Kłamstwo czy strategia teokratyczna
From BrooklynQuotes
| The Watchtower z 1 lutego 1956, s.79-89 (Strażnica nr18 z 1956) |
| Bez względu na to, czy Abraham przebywał w Egipcie czy w Palestynie, znajdował się na terytorium nieprzyjaznym i musiał działać ostrożnie. Chciał żyć, aby wykonywać zamysł Boży względem niego. Uznał za dobre postępować strategicznie, w stosunku do tych, którzy mogli zostać pobudzeni do szkodzenia mu lub zabicia go jako tego, który był w służbie Jehowy. (…) Idąc za przykładem swego Ojca Abrahama Izaak mówił o swej żonie Rebece także jako o siostrze, i to do mężów tego samego miasta Gerar. (…) Pokojowo usposobiony Izaak swe strategiczne postępowanie [gdy mówił, że ona jest jego siostrą] wyjaśnił słowami: „Bałem się abym nie zginą dla niej.” (…) Rahab wszetecznica i oberżystka z Jerycho (…) powiedziała: „Prawdać jest, przyszli do mnie mężowie, alem nie wiedziała skąd byli. A gdy bramę zamykano w zmierzch, owi mężowie wyszli, i nie wiem dokąd poszli; gońcież ich co najrychlej, bo ich dościgniecie.” Czy w tych słowach tkwiło kłamstwo sprzeczne z moralnością? Pamiętajmy, że panowała wtedy wojna. Wrogowie nie zasługiwali na to, żeby ich powiadamiać o prawdzie ze szkodą lub niebezpieczeństwem dla sług Jehowy. W czasie wojny jest rzeczą właściwą kierować wroga, który jest wilkiem, na fałszywy tor. (…) Gdy przyjaciele Dawida widzieli, że Saul wydał wojnę niewinnemu Dawidowi zastosowali podstęp wojenny, aby go chronić. Michal, córka Saula, pomogła swemu mężowi Dawidowi ujść oknem. Zaś urzędników, Saula powstrzymała słowami: „On jest chory.” Na posłaniu Dawida ułożyła figurę, a gdy jego łoże zaniesiono do króla Saula i wyszło na jaw, że Michał współdziałała w ucieczce Dawida, ona rzekła do swego rozgniewanego ojca „On sam powiedział mi: ‚Wypraw mnie! Dlaczego miałbym cię zabić?’” Król Saul nazwał to oszukańczym podstępem. W rzeczywistości był to fortel wojenny, ku ochronie niewinnego. Brat Michali Jonatan, który miłował Dawida, tak samo postąpił strategicznie, aby swego obłędnie zazdrosnego ojca odwieść od tropu Dawida. — 1 Sam. 19:9-17; 20:17-42, NW. (…)
„Okażcie się ostrożni jak węże a jednakże niewinni jak gołębie.” Skoro niechrześcijańskie „wilki” wydają „owcom” wojnę i chcę ‚walczyć w rzeczywistości przeciw Bogu’, jest słuszne, żeby niewinne „owce” w interesie dzieła Bodego zastosowały przeciw „wilkom” fortel wojenny. Nikt, przeciw komu ta strategia będzie stosowana, nie zostanie przez to w sposób niesprawiedliwy skrzywdzony, podczas gdy „owce” zyskają ochronę, to znaczy obronione zostaną sprawy, które zasługują na ochronę. Bóg nie zobowiązuję nas do przejawiania głupoty owczej i do pomagania wrogowi, który walczy przeciw nam. (…) Jest słuszne osłaniać rozrządzenia, które podejmujemy na rzecz dzieła zleconego nam od Boga. Jeżeli wilczo usposobieni nieprzyjaciele wyciągają błędne wnioski z naszych wywodzących w pole manewrów, to nie zostaje im przez to wyrządzona żadna krzywda przez niewinne owce, które w swych pobudkach są tak nieszkodliwe jak gołębie. (…) Świadek wierny nie kocha się w fałszywej przysiędze. Dlatego mówi prawdę, tak jak to był przysiągł. To, co mówi, będzie prawdą. Jeśli w ogóle składa jakieś zeznania, ta powie prawdę. O ile decyduje się mówić, to powie prawdę. Jeśliby z pobudek sumienia nie chciał powiedzieć wszystkiego, będzie gotów ponieść konsekwencje, gdyby miał zostać zasądzony na jakąś karę. On wzbrania się powiedzieć wszystko nie dlatego, że chce uniknąć kary, ale z przyczyny sumienia jest gotów ponieść karę. |
| The Watchtower z 15 marca 1953, s.191 (Strażnica nr4 z 1961) |
| W jaskrawym przeciwieństwie do Jehowy Boga pozostaje Szatan Diabeł, o którym Chrystus Jezus, zwracając się do współczesnych sobie przywódców religijnych, powiedział: „Kłamcą jest i ojcem kłamstwa.” — Jana 8:44, Dą.
Pobudką do posłużenia się nieprawdą i oszustwem jest oczywiście samolubstwo, pragnienie osiągnięcia własnych celów „za wszelką cenę”, środkami uczciwymi bądź nieuczciwymi. Ludzie egoistyczni, starając się uchodzić za prawych lub zdając sobie sprawę, że nie daleko zajadą oczywistymi nieprawdami, czyli kłamstwami, uciekają się do pomocy częściowych prawd albo oświadczeń niekompletnych, aby tym sposobem wzbudzić mylne wrażenie. Korzystają przy tym ze ślepoty ludu. Jednak z powodu ukrytych myśli, jakie żywią i jakie skłaniają ich do tego postępowania, są oni w oczach Bożych tak samo winni, jak gdyby otwarcie wypowiadali kłamstwa.
|
| The Watchtower z 1 czerwca 1960, ss.351,352 (Strażnica nr4 z 1961, ss.25,26) |
| Słowo Boże nakazuje: „Mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim.” (Efez. 4:25) Jednakże nakaz ten nie znaczy, jakobyśmy każdemu, kto nas pyta, mieli mówić wszystko, co tylko by chciał wiedzieć. Musimy powiedzieć prawdę temu, kto ma prawo ją znać, natomiast jeśli ktoś nie jest do tego uprawniony, to możemy odpowiedzieć wymijająco. Nie potrzebujemy przy tym wypowiadać kłamstwa.
(…) Istnieje wszakże wyjątek, o którym chrześcijanin musi stale pamiętać. Jest bowiem żołnierzem Chrystusa i toczy teokratyczny bój, a wobec wrogów Bożych musi stosować wzmożoną ostrożność. Dlatego Pismo Święte wskazuje, że dla ochrony spraw Bożych jest rzeczą właściwą i konieczną zakrywać prawdę przed Jego nieprzyjaciółmi. Biblijnym przykładem tego jest nierządnica Rahab, która na podstawie swej wiary w Boga Jehowę ukryła zwiadowców izraelskich. Ukryła ich zarówno czynem, jak i mową. Z tego, że uczeń Jakub zaleca taką wiarę, wynika, iż jej postępowanie spotkało się z uznaniem Jehowy. — Joz. 2:4, 5; Jak. 2:25. W Strażnicy pod tytułem „Ostrożni jak węże wśród wilków” wyjaśniono, że takie zachowanie się podpada pod określenie „strategia” i jest zgodne z radą Jezusa, że będąc wśród wilków musimy być „ostrożni jak węże”. Gdyby okoliczności wymagały od chrześcijanina, żeby wystąpił w roli świadka, i gdyby złożył przyrzeczenie co do mówienia prawdy, wówczas — jeśli w ogóle przemówi — musi zeznawać prawdę. Jeżeli będzie miał do wyboru albo mówić i zdradzić swych braci, albo nie wypowiadać się i być skazanym za odmówienie zeznań, to dojrzały chrześcijanin nad własne dobro postawi dobro swoich braci, pamiętając na słowa Jezusa; „Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak kiedy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.” — Mat. 10:16, NW; Jana 15:13, NW. |
