Uczciwość świadków Jehowy
From BrooklynQuotes
| Strażnica nr 16, 15 sierpnia 2002, str. 32 |
| "Tak bardzo potrzebuję pieniędzy!" -pomyślała Nana, mieszkanka regionu Kaspi w Gruzji samotnie wychowująca trzech synów. Pewnego ranka jej marzenie się spełniło. Obok komisariatu policji znalazła dużą sumę -300 lari. (...) Kiedy szła na posterunek policji, zauważyła pięciu funkcjonariuszy gorączkowo rozglądających się za czymś. Domyśliła się, że szukają pieniędzy, więc podeszła do nich i spytała: "Czy panowie coś zgubili?" "Pieniądze" -odrzekli. "Ile?" "Trzysta lari!" "Znalazłam je" - powiedziała Nana, po czym zapytała: "Czy wiecie, dlaczego oddaję te pieniądze?" Nie potrafili odpowiedzieć. "Ponieważ jestem Świadkiem Jehowy" - wyjaśniła. "Gdyby było inaczej, nie zwróciłabym ich".
|
| Strażnica nr 3, 1970 r, str. 28 |
| Odzyskany portfel
Kiedy do sali Memorial Auditorium w mieście Utica (stan New York) weszli po raz pierwszy ochotnicy z działu czystości, aby poczynić przygotowania do zgromadzenia okręgowego świadków Jehowy pod hasłem: „Czynienie uczniów”, znaleźli portfel zawierający między innymi 62 dolary. Portfel przekazano do działu rzeczy znalezionych, a ponieważ do końca kongresu nikt nie zgłosił się po jego odbiór, został powierzony w ręce nadzorcy zgromadzenia, który go przejrzał i znalazł w nim notatki pozwalające ustalić tożsamość właściciela oraz numer jego telefonu. W rozmowie z właścicielem okazało się, że zgubił go rok wcześniej, przybywszy do wymienionej sali na pewną uroczystą promocję. Pierwsze jego pytanie brzmiało: „Czy są w nim jakieś pieniądze?” Zapytano go: „A ile pieniędzy miał pan w portfelu?” Odpowiedział: „Sześćdziesiąt dolarów.” Kiedy mu powiedziano, że w portfelu znajdują się dotąd 62 dolary, po prostu oniemiał. Wielce był poruszony uczciwością świadków Jehowy. |
