To, co w sposób szczególny wyróżnia Świadków
Jehowy, to ich nauka, która jest jedyna w swoim rodzaju. Żadna
inna religia ani żadna inna organizacja religijna nie ma tak
zaskakujących pomysłów, jakie mają właśnie członkowie tej
organizacji, czyli Towarzystwa Strażnica.
Grzegorz Żebrowski
Źródło:
http://www.trinitarians.info/load.php?jaki=gz/archaniolmichalgz.html
Jednym
z nich jest utożsamianie naszego Pana i Boga, Jezusa Chrystusa, z
Michałem Archaniołem. Zajrzyjmy do najważniejszych publikacji
Świadków Jehowy, aby się przekonać, co głosi ta nauka.
Imię
tego Michała pojawia się w Biblii zaledwie pięć razy. Chwalebna
osoba duchowa, która je nosi, nazwana została „jednym z pierwszych
książąt”, „wielkim księciem, który jest orędownikiem synów twojego
[Daniela] ludu”, oraz „archaniołem” (Dan. 10:13; 12:1; Judy 9).
Imię Michał znaczy „Kto jest jak Bóg?” Wyraźnie wskazuje ono, że
Michał przewodzi w popieraniu Boskiego zwierzchnictwa oraz
wytracaniu nieprzyjaciół Boga.
W I
Tesaloniczan 4:16 rozkaz Jezusa Chrystusa o rozpoczęciu
zmartwychwstania nazwano „głosem archanioła”, zaś Judy 9 mówi, że
archaniołem jest Michał. Czy byłoby właściwe przyrównanie
rozkazującego głosu Jezusa do głosu kogoś obdarzonego niniejszą
władzą? A zatem logicznie rzecz biorąc, archaniołem Michałem jest
Jezus Chrystus. (Ciekawe, iż słowo „archanioł” nigdy nie występuje
w Piśmie Świętym w liczbie mnogiej, co nasuwa wniosek, że jest
tylko jeden archanioł).
W
Objawieniu 12:7-12 czytamy, że w związku z przekazaniem
Chrystusowi władzy królewskiej Michał i jego aniołowie mieli
stoczyć walkę z Szatanem i wyrzucić go z nieba razem z jego złymi
aniołami. Później przedstawiono Jezusa, jak dowodzi zastępami
niebiańskimi w wojnie przeciwko narodom świata (Obj. 19:11-16).
Czy sam rozsądek nie podpowiada, że Jezus wystąpi też przeciwko
Szatanowi Diabłu, „władcy tego świata”? (Jana 12:31). Daniela 12:1
łączy „powstanie Michała”, jego działania w charakterze władcy, z
nastaniem „ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody,
aż do owego czasu”. Niewątpliwie jest to trafny opis tego, co
spotka narody, gdy wystąpi przeciwko nim Chrystus jako niebiański
wykonawca wyroku. Wszystko to dowodzi, że Syn Boży był znany jako
Michał, zanim przyszedł na ziemię, i że jest znany pod tym
imieniem po powrocie do nieba, gdzie przebywa jako wyniesiony do
chwały duchowy Syn Boży.
The prefix “arch,” meaning “chief” or “principal,” implies that
there is only one archangel, the chief angel; in the Scriptures,
“archangel” is never found in the plural.
W
tłumaczeniu:
Przedrostek „arch”, znaczący „główny” lub „zwierzchni”, wskazuje,
że jest tylko jeden archanioł – zwierzchnik aniołów. W Biblii nie
znajdujemy słowa „archanioł” w liczbie mnogiej.
W Piśmie Świętym nie
wymieniono żadnego innego archanioła poza Michałem, nigdzie też
nie użyto określenia „archanioł” w liczbie mnogiej. Zastosowanie
rodzajnika określonego w oryginalnym tekście greckim w 9 wersecie
Listu Judy sugeruje, że ten tytuł przysługuje tylko Michałowi.
Logiczny jest zatem wniosek, że pełną władzę nad wszystkimi
aniołami Jehowa Bóg powierzył wyłącznie jednemu ze swych
niebiańskich stworzeń.
Poza
samym Stwórcą tylko o jednej wiernej osobistości powiedziano, że
podlegają jej aniołowie – o Jezusie Chrystusie (Mateusza 13:41;
16:27; 24:31). Apostoł Paweł wyraźnie wspomniał o „Panu Jezusie” i
„jego potężnych aniołach” (2 Tesaloniczan 1:7). A Piotr opisał
wskrzeszonego Jezusa następująco: „Jest on po prawicy Bożej, gdyż
poszedł do nieba, a podporządkowano mu aniołów i władze, i moce”
(I Piotra 3:22).
[…]
Warto też zauważyć, że ma władzę umożliwiającą wskrzeszanie
zmarłych.
Przebywając na ziemi jako człowiek, Jezus dokonał kilku
wskrzeszeń. Czyniąc to, wydawał polecenia swoim własnym głosem. Na
przykład gdy wskrzeszał syna wdowy z Nain, powiedział:
„Młodzieńcze, mówię ci: Wstań!” (Łukasza 7:14, 15). Innym razem,
tuż przed wzbudzeniem z martwych swego przyjaciela Łazarza, Jezus
„zawołał donośnym głosem:«Łazarzu, wyjdź!»” (Jana 11:43). Ale
wtedy głos Jezusa był głosem doskonałego człowieka.
Po
swoim zmartwychwstaniu Jezus został wyniesiony na „wyższe
stanowisko” w niebie jako stworzenie duchowe (Filipian 2:9). Nie
był już człowiekiem i miał głos archanioła. Kiedy więc trąba Boża
wezwała tych, „co umarli w jedności z Chrystusem” do
zmartwychwstania niebiańskiego, „nakazujące wołanie” Jezusa
zabrzmiało tym razem „głosem archanielskim”. Logiczny wydaje się
wniosek, że tylko archanioł przemawiałby „głosem archanielskim”
[…].
[…]
Tytuł „archanioł” znaczy „naczelnik aniołów”. Nic więc dziwnego,
że Księga Objawienia wspomina o „Michale i jego aniołach”. Inne
fragmenty Biblii mówiące o aniołach podporządkowanych
sprawiedliwemu słudze Bożemu nawiązują do Jezusa. Dlatego Paweł
pisze, iż „Pan nasz, Jezus, objawi się zstępując z nieba wpośród
zastępów swych aniołów” (2 Tesaloniczan 1:7 […]; zobacz też
Mateusza 24:30, 31; 25:31).
Z tych i innych
wersetów wynika niezbicie, że Michał to nikt inny, jak tylko Pan
Jezus Chrystus […].
Na
podstawie powyższej argumentacji pozwoliłem sobie ująć w punktach
następujący ciąg myślowy, który ma nas przekonać do nauki, że
Jezus Chrystus to Archanioł Michał:
(1) Słowo „archanioł”
występuje w liczbie pojedynczej i z rodzajnikiem, co wskazuje, że
archanioł jest tylko jeden; oraz (2) skoro ma przedrostek arch,
to oznacza, że musi być tylko jeden archanioł. (3) W Biblii jest
napisane, że Jezus przemawia głosem archanioła. (4) Skoro Jezus
przemawia głosem archanioła, to znaczy, że jest On archaniołem.
(5) Skoro w Biblii archaniołem nazwany jest tylko Michał, to Jezus
jest Archaniołem Michałem. (6) Ten fakt jest poparty przez
podobieństwa pomiędzy Michałem Archaniołem a Jezusem.
Ale czy
poszczególne ogniwa tego łańcucha myślowego są uzasadnione? Czy
taka argumentacja jest poprawna logicznie? Przyjrzyjmy się po
kolei poszczególnym jej punktom:
1) Słowo
„archanioł” występuje w liczbie pojedynczej i z rodzajnikiem, co
wskazuje, że archanioł jest tylko jeden.
Przypomnijmy, co napisała na ten temat publikacja Świadków Jehowy:
Ciekawe, iż słowo
«archanioł» nigdy nie występuje w Piśmie Świętym w liczbie
mnogiej, co nasuwa wniosek, że jest tylko jeden archanioł.
Ciekawy
wniosek wysnuło Towarzystwo Strażnica! Niestety mamy tutaj do
czynienia z jednym z najbardziej prymitywnych błędów logicznych.
Twierdzą oni, że jeśli jakiś wyraz występuje w Biblii tylko w
liczbie pojedynczej, to możemy powiedzieć, iż istnieje tylko jedna
rzecz, którą ten wyraz oznacza. Skoro tak, to spójrzmy na poniższe
wersety:
–
„Aleksander, kotlarz (chalkeous), wyrządził mi wiele
złego; odda mu Pan według uczynków jego” (2 Tm 4,14 – BW).
–
„Poślij więc do Jafy i wezwij Szymona, zwanego Piotrem. Jest on
gościem w domu Szymona garbarza (byrseus), nad
morzem” (Dz 10,32 – BT; zob. jeszcze Dz 9,43; 10,6).
Te
przykładowe wyrazy (których jest znacznie więcej) pojawiają się w
Biblii tylko w liczbie pojedynczej. Czy to oznacza, że na świecie
był tylko jeden kotlarz (inni tłumaczą „brązownik”) i jeden
garbarz? Nonsens. Błędem logicznym jest również to, że skoro w
Biblii nic nie ma o innych archaniołach, to znaczy, że oni nie
istnieją, gdyż w tejże Biblii dla przykładu nie znajdujemy ani
jednego słowa „esseńczyk” (przedstawiciel jednej z najważniejszych
sekt żydowskich obok faryzeuszów i saduceuszów), co wcale nie
znaczy, że ich nie było. Nigdzie w Starym Testamencie nie
występuje słowo „archanioł”, co nie przeszkadzało apostołom
wierzyć, że archaniołowie istnieli. Wiara ta wywodziła się z
tradycji judaistycznej i stąd czerpali oni tę wiedzę.
Teraz
przypatrzmy się, co Świadkowie Jehowy napisali na temat
rodzajnika:
W Piśmie Świętym nie
wymieniono żadnego innego archanioła poza Michałem, nigdzie też
nie użyto określenia „archanioł” w liczbie mnogiej. Zastosowanie
rodzajnika określonego w oryginalnym tekście greckim w 9 wersecie
Listu Judy sugeruje, że ten tytuł przysługuje tylko Michałowi.
To już
jest totalna ignorancja w dziedzinie gramatyki greckiej! Autor
tych słów nie ma najmniejszego pojęcia, czemu służą greckie
rodzajniki. Niewiele wysiłku trzeba, aby ten argument obalić, gdyż
niemal każdy rzeczownik, który występuje w Piśmie Świętym kilka
razy, występuje ze swoim rodzajnikiem, np.: „człowiek” (Mt 4,4);
„brat” (Mt 5,23); „uczeń” (J 18,16); „mężczyzna” (Łk 8,38);
„kobieta” (Mt 9,22); „anioł” (Mt 1,24); „grzech” (J 9,41);
„prorok” (Dz 7,48); „sługa” (Mt 10,25) i wiele innych). Czy to
oznacza, że istnieje tylko jeden człowiek, jeden anioł, uczeń,
prorok itd.? Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Biblii jakieś
słowo występuje tylko raz, tylko w liczbie pojedynczej i jest
dodatkowo zaopatrzone w rodzajnik, to niczego jeszcze nie zmienia,
gdyż wyżej cytowany fragment 2 Tm 4,14 ukazuje nam przykład, gdzie
słowo „kotlarz” występuje tylko w liczbie pojedynczej, właśnie z
takim samym greckim rodzajnikiem ho i w takiej samej
konstrukcji gramatycznej, jak to mamy w Jud 9, a przecież było
więcej przedstawicieli tego zawodu niż jeden. Takich przykładów
można by podać o wiele więcej i miejsca by nie starczyło na
wypisanie ich wszystkich.
2) […]
skoro ma przedrostek arch, to oznacza, że musi być tylko
jeden archanioł.
Tutaj
mamy do czynienia z kolejną poważną wpadką TS. Słowo
archangelos składa się z dwóch wyrazów: arche i
angelos. Ten pierwszy oznacza „nadrzędny”, „główny”, a ten
drugi oznacza „anioł”. Ale zwróćmy uwagę na inny wyraz, który jest
jednym z najczęściej używanych wyrazów w Biblii: „arcykapłan” (archiereus
– od arche i hiereus). Zauważmy, że te dwa wyrazy (archangelos
i archiereus) mają ten sam przedrostek arche, który
występuje w dokładnie takim samym znaczeniu. W samym NT jest ponad
60 wersetów, w których jest mowa o arcykapłanach w liczbie mnogiej
(np. Mt 2,4; 16,21; 20,18 itd.), co oznacza, że było ich wielu.
Skoro przedrostek arche w wyrazie „arcykapłan” nie oznacza,
że był tylko jeden arcykapłan, do dlaczego ten przedrostek w
wyrazie „archanioł” miałby wskazywać, że był on tylko jeden?
Dlaczego więc Świadkowie Jehowy twierdzą, że nie może być
wielu archaniołów?
3) W
Biblii jest napisane, że Jezus przemawia głosem Archanioła (por 1 Tes
4,16):
„[…]
ponieważ sam Pan zstąpi z nieba z nakazującym wołaniem, z
głosem archanielskim oraz z trąbą Bożą i ci, co umarli w
jedności z Chrystusem, powstaną pierwsi” (1 Tes 4,16 – PNŚ).
Ja nie
przeczę, że takie tłumaczenie tego wersetu jest poprawne, bo z
pewnością tak jest. Ale zastanawiające jest to, że Świadkowie
Jehowy przemilczają fakt, iż równie poprawnym tłumaczeniem, a
zarazem zdecydowanie bardziej popularnym jest to, które
przedstawiam poniżej:
–
„Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby
Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w
Chrystusie” (1 Tes 4,16 – BW).
–
„Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła,
i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi”
(1 Tes 4,16 – BT).
Widać, że
ich tłumaczenie, choć jest poprawne, nie daje podstaw dla mocnego
argumentu.
4) Skoro
Jezus przemawia głosem archanioła, to znaczy, że jest On
archaniołem.
Można by
powiedzieć, że jest to najmocniejszy logicznie wniosek, ale czy
rzeczywiście jest on do końca poprawny? Okazuje się, że
niekoniecznie. Oślica przemówiła ludzkim głosem, co wcale nie
implikuje, że była ona człowiekiem (zob. Lb 22,28; 2 P 2,16).
Aniołowie również wielokrotnie przemawiali ludzkim głosem, co nie
oznacza, że byli oni ludźmi (a przecież tak samo jak TS moglibyśmy
sformułować wniosek, że tylko człowiek przemawiałby głosem
ludzkim). Zwróćmy uwagę na słowa św. Pawła: „Choćbym mówił
językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał […]” (1 Kor 13,1)
– czy mówiący językami ludzkimi i anielskimi byłby zarówno
człowiekiem, jak i aniołem? Po prostu jest to naginanie na siłę
nauczania biblijnego do jednego dwuznacznego wersetu, zamiast
przetłumaczyć ten jeden dwuznaczny werset tak, by pasowało to do
całości nauczania biblijnego.
5) Skoro
w Biblii archaniołem nazwany jest tylko Michał, a o Jezusie da się
wywnioskować (oczywiście wg Świadków Jehowy), że jest archaniołem,
to oznacza, że Jezus jest Michałem Archaniołem.
Tutaj
mamy kolejny przykład jednego z najbardziej prymitywnych błędów
logicznych. To tak, jakby powiedzieć: Skoro w Biblii ewangelistą
nazwany jest tylko Filip (Dz 21,8), a o Tymoteuszu wiadomo, że
również jest ewangelistą, bo wykonuje pracę ewangelisty (2 Tm
4,5), to oznacza, że Tymoteusz i Filip to ta sama osoba. To tak,
jakby w jakiejś innej książce nauczycielem byłby nazwany tylko
Kowalski, a o Iksińskim byłoby napisane, że uczy dzieci w szkole,
a my wywnioskowalibyśmy, że Kowalski i Iksiński to ta sama osoba.
Nonsens.
***
Dziwi
trochę, że Świadkowie Jehowy doszukują się w całej Biblii tak
sztucznych powiązań pomiędzy Michałem Archaniołem a Jezusem, aby
tylko udowodnić tezę, że jest to ta sama osoba, podczas gdy Biblia
całkiem wyraźnie nam ukazuje, że Jezus Chrystus Michałem
Archaniołem nie jest:
–
„I stał
się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich
odziedziczył imię. Do którego bowiem z aniołów powiedział
kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu:
Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? I znowu, kiedy wprowadza
Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy
aniołowie Boży. O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On
wichrami, a sługi swoje płomieniami ognia; lecz do Syna: Tron
twój, o Boże, na wieki wieków, berłem sprawiedliwym berło
Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś
nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela
jak żadnego z towarzyszy twoich. Oraz: Tyś, Panie, na początku
ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; one przeminą,
ale Ty zostajesz; i wszystkie jako szata zestarzeją się, i jako
płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale
tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje. A do którego z
aniołów powiedział kiedy: Siądź po prawicy mojej, aż położę
nieprzyjaciół twoich jako podnóżek stóp twoich. Czy nie są oni
wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli
tych, którzy mają dostąpić zbawienia?” (Hbr 1,4-14 – BW).
–
„Bo nie
aniołom poddał świat, który ma przyjść, o którym mówimy” (Hbr 2,5
– BW).
A z
kontekstu dowiadujemy się, że ten świat poddał swojemu Synowi (Hbr
2,8-9).
Innym
ciekawym fragmentem jest fragment z Apokalipsy św. Jana, w którym
przewija się równolegle postać Michała, jak i postać Jezusa
Chrystusa:
„I
ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający
siedem głów i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów; a
ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na
ziemię. I stanął smok przed niewiastą, która miała porodzić, aby,
skoro tylko porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna,
chłopczyka, który rządzić będzie wszystkimi narodami laską
żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do jego tronu. I
uciekła niewiasta na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez
Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
I wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze
smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz nie przemógł i nie
było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny
smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały
świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego
aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz
nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo
Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych,
który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni
zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego,
i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć”
(Ap 12,3-11 – BW).
Widzimy,
jak całkowicie „Michał” jest odróżniony od „chłopczyka” i
„Baranka”, dzięki krwi którego „oni” – czyli Michał i jego
aniołowie – zwyciężyli smoka.
***
Świadkowie Jehowy uważają, że fakt, iż Jezus i Archanioł Michał to
musi być jedna osoba, potwierdza biblijna wzmianka o tym, że mają
władzę nad aniołami (zobacz cytat z Wspaniały finał Objawienia
bliski!).
- Tutaj
mamy do czynienia z kolejnym bardzo poważnym błędem logicznym. W
Apokalipsie napisano, że Michał i jego aniołowie mieli
stoczyć walkę ze smokiem (Ap 12,7), natomiast Ewangelie nauczają
nas o tym, że Jezus ma swoich aniołów („Przyjdzie Syn człowieczy w
swej chwale i wszyscy aniołowie Jego z Nim”, „I pośle [Syn
człowieczy] aniołów swoich” itp.). Wyobraźmy sobie teraz wojsko.
Prezydent pewnego państwa powiedział, że jego żołnierze
zajęli wczoraj pewne miasto. Ale potem pokazano w telewizji
dowódcę tego oddziału, który się pochwalił, jak to jego
żołnierze dokonali tego czynu. Zadajmy sobie pytanie: Czyi to byli
żołnierze? Tego dowódcy czy prezydenta? Dlatego każdy logicznie
myślący człowiek nie ma problemów ze zrozumieniem, że aniołowie
Michała to są aniołowie pod jego dowództwem. Jeśli mielibyśmy
wnioskować w ten sposób, to by się okazało, że Jezus to Bóg
Ojciec, a Bóg Ojciec to archanioł Michał, gdyż Biblia wyraźnie
uczy o aniołach Boga Ojca:
„Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe i nie wymażę
imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem
i przed jego aniołami” (Ap 3,5 – BW).
***
Przypomnijmy zacytowany wcześniej fragment z publikacji TS:
W
Objawieniu 12:7-12 czytamy, że w związku z przekazaniem
Chrystusowi władzy królewskiej Michał i jego aniołowie mieli
stoczyć walkę z Szatanem i wyrzucić go z nieba razem z jego złymi
aniołami. Później przedstawiono Jezusa, jak dowodzi zastępami
niebiańskimi w wojnie przeciwko narodom świata (Obj. 19:11-16).
Czy sam rozsądek nie podpowiada, że Jezus wystąpi też przeciwko
Szatanowi Diabłu, „władcy tego świata”? (Jana 12:31).
Przyjrzyjmy się tym fragmentom, do których ten cytat nas odsyła:
–
„I
wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze
smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz nie przemógł i nie
było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny
smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały
świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego
aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz
nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo
Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych,
który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni
zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego,
i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć.
Dlatego weselcie się, niebiosa, i wy, którzy w nich mieszkacie.
Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający
wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele” (Ap 12,7-12 – BW).
–
I
widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim
siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi
i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na
głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie
znał go nikt, tylko on sam. A przyodziany był w szatę zmoczoną we
krwi, imię zaś jego brzmi: Słowo Boże. I szły za nim wojska
niebieskie na białych koniach, przyobleczone w czysty, biały
bisior. A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić
narody, i będzie nimi rządził laską żelazną. On sam też tłoczy
kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego. A na szacie i
na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów” (Ap
19,11-16 – BW).
–
„Teraz
odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie
wyrzucony” (J 12,31 – BW).
Jest to
niestety trochę żenujące, że z braku odpowiednio mocnych
argumentów przemawiających za tym, że Jezus to Archanioł Michał,
Świadkowie Jehowy muszą się uciekać do metod opartych na ilości
argumentów, a nie na ich jakości. Siła tego argumentu obrazuje, że
Świadkowie Jehowy mają problemy z przedstawieniem mocniejszych
dowodów na utożsamienie Jezusa z Michałem. To, że Jezus Chrystus
toczący walkę z wojskami zwierzęcia i fałszywego proroka oraz
Archanioł Michał toczący walkę ze smokiem muszą być tą samą osobą,
pozostaje niestety tylko ich wydumanym i pobożnym życzeniem, nie
mającym biblijnego uzasadnienia. Ten argument jest poparty tylko
specyficzną logiką, niestety skłonną do popełniania najbardziej
prymitywnych błędów i opartą na zasadzie „przecież to się wydaje
logiczne”. Jednak nikomu to się nie wydaje logiczne poza Świadkami
Jehowy, gdyż autor Apokalipsy mógł rozdzielić siły niebieskie
walczące przeciwko siłom zła na wojsko pod przewodnictwem Michała
i wojsko pod przewodnictwem „Słowa Bożego”, tak jak rozdzielił
siły zła na wojsko smoka, wojsko zwierzęcia, fałszywego proroka i
królów ziemi, których nikt przecież nie identyfikuje jako jedną
tylko osobę (zob. Ap 20,10 – BW).
***
Innym
często przedstawianym argumentem na utożsamianie Jezusa z aniołem
jest ten oto fragment[6]:
„I
chociaż stan mój cielesny wystawił was na próbę, to jednak nie
wzgardziliście mną ani nie plunęliście na mnie, ale mnie
przyjęliście jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa” (Ga
4,14 – BW).
Pomijając
fakt, że jest to następny zwykły błąd logiczny, to w identyczny
sposób łatwo jest wykazać, że Jehowa jest aniołem:
„W owym
dniu ochroni Pan mieszkańców Jeruzalemu, tak że najsłabszy wśród
nich będzie w owym dniu jak Dawid, a dom Dawida będzie jak Bóg,
jak anioł Pana na ich czele” (Za 12,8 – BW).
Podobnym
argumentem Świadków Jehowy jest ten opisany przez pana
Bednarskiego w jego książce W obronie wiary:
„Uczą, że
Chrystus w Ml 3:1 nazwany jest «Aniołem Przymierza». W Ml 3:1
„aniołem” jest też nazwany Jan Chrzciciel, a jak widać z Mt 11:10
i Łk 7:27, słowo to zamieniono na równorzędne, tzw. wysłannik.
Więc ani Jan nie jest aniołem w pełnym tego słowa znaczeniu, ani
Chrystus (jest On wysłannikiem Ojca – J 3:17). W Ml 2:7 (BG, ks.Wu.)
«aniołem» nazwany jest kapłan (por. „Wspaniały finał…” s. 28 –
przypis), a formę tę też stosuje się czasem wymiennie z imieniem
Jahwe, np. Wj 3:2,6; Rdz 16:9,13”[7].
***
Zacytujmy
powtórnie następny zaskakujący argument TS:
[…]
Warto też zauważyć, że ma władzę umożliwiającą wskrzeszanie
zmarłych.
Przebywając na ziemi
jako człowiek, Jezus dokonał kilku wskrzeszeń. Czyniąc to, wydawał
polecenia swoim własnym głosem. Na przykład gdy wskrzeszał syna
wdowy z Nain, powiedział: „Młodzieńcze, mówię ci: Wstań!” (Łukasza
7:14, 15). Innym razem, tuż przed wzbudzeniem z martwych swego
przyjaciela Łazarza, Jezus „zawołał donośnym głosem: «Łazarzu,
wyjdź!»” (Jana 11:43). Ale wtedy głos Jezusa był głosem
doskonałego człowieka.
Po
swoim zmartwychwstaniu Jezus został wyniesiony na „wyższe
stanowisko” w niebie jako stworzenie duchowe (Filipian 2:9). Nie
był już człowiekiem i miał głos archanioła. Kiedy więc trąba Boża
wezwała tych, „co umarli w jedności z Chrystusem” do
zmartwychwstania niebiańskiego, „nakazujące wołanie” Jezusa
zabrzmiało tym razem „głosem archanielskim”
[…].
I znowu
Świadkowie Jehowy powiązali moc wskrzeszającego głosu archanioła
(1 Tes 4,16) z głosem, którym wskrzeszał Jezus. Ale czy tylko głos
Jezusa wskrzeszał z martwych? Okazuje się, że nie:
„A w
Joppie była pewna uczennica, imieniem Tabita […]. I stało się, że
w tym właśnie czasie zaniemogła i umarła […]. A Piotr,
usunąwszy wszystkich, padł na kolana i modlił się; potem
zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! Ona zaś otworzyła
oczy swoje i, ujrzawszy Piotra, usiadła” (Dz 9,36-40 – BW).
Jaki więc
stąd wniosek możemy wyciągnąć? Może św. Piotr to Archanioł Michał?
A może św. Piotr to Jezus? A może św. Piotr był człowiekiem
doskonałym? Myślę, że tutaj komentarz jest zbędny.
***
Na tym
jeszcze nie koniec naszych rozważań. Przyjrzymy się teraz kilku
argumentom Świadków Jehowy skierowanych przeciwko doktrynie o
Trójcy i zastosujmy je do ich nauki o Michale Archaniele.
–
Świadkowie Jehowy pytają: Dlaczego nauka o Trójcy została
wprowadzona dopiero w IV wieku?
Jest to
oczywiste kłamstwo, że doktryna o Trójcy Świętej została stworzona
dopiero w IV wieku, gdyż dużo, dużo wcześniej nauczali o niej
Ojcowie Kościoła.
Jednak zostawmy tę kwestię na razie na boku, gdyż ten artykuł nie
dotyczy tematu Trójcy. Warto się zapytać Świadków Jehowy, w którym
wieku powstała nauka o utożsamieniu Michała Archanioła z Jezusem.
W tym przypadku okaże się, że została ona sformułowana dopiero
przez Towarzystwo Strażnica, którego początki datuje się na XIX
wiek naszej ery. Dziwne, że strasznie im przeszkadza ten „późny”
IV wiek, w którym rzekomo ta doktryna została sformułowana, a nie
przeszkadza im to, że ich własne nauki powstały dopiero w XIX i XX
wieku.
–
Świadkowie Jehowy zarzucają nam: Jeżeli Bóg składa się z trzech
osób, to chyba nakazałby pisarzom Biblii wyraźnie to zaznaczyć,
żeby nie było co do tego żadnych wątpliwości. Musieliby to uczynić
przynajmniej pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich [tzn. Nowego
Testamentu – przyp. G.Ż.], którzy utrzymywali bliskie kontakty z
Synem samego Boga, a jednak tego nie zrobili.
W tym
artykule również nie będziemy odpowiadać na te pytanie, gdyż nie
tego dotyczy ten artykuł. Zrobił to Jan Lewandowski w swojej
polemice Co powinni wyjaśnić pisarze Nowego Testamentu?.
Natomiast w tym miejscu warto postawić podobne pytanie Świadkom
Jehowy: Jeżeli Jezus to Michał Archanioł, to dlaczego autorzy
Nowego Testamentu, którzy utrzymywali bliskie kontakty z Jezusem,
wyraźnie tego nie zaznaczyli, aby nie było żadnych wątpliwości?
Dlaczego trzeba stosować tak pokrętne zabiegi, aby dojść do tego
wniosku? Nikt poza apostołem Judą nawet nie nazwał Michała
archaniołem, a jest nawet wysoce prawdopodobne, że większość
apostołów nawet nie widziała tegoż listu na oczy. Słowo „Michał”
pojawia się w NT tylko dwa razy – dokładnie tyle samo, ile razy
pojawia się słowo „archanioł” w całej Biblii.
Świadkowie
Jehowy nie potrafią dostrzec dobitnych podobieństw pomiędzy
Jezusem Chrystusem a starotestamentowym Bogiem Jahwe, a próbują
nam wmówić tak strasznie naciągane podobieństwa pomiędzy Jezusem a
Michałem Archaniołem. O słabości tej ostatniej tezy traktuje
niniejsza polemika, zaś na temat biblijnych argumentów, które
wskazują nam na Jezusa jako starotestamentowego Boga, powstało już
wiele artykułów,
więc tutaj nie będziemy się nimi szczegółowo zajmować.
Świadkowie Jehowy często atakują nauki chrześcijańskie za to, że w
Biblii nigdzie nie jest wyraźnie napisane, iż dusza jest
nieśmiertelna, Duch Święty jest osobą, Jezus jest równy swojemu
Ojcu i jest On wszechmocny. W ogóle ich nie interesują fragmenty,
z których te prawdy wynikają. Lecz niestety w tym miejscu nauka o
Michale Archaniele odbija się im potężną czkawką, gdyż nie dość,
że nigdzie nie ma wyraźnego stwierdzenia, iż Jezus jest Michałem
Archaniołem, to jeszcze te fragmenty, które podają na poparcie
swojej tezy, są wyjątkowo mało przekonujące i zazwyczaj oparte na
błędnej logicznie argumentacji.
Podsumowując, należy uznać, że ta nauka jest wynikiem błędnych
wniosków naszpikowanych najprymitywniejszymi błędami logicznymi, a
argumenty, jakie stosują Świadkowie Jehowy przeciwko naukom
chrześcijańskim, obracają się przeciwko ich tezie ze
zwielokrotnioną siłą, nie zostawiając z niej kamienia na kamieniu.
Oskarżają oni nas, że wierzymy w nauki nie oparte na Biblii,
podczas gdy nauka o Michale Archaniele jest o wiele słabiej
udokumentowana według ich własnych kryteriów!
Wszystkie podkreślenia są dodane przez autora, a
użyte skróty oznaczają:
BW – Biblia warszawska
BT – Biblia Tysiąclecia
PNŚ – Przekład Nowego Świata (Biblia
Świadków Jehowy)
NT – Nowy Testament
ST – Stary Testament
TS – Towarzystwo Strażnica (organizacja Świadków
Jehowy)