Samodzielne badanie Biblii
From BrooklynQuotes
| The Watchtower z 1 października 1950, s.346 (Strażnica nr 5 z 1951) |
| Kto myśli, że może się obyć bez organizacji Bożej, że może studiować Biblię bez pomocy i niezależnie wykonać dzieło Boże, jak on to uważa za najlepsze, bez żadnej organizacji, ten jest bardzo nierozsądny.
|
| The Watchtower z 1 stycznia 1955, ss.12,13 (Strażnica nr 6 z 1956) |
| Każdy ze świadków Jehowy musi pozostawać na straży, by dostrzegać prawdę, jak ona zostaje wyrażona w jego Słowie, gdyż jest konieczne, aby każda jednostka w organizacji teokratycznej myślała tak, jak myśli Jehowa. Ponieważ on jest ich Nauczycielem, a jego Słowo jest ich podręcznikiem, będą oni jednakowo myśleć, pracować i wielbić. (…) Gdyby ktokolwiek w tym społeczeństwie Nowego Świata próbował kroczyć samotnie, spostrzegłby rychło, że nie mógłby mieć powodzenia ani nie mógłby się doczekać urzeczywistnienia swej nadziei na życie. On nigdy by nie wszedł do nowego świata. Tak więc każdy z nas musi pozostawać w Jehowy społeczeństwie Nowego Świata i być też czynny jako jego część. (…)
|
| The Watchtower z 1 maja 1961, s.273 (Strażnica nr 13 z 1963, s.11) |
| Dlaczego mielibyśmy obstawać przy wyborze własnej drogi, ustalając własne mierniki lub stawiając swój własny sąd ponad sąd i mierniki wypróbowanego, wiernego „niewolnika”? To byłoby tak samo bezowocne, jak trud myśliwego, który jest na fałszywym tropie. Choć by sobie ktoś nie wiadomo jak wmawiał, że jest na właściwym tropie, to jednak w końcu nie znajdzie przecież swej zdobyczy. Po co mielibyśmy zwodzić samych siebie fałszywymi nadziejami lub osobistymi poglądami? Bez względu na nasze przekonanie lub podejmowane wysiłki nie możemy znaleźć nagrody życia przez postępowanie „za misternie zmyślonymi (...) baśniami”. (2 Piotra 1:16, NW)
|
| The Watchtower z 15 marca 1961, s.190 (Strażnica nr 13 z 1963, s.21) |
| Jest tyle do czytania i tyle do studiowania, jest tyle zebrań, do których musimy się przygotować i w nich uczestniczyć, że nie mamy ani czasu, ani siły dla spraw bezwartościowych.
|
| The Watchtower z 15 maja 1964, s.305 (Strażnica nr 22 z 1964, s.8) |
| Kiedy członek zboru napotyka trudności w zrozumieniu lub przyjęcia określonego szczegółu, ma możliwość przedyskutować tą kwestię z braćmi o dojrzałej wiedzy. Jeżeli danej myśli i wówczas jeszcze nie zrozumie, to prawdopodobnie byłoby najlepiej, gdyby na razie zaczekał. Być może Towarzystwo później opublikuje coś więcej na ten temat i wtedy zrozumienie sprawy się rozszerzy. Możemy także w modlitwie prosić o lepsze zrozumienie. „Jeżeli komuś z was niedostaje mądrości, niechaj prosi Boga, który wszystkim chętnie i bez wymówek swych darów udziela — a będzie mu dana.” (Jak. 1:5, Kow) Byłoby jednak rzeczą niewłaściwą, gdyby odnośna osoba usiłowała swe własne, odmienne zdanie na temat określonej nauki biblijnej krzewić wśród jak największej liczby członków zboru. Taka działalność nie przyczyniałaby się do jedności, wręcz przeciwnie, równałaby się sianiu rozdźwięku i nieufności. Tego rodzaju kwestie sporne zazwyczaj dotyczą spraw zupełnie nieistotnych. Mimo to bywa, że zostaną tak dalece rozdęte, iż przesłonią największą prawdę — naukę o Królestwie Bożym, a w końcu może to nawet doprowadzić kogoś do zaprzestania głoszenia dobrej nowiny.
|
| The Watchtower z 1 października 1967, s. 587 |
| Biblia nie może być poprawnie zrozumiana bez uwzględnienia koncepcji widzialnej organizacji Jehowy.
|
| The Watchtower z 15 września 1964, s.573 (Strażnica nr 9 z 1969, s.13) |
| Całkiem odmienna była postawa pewnej starszej wiekiem pary małżeńskiej z przedmieścia Richmondu w stanie Virginia, u której kiedyś gościłem. Brat przed śniadaniem przyniósł pocztę ze skrzynki. A po śniadaniu powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano dostaliśmy nową Strażnicę. Czy wiesz, jak z mamą zawsze postępujemy, gdy otrzymujemy Strażnicę? Zanim ją wyjmiemy z koperty, klękamy i prosimy Jehowę, by zechciał nas uznać za godnych zobaczenia tego, co ma nam do powiedzenia. Czy zechciałbyś teraz, zanim otworzymy kopertę, klęknąć razem z nami do modlitwy?”
|
Ze wspomnień Hugo Reimera, który w latach 1918-1965 był członkiem Brooklyńskiego Betel, a także członkiem zarządu Nowojorskiego oraz Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego – Strażnica, zatem według ówczesnego zrozumienia był uważany za jednego z członków ówczesnego Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i być może autorem pewnych artykułów do Strażnic, za które modlili się owi poczciwi „bracia”. Zobacz książkę Głosiciele, s. 100.
| The Watchtower z 15 marca 1969, s.172 (Strażnica nr 16 z 1969, s.4) |
| Wpływ na każdą naszą decyzję powinna wywierać społeczność ludu Jehowy, kierowana przez klasę "niewolnika wiernego i rozumnego". W jaki sposób możemy się dostać pod ten dobroczynny wpływ? Otóż przez osobiste studiowanie publikacji biblijnych Towarzystwa Strażnica, gdzie na pewno już omówiono sprawę, której dotyczy czekająca nas decyzja. Będzie to dla nas zawsze stanowiło istotną pomoc w wyłuskaniu zasad biblijnych związanych z daną kwestią i w zastosowaniu ich w naszym życiu.
|
| The Watchtower (Strażnica nr 17 z 1969, s.8) |
| Siostra prowadząca studium starała się pokonać tę obojętność przez wzbudzenie u niej szacunku dla Słowa Bożego i społeczności Jego ludu. Dążyła do tego przez zadawanie odpowiednich pytań, zwłaszcza gdy omawiano jakąś zasadę biblijną w powiązaniu z problemem, który na jej podstawie można rozwiązać. Pytała wtedy: „Gdybyśmy napotkali taki problem, czy nie bylibyśmy bezradni, jeśliby nam Biblia nie wskazała drogi wyjścia?” Przy innych okazjach, kiedy na studium omawiano rozwiązanie jakiegoś często spotykanego problemu, zapytywała: „Czy potrafilibyśmy rozwiązać ten problem, gdyby społeczność ludu Jehowy nie podała nań stosownego wyjaśnienia? Jak pani sądzi?”
|
| Strażnica nr 13 z 1982 roku, tom CIII, s.26-27, akapit 14 |
| „Usiłują zasiać wątpliwości w sercach nic nie podejrzewających osób i oderwać je od ››stołu‹‹ obficie zastawionego pokarmem duchowym, podawanym w Salach Królestwa Świadków Jehowy, gdzie doprawdy ‘niczego nie brakuje’ (Ps. 23:1-6). Twierdzą, że wystarczy czytać samą Biblię, oddzielnie albo w małych grupkach po domach. Ale co dziwne, przez takie czytanie Biblii powrócili wprost do odstępczych doktryn, jakich przed 100 laty nauczał w swoich komentarzach kler nominalnego chrześcijaństwa, a niektórzy zaczęli nawet ponownie obchodzić święta, takie jak rzymskie Saturnalia w dniu 25 grudnia!”.
|
| Strażnica nr 18 z 1982, s.20 |
| Kto nie nawiąże kontaktu z tym kanałem łączności, którym się posługuje Bóg, ten nie zrobi postępów na drodze życia, niezależnie od tego jak często by czytał Biblię.
|
| Przebudźcie Się! 15 grudnia 1988 s.5 |
| Co pomyślałaby gospodyni o książce kucharskiej, którą można dowolnie interpretować? A jaki sens miałoby wydawanie pieniędzy na słownik, gdyby pozwalał on czytelnikowi tłumaczyć wyrazy, jak mu się żywnie podoba? Chyba nikt nie przypuszcza, że Bóg miałby dać swym stworzeniom tego rodzaju przewodnik. I czy w ogóle można by to nazwać przewodnikiem? Dzięki tak potulnemu usposobieniu miliony ludzi, niegdyś podzielonych pod względem religijnym, osiągnęły jedność w szeregach Świadków Jehowy. Zamiast interpretować Pismo Święte w sposób odpowiadający ich osobistym wyobrażeniom, chętnie dostosowywują się do jasnej wykładni podawanej przez jego Autora. Jak to dobrze, że wiemy, iż Biblii nie można interpretować dowolnie! Kiedy pozwalamy, by robił to dla nas jej Autor, staje się ona naprawdę użyteczna "w nauczaniu, upominaniu, porządkowaniu rzeczy, karceniu w sprawiedliwości". Wtedy i tylko wtedy Słowo Boże 'w pełni nas przygotuje do wszelkiego dzieła dobrego'"
|
| Strażnica 1.04.2007, s.24 |
| Wierny niewolnik nie szczędzi starań, by dostarczać drugim owcom pokarmu duchowego we właściwym czasie, a one dostrzegają wynikające z tego liczne korzyści. Pokornie przyznają, że bez pomocy niewolnika wiernego i roztropnego wcale lub prawie wcale nie znałby cennych prawd biblijnych.
|
