Praca na rzecz instytucji religijnych

From BrooklynQuotes

The Watchtower (Strażnica nr5 z 1966, s.26)
Czy można uznać za słuszne, żeby ochrzczony chrześcijański świadek Jehowy był zatrudniony w którejś z organizacji religijnych chrześcijaństwa lub w jakiejkolwiek innej części Babilonu Wielkiego?

Przy szukaniu odpowiedzi na to pytanie dobrze jest pamiętać o niedwuznacznym nakazie, jaki Jehowa dał swemu ludowi w odniesieniu do całej ogólnoświatowej dziedziny panowania religii fałszywej. To religijne mocarstwo nazwane jest Babilonem Wielkim, ponieważ z jednej strony ma o wiele większy zasięg niż starożytny Babilon, ale z drugiej strony nosi wszelkie znamiona tamtego starożytnego siedliska kultu przeciwnego Jehowie. Księga Objawienia 18:4, 5 nawołuje w związku z nimi „wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami grzechów jego i żebyście nie wzięli z plag jego. Albowiem dosięgły grzechy jego aż do nieba i wspomniał Bóg na nieprawości jego.” — NT.

Jakże więc oddany Jehowie chrześcijański świadek mógłby się w swoim sumieniu zgodzić na pracę dla organizacji, której cała działalność przeciwna jest Jehowie Bogu? Jehowa Bóg stwierdza, że z Jego punktu widzenia te fałszywe systemy religijne mają rejestr grzechów, który sięga aż do nieba; kłamały o Bogu, odwracały ludzi od Jego miłościwych rozrządzeń na rzecz życia, a w zamian za to błogosławiły narody urządzające rzeź mieszkańców ziemi. Kto chciałby przykładać ręce do działalności mocarstwa ściągającego na Boga tyle hańby?

Jeżeliby ktoś podający się za oddanego chrześcijańskiego świadka Jehowy podjął prace zarobkową bezpośrednio w takiej organizacji religijnej, to w rzeczywistości stałby się cząstką tej organizacji. Jeśli był świadomy, co to znaczy, a mimo wszystko tak uczynił, to czy można stąd wnioskować coś innego, niż że się stał odstępcą i powinien być wykluczony ze zboru chrześcijańskiego? Może się też zdarzyć, że ktoś pracuje w świeckim zakładzie, ale pracodawca stale wykonuje zamówienia organizacji kościelnych. Wówczas zatrudniony jest wprawdzie zasadniczo przez świecką firmę, jednak godząc się na stałe wykonywanie tego rodzaju pracy wykazuje, iż nie jest dojrzałym chrześcijaninem, a zatem choć można mu pozwolić na składanie sprawozdania głosiciela Królestwa, to jednak nie może być sługą, na którego pozostali członkowie zboru zapatrują się jako na przykład godny naśladowania. Jeśli dana firma tylko okazyjnie wykonuje pracę zleconą przez kościół, co może się zdarzyć przy najróżniejszych specjalnościach, zatrudnienie w niej nie świadczy o nieprzydatności na stanowisko sługi w zborze, chyba, że się to staje przyczyną zgorszenia innych członków zboru. Wszakże nawet w tym wypadku pracownik może starać się uzgodnić z pracodawcą sprawę przydzielenia go do innej pracy lub też może z pobudek sumienia rozglądnąć się raczej za zatrudnieniem nie mającym żadnych wspólnych interesów z organizacjami religii fałszywej. — 1 Piotra 3:16.

Z pewnością jednak żaden chrześcijański świadek Jehowy, świadomy tego, co Biblia mówi o poczynaniach Babilonu Wielkiego, nie zaangażuje się bezpośrednio do pracy — czy to stałej, czy też dorywczej — dla organizacji religii fałszywej. A jeżeli ktoś tak uczynił, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, to aby zachować czyste sumienia przed Bogiem i właściwe stanowisko wobec Jego organizacji powinien czym prędzej naprawić ten stan rzeczy. — 2 Kor. 6:16, 17.

Chociaż prawdą jest, że w tym starym systemie rzeczy nieraz trudno uzyskać prace i można się czuć przyciśniętym potrzebami finansowymi, to jednak pozostając wierni wobec Jehowy Boga możemy być pewni, że nadal będzie wysłuchiwał nasze modlitwy i pobłogosławi naszym wysiłkom zmierzającym do zdobycia „chleba naszego powszedniego (...) na każdy dzień”. — Łuk. 11:3; Mat. 6:25-34; Ps. 37:25.