Surowice krwi

From BrooklynQuotes

Awake! z 8 stycznia 1954, s.24
Wspomnieliśmy, że na jeden zastrzyk proteiny krwi czyli „frakcji” znanej jako gamma-globulina, niezbędne jest pobranie jednej trzeciej jednostki pełnej krwi (...) jest on wytwarzany z pełnej krwi, co stawia go w tej samej kategorii co transfuzje krwi, a co za tym idzie, podlega zakazowi Jehowy odnośnie wprowadzania krwi do organizmu.


The Watchtower 15 września 1958, s.575 (wyd. polskie w61/10 16)
Chociaż Bóg nie przewidział dla człowieka, by kalał swój krwiobieg szczepionkami, surowicami czy składnikami krwi, to jednak wydaje się, że nie jest to objęte wyraźną wolą Bożą, zakazującą spożywania krwi jako pokarmu. Czy ktoś zgodzi się na tego rodzaju leczenie, pozostaje sprawą jego osobistego osądu.


The Watchtower z 1 listopada 1961, s. 670
Jeśli Biblia zabrania spożywania krwi, to jak chrześcijanie mają zapatrywać się na używanie surowic i szczepionek? Czy Towarzystwo zmieniło swój punkt widzenia w tej sprawie? – J. D., U.S.A.

Biblia bardzo wyraźnie wskazuje, że jedynym właściwym sposobem jej wykorzystania było wylewanie jej na ołtarz; w każdym innym wypadku należało ją wylać na ziemię (3 Mojż. 17:11-13). Cała współczesna praktyka medyczna związana z używaniem krwi jest przeciwna chrześcijańskiemu stanowisku. Zatem przyjmowanie transfuzji krwi, lub wstrzykiwanie sobie zamiast niej niektórych składników krwi w celu podtrzymywania życia danej osoby jest rzeczą złą.

Co do używania szczepionek i innych substancji, do których wytworzenia w jakikolwiek sposób wykorzystuje się krew, nie ma powodu uważać, że Towarzystwo Strażnica je pochwala albo twierdzi, iż praktyki takie są dobre i właściwe. Jednakże szczepienia są powszechną praktyką w wielu dziedzinach współczesnej nauki, której nie sposób uniknąć, a chrześcijanin może dostrzec w tych okolicznościach jakąś korzyść, tym bardziej, że w rzeczywistości ich stosowanie nie wiąże się z procesem spożywania i trawienia, który w szczególny sposób jest zakazany gdyż Bóg oznajmił, iż człowiekowi nie wolno jeść krwi, choć kala to ludzki organizm.

A zatem – jak oświadczono w Strażnicy z 15 września 1958 roku, strona 575 – „Czy ktoś zgodzi się na tego rodzaju leczenie, pozostaje sprawą jego osobistego osądu”. I taki pogląd na tą sprawę Towarzystwo wciąż podtrzymuje – Galatów 6:5.

Niemniej dojrzały chrześcijanin nie będzie próbował na podstawie tego doszukiwać się uzasadnienia dla medycznego używania wszelkich innych dostępnych substancji z krwi. Wręcz przeciwnie, uzna niewłaściwość ogółu takich praktyk, i będzie się tego wystrzegał ze wszystkich sił, wybierając każde inne dostępne metody leczenia.


Strażnicy z 15 lutego 1963 roku, s.124 (wyd. polskie w64/2 9)
Chrześcijanin (...) potrzebuje tylko zapytać lekarza: (...) „Skąd pochodzi ta substancja?” Jeśli odpowiedź brzmi: „Ona pochodzi z krwi” lub „zachodzi we krwi”, wtedy chrześcijanin dokładnie wie, co ma czynić, gdyż zasadzie tej podlega nie tylko krew jako taka, lecz też wszystko, co z krwi jest wytwarzane.


The Watchtower z 15 listopada 1964, ss. 680-3; wyd. polskie w66/11 11
Towarzystwo nie popiera żadnego ze współczesnych zastosowań krwi w medycynie, jak na przykład użycie jej w związku ze szczepionkami. Jednak w niektórych grupach społecznych szczepienie jest okolicznością po prostu nieunikniona i decyzję co do poddania się szczepieniu surowicą, zawierającą cząstki krwi i przeznaczoną do zbudowania przeciwciał zwalczających chorobę, pozostawiamy sumieniu każdego z osobna.


Przebudźcie się! z 8 grudnia 1994, s. 28
Czy chrześcijanie mogą świadomie przyjmować immunoglobulinę anty-RhD? Ostateczną decyzję o przyjęciu preparatu IgG anty-D musi podjąć chrześcijańskie małżeństwo zgodnie ze swym sumieniem.