Słowa te są oczywiście wszystkim ŚJ dobrze znane, bowiem wypowiada
je właśnie Jahwe w Wj 3:7-8, 14, kierując je do Mojżesza. W Wj 3:7
pada zresztą imię Jahwe, jako autora tych słów (patrz Przekład
Nowego Świata).
Ale to nie jedyne miejsce, gdzie Ireneusz utożsamia Jezusa z Jahwe z
ST. W tym samym dziele Ireneusza również w innym miejscu znajdujemy
wyraźne utożsamienie Osoby Jezusa ze słowami wyraźnie mówiącymi o
Jahwe (patrz Przekład Nowego Świata) w Ps 24 (23):8 i 10:
„(...) a ponieważ Słowo stało się ciałem, wstępowało w sposób
widzialny. A ponieważ wtedy widziały go moce, to jest niżsi
aniołowie, zawołały do tych, którzy byli na firmamencie: podnieście
książęta, bramy wasze i unieście się bramy odwieczne, aby mógł wejść
król chwały. Na ich zdziwienie i słowa >>Któż to jest?<< ci, którzy
go już widzieli, poświadczyli po raz drugi: Pan dzielny i potężny,
on jest królem chwały” (Ireneusz, Wykład nauki apostolskiej, ustęp
84).
W jeszcze innym miejscu swego dzieła Ireneusz pisał:
„To, że wśród nas miał się objawić – gdyż Syn Boży stał się Synem
człowieczym – i że miał być uznany przez nas, którzy nie mieliśmy o
nim wcześniej żadnej wiadomości, mówi samo Słowo przez Izajasza w
ten sposób: Objawiłem się tym, którzy mnie nie szukali, dałem się
znaleźć tym, którzy o mnie nie pytali. I rzekłem: oto jestem dla
ciebie, ludu, dla tych, którzy nie wzywali mego imienia” (Ireneusz,
Wykład nauki apostolskiej, ustęp 92).
W tym miejscu Ireneusz – podobnie jak wyżej Orygenes i Hipolit –
uważa, że wypowiedziane przez Jahwe w Iz 65:1 słowa (z czym zgadza
się już wyżej wspomniana Strażnica nr 9 z 1964 roku, str. 3, par.
13) wypowiedział nikt właśnie Jezus. Zatem również dla Ireneusza
Jahwe objawiający się w ST to nikt inny jak sam Jezus.
Jakie w tym świetle ma więc znaczenie to, że wedle broszury ŚJ pt.
Czy wierzyć w Trójcę? (str. 7) Ireneusz uczył o Jezusie, że
„podlegał Bogu” i rzekomo „nie dorównywał” mu? Żadne, i przytaczanie
przez TS takich wypowiedzi w celu „dowodzenia”, że dla Ireneusza
Jezus nie był takim Bogiem jak Bóg Ojciec wygląda jak zwykła
manipulacja.
Podsumowanie
Jak widać po raz kolejny okazało się, że dla pisarzy
wczesnochrześcijańskich Jezus i Jahwe to jeden i ten sam Bóg. Jak w
tym momencie powinno się więc traktować wszelkiego rodzaju „cytaciki”
ŚJ, którzy przy pomocy powyrywanych z kontekstu wypowiedzi
powyższych pisarzy próbują „dowieść”, że dla tych pisarzy Jezus nie
był Bogiem tożsamym z Jahwe? Można te cytaty traktować co najwyżej
jak zmanipulowane śmieci, których wartość informacyjna jest w tym
momencie równa zeru, skoro nie pokazują one pełnej prawdy o
nauczaniu wspomnianych pisarzy na temat natury Jezusa.
Jak bowiem było widać, dla tych pisarzy Jahwe z ST był nikim innym
jak właśnie Jezusem Chrystusem, i od tej pory wszelkie próby
„dowodzenia” przez ŚJ, że w nauczaniu tych pisarzy Jezus był inny od
Ojca, czy w jakiś sposób „niższy”, są już bez większego znaczenia.
Nawet jeśli w nauczaniu tych pisarzy Jezus był inny, czy niższy od
Ojca, jak próbuje dowieść powyższa broszura ŚJ pt. Czy wierzyć w
Trójcę? na str. 7, to jest to już zupełnie bez znaczenia w obliczu
faktu, że powyżsi pisarze utożsamiali Jezusa z Jahwe, uważając go za
Drugą Osobę Boga.
Przy okazji wychodzi na jaw, że idea wieloosobowego Boga nie jest
wymysłem dopiero ex-poganina Konstantyna z IV wieku, który zdaniem
ŚJ do podzielenia tej wiary zmusił rzekomo biskupów obradujących na
Soborze w Nicei w 325 roku (por. Czy wierzyć w Trójcę?, str. 8).
Na
przekór takiemu stanowisku występują wyżej przytaczani pisarze
wczesnochrześcijańscy, którzy – co ukazałem wyżej za pomocą ich
własnych słów - jak jeden mąż uważali Jezusa za Jahwe Boga z ST, w
okresie już ponad 100 lat przed Soborem Nicejskim, i w niecałe 100
lat po apostole Janie.
Jan Lewandowski, listopad 2003