Strona główna / Zagadnienia doktrynalne   / Świadkowie Jehowy powołują się...

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Świadkowie Jehowy powołują się na wrogów biblijnego chrześcijaństwa

Autor: Jan Lewandowski

 

W publikacjach Świadków Jehowy aż roi się od cytatów z opracowań różnych autorów. Takie obfite cytowanie ma na celu wprowadzić biednego czytelnika ich publikacji we wrażenie, że Świadkowie Jehowy są „obiektywni”, a autorzy na jakich Świadkowie Jehowy się powołują są „wiarygodni”. Pomijając już fakt, że Towarzystwo Strażnica uważa wszystkich poza sobą za Babilon Wielki będący pod wpływem szatana, tkwiący w Wielkim Odstępstwie, ten absurd nie jest w tym wypadku jedynym jaki tu występuje. Jest bowiem tak, że autorzy na jakich Świadkowie Jehowy się powołują nie są wiarygodni nawet dla samych Świadków Jehowy, a mimo to Towarzystwo Strażnica popiera się tymi autorami, rzecz jasna w sposób wybiórczy, okrojony i tendencyjny, aby czytelnik nie domyślił się o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Poniżej daje kilka konkretnych przykładów.

 

 

Will Durant

 

Świadkowie Jehowy są bardzo pewni siebie, gdy wygłaszają często tezę, że idea Trójcy Świętej ma pochodzenie pogańskie. Aby poprzeć to swoje przekonanie w tej kwestii Świadkowie Jehowy powołują w swej broszurze pt. Czy wierzyć w Trójcę? (Brooklyn 1989) na Willa Duranta, który napisał w swej książce pt. The Story of Civilization takie oto zdanie, na które powołuje się powyższa broszura na str. 10-11:

„Chrystianizm nie zniszczył pogaństwa; on go zaadoptował. (...) Koncepcje boskiej trójcy pochodzą z Egiptu”.

Na pozór wszystko jest tu pięknie i ładnie. Jeden z autorów „potwierdza” tezę Świadków Jehowy, która utrzymuje, że nauka o Trójcy pochodzi z pogaństwa. Jednakże prawda jest taka, że cytat z Duranta jest tu urwany. Popatrzmy co pisze on dalej, za miejscem w którym cytat powyższy się urywa. A więc lecimy jeszcze raz z tym cytatem (na czerwono zaznaczono ciąg dalszy cytatów, które ''zapomniało'' umieścić Towarzystwo):

„Chrystianizm nie zniszczył pogaństwa; on go zaadoptował. (...) Koncepcje boskiej trójcy pochodzą z Egiptu, tak samo idea Sądu Ostatecznego, kary i zapłaty” (The Story of Civilization, tom III, 1944 rok, str. 653-664).

W tym miejscu Durant na którego powołują się Świadkowie Jehowy wyraźnie przypisuje apostołom przejmowanie idei pogańskich. Czy Świadkowie Jehowy również i z tym się zgadzają u Duranta? A jeśli nie zgadzają się z nim, to po co się na niego w ogóle powołują? Aby „dowieść” pogańskie pochodzenie Trójcy, Świadkowie Jehowy podpierają się zatem autorami, których anty biblijne poglądy są nawet dla samych Świadków Jehowy niewiarygodne! Świadkowie Jehowy odwołują się do Duranta bardzo często także w innych swych publikacjach, np.:

Strażnica z 15 kwietnia 1991, str. 5;

Strażnica z 15 czerwca 1992, str. 29;

Strażnica z 15 lutego 1992, str. 9;

Strażnica z 1 grudnia 1998, str. 12.

 

 

Edward Gibbon

 

Jego również Towarzystwo Strażnica w swej powyższej broszurze o Trójcy „zacytowało” przeciwko koncepcji trynitarnej, na „dowód”, że pochodzi ona od pogan. Na stronie 11 wspomnianej broszury czytamy „cytat” z książki Gibbona pt. History of Christianity:

„Czysty deizm pierwszych chrześcijan (...) Kościół Rzymski zamienił w niezrozumiały dogmat o trójcy. Wiele doktryn pogańskich wymyślonych przez Egipcjan i wyidealizowanych przez Platona zachowano jako coś zasługującego na wiarę”.

I tylko tyle Świadkowie Jehowy pozwolili nam przeczytać z Gibbona w swej powyższej broszurze. Zobaczmy jednak co mówi Gibbon dalej, w miejscu które broszura Strażnicy już wycięła i które ocenzurowała. Oto pełen cytat z Gibbona, w wersji nieokrojonej:

„Czysty deizm pierwszych chrześcijan (...) Kościół Rzymski zamienił w niezrozumiały dogmat o trójcy. Wiele doktryn pogańskich wymyślonych przez Egipcjan i wyidealizowanych przez Platona zachowano jako coś zasługującego na wiarę. Doktryna wcielenia i tajemnicy przeistoczenia tak samo zostały przejęte i zachowane, i tak samo nie dadzą się pogodzić ze zdrowym rozsądkiem jak wróżenie z wnętrzności zwierząt odnośnie przyszłych losów państw” (Edward Gibbon, History of Christianity, 1891 rok, str. xvi).

Jak widać broszura Strażnicy urwała cytat z Gibbona dokładnie w tym miejscu, gdzie twierdzi on iż także biblijna i uznawana tym samym przez Świadków Jehowy idea wcielenia jest tak samo pogańskiego pochodzenia jak idea Trójcy. Czy Świadkowie Jehowy również i z tym się zgadzają u Gibbona? A jeśli nie zgadzają się z nim, to po co się na niego w ogóle powołują? W wydanym przez Johna McClintock’a i Jamesa Stronga słowniku biblijnym pt. Cyclopedia of Biblical, theological and ecclesiastical literature, Gibbon został określony jako „niewierzący, którego niewiara wyłania się z każdej stronicy jego dzieła, gdzie mniej lub bardziej chce on ugodzić w chrześcijaństwo” (jak wyżej, tom 3, str. 847). Nawet Strażnica nr 12 z 1969 roku musiała przyznać, że Gibbon „bynajmniej nie uchodzi za przyjaciela prawdziwego chrystianizmu” (str. 10).  Świadkowie Jehowy zatem posługują się ustaleniami zaciekłych wrogów biblijnego chrześcijaństwa, z których poglądami sami się nie zgadzają. Co na to Jehowa? Ponadto, czy Świadkowie Jehowy zgadzają się z tym wszystkim co tu wypisuje Gibbon? Jeśli nie, to dlaczego za wiarygodne uważają i zarazem podają jego opinie na temat pogańskich wpływów w post-apostolskim chrześcijaństwie?

Inne odwołania się Świadków Jehowy do tego autora, patrz choćby:

Strażnica z 1 lipca 1993, str. 15, Strażnica z 15 czerwca 1992 (str. 29, por. Strażnica z 15 czerwca 1990, str. 30),

w wydanej po polsku w 1995 roku ich książce pt. Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego (str. 27 tabelka i str. 673).

Patrz też książkę Świadków Jehowy pt. Człowiek poszukuje Boga (Brooklyn 1994, str. 82 i 381) oraz Prowadzenie rozmów na podstawie Pism (edycja 1991, str. 195).

 

Andrews Norton

 

W swej powyższej broszurze Świadkowie Jehowy cytują też Andrews Nortona. Oddajmy głos powyższej broszurze Świadków Jehowy:

„W książce A Statement of Reasons Andrews Norton mówi o Trójcy: Można prześledzić historię tej doktryny i wykryć jej źródło, ale nie w chrześcijańskim objawieniu, tylko w filozofii platońskiej” (Czy wierzyć w Trójcę?, str. 11).

Na pozór wszystko jest tu cacy. Kolejny autor „zgadza się” z poglądami Świadków Jehowy na pogańskie pochodzenie Trójcy. Jednakże, Świadkowie Jehowy „zapomnieli” wspomnieć, co ten sam Norton pisze w przypisie na tej samej stronie (Andrews Norton, Statement of reason for not believing the doctrines of the Trinitarians concerning the nature of god and the person of Christ, Boston: American Unitarian Association, 1882 rok, str. 94, 101). Pisze on tam mianowicie, że stanowisko takie jest podtrzymywane obok stanowiska, które głosi, że idea uosobionego Logosu z Ewangelii Jana 1:1 została „bezpośrednio zapożyczona” od żydowskiego zwolennika filozofii platońskiej, Filona (por. Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 14 przypis). Czy Świadkowie Jehowy również i z tym się zgadzają u Nortona? A jeśli nie zgadzają się z nim, to po co się na niego w ogóle powołują?

 

 

John Rylands

 

Świadkowie Jehowy w swej powyższej broszurze pt. Czy wierzyć w Trójcę? zacytowali też (str. 19, por. str. 28) fragment z biuletynu Rylandsa:

„Wyniki badań prowadzonych nad Nowym Testamentem skłaniają coraz więcej uczonych do wniosku, że Jezus nigdy nie uważał się za Boga”.

Na pozór znów wszystko wydaje się tu w porządku. Coraz więcej uczonych uważa tak jak mądrzy Świadkowie Jehowy. Jest jednak pewien mały problem, bowiem powyższy cytat został tak naprawdę „trochę” okrojony przez broszurę Świadków Jehowy. Zobaczmy więc co naprawdę było napisane w biuletynie Rylandsa, oto pełny cytat:

„Wyniki badań prowadzonych nad Nowym Testamentem skłaniają coraz więcej uczonych do wniosku, że Jezus nigdy nie rościł sobie prawa do posiadania żadnych tytułów chrystologicznych przypisywanych mu przez Ewangelie, z tytułem Chrystusa włącznie, i ponadto nigdy nie uważał się za Boga” (Bulletin of The John Rylands Library, Vol 50, (1967-68) str. 247-261, G. H. Boobyer, Jesus As 'Theos' In The New Testament).

Zatem owi uczeni na opinii których opierają się tu Świadkowie Jehowy, to zwykli moderniści, którzy nie tylko zaprzeczają boskości Jezusa, ale ponadto zaprzeczają Jego mesjaństwu. Czy Świadkowie Jehowy zgadzają się z tym wszystkim co tu wypisuje biuletyn Rylandsa? Jeśli nie, to dlaczego za wiarygodne uważają i zarazem podają z tego biuletynu opinie na temat pogańskich wpływów w post-apostolskim chrześcijaństwie? Uczeni ci sugerują ponadto, że autorzy Nowego Testamentu byli zwykłymi fantastami przypisującymi Jezusowi słowa i określenia chrystologiczne jakich On sam wobec siebie nie stosował. Jak zatem widać owi sceptycy odrzucili boskość Jezusa nie z tego powodu, że ich zdaniem Biblia o tym nie uczy, ale dlatego, że w ogóle nie wierzą oni w to co Biblia podaje. Jak widać, powody odrzucenia przez nich wiary w Jezusa jako Boga były inne niż u Świadków Jehowy, czego czytelnikowi broszury Czy wierzyć w Trójcę? już się nie mówi. Nic dziwnego, inaczej wyszłaby na jaw rzecz niewygodna, że ktoś na kogo Świadkowie Jehowy się powołują rozumował zupełnie inaczej i wręcz niebiblijnie, gdy doszedł do takich samych wniosków co Świadkowie Jehowy.

 

Inna publikacja Świadków Jehowy, która w celu zanegowania idei Trójcy świętej powołała się na Biuletyn Johna Rylandsa, to ang. Strażnica z 15 lipca 1969 (str. 419, por. ang. Przebudźcie się! z 22 marca 1972, str. 8).

 

 

Arthur Weigall

 

W swej powyższej broszurze o Trójcy, Świadkowie Jehowy cytują (str. 6 i 11, por. Strażnica z 15 grudnia 1997, str. 5) książkę Arthura Weigall’a, pt. The Paganism in Our Christianity, chcąc rzecz jasna po raz kolejny dowieść, że Trójca jest koncepcją pogańską. Na stronie 11 wspomnianej broszury Świadków Jehowy czytamy więc cytat z Weigall’a:

„[Trójca] jest czysto pogańskiego pochodzenia”.

Znów wszystko wydaje się cacy. Jednakże Strażnica nie chce już swoim czytelnikom powiedzieć, że ten sam Weigal, w tej samej książce udowadnia nie tylko, że Trójca jest czysto pogańskiego pochodzenia, ale również i święty szabat biblijny zdaniem Weigalla nie pochodzi od Jahwe jak o tym uczy Biblia (por. Wj 16:23), bowiem również jest zwyczajem pochodzącym od pogan. Weigall napisał w swej powyższej książce:

„Żydowski szabat i Niedziela jako dzień Pański są pochodzenia pogańskiego” (Arthur Weigall, The Paganism in Our Christianity, 1928 rok, str. 209, 210-211, por. tamże str. 136).

Ponadto Weigall uważa, dokładnie w tej samej książce, że:

12 apostołów to tylko symbol zaczerpnięty ze znaków zodiaku (str. 25).
Imię matki Jezusa jest pogańskiego pochodzenia (str. 41).
Narodzenie Jezusa z Dziewicy to idea pochodząca z pogaństwa (str. 44, 47, 60).
Jezus owinięty w pieluszki to idea pogańska (str. 52).
Cuda Jezusa przypisywane mu przez Nowy Testament są ideami zaczerpniętymi z pogaństwa (str. 58).
Opisywany w Ewangeliach 40 dniowy post Jezusa na pustyni to motyw zaczerpnięty z pogaństwa (str. 61).
Ukrzyżowanie i cierpienie Jezusa to motyw zaczerpnięty z ofiarniczych obrzędów pogańskich (str. 69, 76, 106).
Opisywane w Biblii przebicie boku Jezusa jest motywem pogańskim (str. 83, 84).
Opisując wniebowzięcie Jezusa pisarze Nowego Testamentu inspirowali się mitami pogańskimi (str. 100).
Biblijne określenie „zawieszenie na drzewie” odniesione do Jezusa (Dz 5:30; Dz 10:39) to idea pochodząca z pogaństwa (str. 118).
Jezus jako skała zbawienia (por. Rz 9:32-33; 1 P 2:6) to motyw zaczerpnięty z pogaństwa (str. 129).
Jezus jako Baranek Boży złożony w ofierze to idea pochodząca z pogaństwa (str. 131, 132).
Biblijny zwrot „wybielić w krwi baranka” z Ap 7:14 jest pogańskiego pochodzenia (str. 132).
Chrzest i Ostatnia Wieczerza Jezusa zostały zapożyczone z pogaństwa (str. 134, 146, 147).
Zwrot „żołnierze Chrystusa” z 1 Tm 2:3 to zwrot zaczerpnięty z pogaństwa (str. 135).
Określenie Jezusa mianem „Pasterz” (por. J 10:11) ma konotacje pogańskie (str. 136).
Odkupieńcza idea wynagrodzenia za grzechy jest zaczerpnięta z myśli pogańskiej (str. 152, 158).
Biblijna idea zrodzenia Jezusa z Boga (por. Hbr 1:5; 5:5; Dz 13:33) jest zapożyczona z religijnej myśli pogańskiej (str. 169).
Idea wcielenia Logosu przedstawiona w 1 rozdziale Ewangelii Jana, jest zapożyczona z myśli pogańskiej (str. 172, por. wyżej, punkt 3, por. także John Kelly, Początki doktryny chrześcijańskiej, Warszawa 1988, str. 20 i przypisy).

 

Czy Świadkowie Jehowy zgadzają się z tym wszystkim co tu wypisuje Arthur Weigall? Jeśli nie, to dlaczego za wiarygodne uważają i zarazem publikują jego opinie na temat pogańskich wpływów w post-apostolskim chrześcijaństwie?
Weigall i jego powyższa książka była przez Świadków Jehowy prócz wyżej wspomnianych odwołań cytowana w następujący angielskich Strażnicach:

z 1 marca 1982 (str. 8);

z 1 sierpnia 1973 (str. 465);

z 1 września 1962 (str. 541);

z 1 lutego 1960 (str. 93).

Ta mnogość odwołań sprawia, iż trudno oprzeć się wrażeniu, że dla Świadków Jehowy książka Weigalla jest naprawdę wiarygodnym zbiorem ustaleń na temat chrześcijaństwa i jego genezy, a także genezy samej Biblii.

 

 

 

Michael Grant

 

W swej książce pt. Biblia Słowo Boże czy ludzkie? (Brooklyn 1992) Świadkowie Jehowy cytują (str. 66-68, por. str. 57) Michaela Granta, którego wypowiedź przywołują w kontekście swych rozważań na temat „rzetelności sprawozdań biblijnych”. Ich zdaniem Grant świadczy o tym, że przedstawiony w Ewangeliach wizerunek Jezusa jest wiarygodny. I chociaż Grant, którego wypowiedź Świadkowie Jehowy cytują w swej powyższej książce, wcale nie mówi nic o tym, że wizerunek Jezusa opisany w NT jest wiarygodny (mówi jedynie o tym, że historyczne istnienie Jezusa jest bezsporne), to mimo to Świadkowie Jehowy wykorzystują wypowiedź Granta do uwiarygodnienia relacji biblijnych o Jezusie, pisząc: „Wiele ludzi uważa Jezusa opisanego w Biblii za fikcyjny ideał. Jednakże historyk Michael Grant zaznacza: (...)” (Biblia Słowo Boże czy ludzkie?, str. 66). Tymczasem Michael Grant w rzeczywistości sam uważa Jezusa opisanego na kartach Biblii za fikcyjny ideał. W wydanej niedawno jego książce w języku polskim, pt. Święty Piotr (Warszawa 2001) Grant napisał o cudownym zdarzeniu z Mt 17:27:

„Jest to bowiem bez wątpienia pobożna bajka, a cud, rzekomo spowodowany przez Jezusa, nigdy się nie wydarzył (...) cuda w rzeczywistości nie miały miejsca, zatem ani Jezus, ani Piotr ich nie dokonywali” (Grant, jak wyżej, str. 16-17).

O sprawozdaniu z Dziejów Apostolskich, mówiącym o nawróceniu Korneliusza, Grant zaś napisał:

„Innymi słowy, opowieść zawarta w dziejach Apostolskich nie jest historyczna, ale i nawrócenie centuriona przypisywane Jezusowi przez Ewangelię Łukasza prawdopodobnie również nie” (Grant, jak wyżej, str. 117).

 Tak więc Grant nie tylko nie jest zwolennikiem rzetelności sprawozdań biblijnych, ale wręcz jest sceptykiem w tej materii. Po co więc Świadkowie Jehowy się na niego powołują w kontekście rzetelności sprawozdań biblijnych?

 

 

 

Aleksander Hislop

 

Świadkowie Jehowy w swej publikacji pt. Prowadzenie rozmów na podstawie Pism (edycja 1991, str. 331) powołują się na książkę Hislopa pt. The Two Babylons, w celu wykazania zbieżności katolickiego celibatu z celibatem kapłanów babilońskich. Czasem publikacje Świadków Jehowy wykorzystują też powyższą książkę Hislopa aby sugerować zbieżności innych elementów doktryn chrześcijańskich z wierzeniami pogańskimi, np. cytują Hislopa w kontekście symboliki chrześcijańskiego krzyża, itd. (por. Strażnica nr 13 z 1965 roku, str. 9; Strażnica nr 4 z 1966 roku, str. 9 Strażnica nr 17 z 1960 roku, str. 13). Jeśli Świadkowie Jehowy wierzą w tym miejscu Hislopowi, to czemu nie wierzą mu, gdy ten w tej samej książce dowodzi, że autorzy księgi Rodzaju przejęli z pogaństwa w zalążkowej formie elementy babilońskiego kultu bóstw troistych (Hislop, jak wyżej, str. 18). Ponadto Hislop pisze w swej powyższej książce, że w starożytnym Babilonie były już znane takie idee jak wcielenie Jezusa, biblijna idea pokuty za grzechy (tamże, str. 282). Na stronie 18 swej powyższej książki Hislop dowodzi wręcz, że patriarchowie biblijni do swej wiary religijnej włączali elementy wierzeń pogańskiej Asyrii. Hislop dopatruje się zbieżności między duchem Bożym z Rdz 1:2 a opisywanym przez niego godłem symbolizującym asyryjskie bóstwo pogańskie. Swoje rozważania na ten temat wprowadza takim oto wstępem:

„Potrójne godło najwyższego bóstwa asyryjskiego pokazuje nam w co tak naprawdę wierzyli patriarchowie” (str. 18).

Następnie Hislop identyfikując ducha Bożego z Rdz 1:2 z gołębicą (por. Łk 3:22; J 1:32) dodaje:

„W taki oto sposób pogańska idolatria przedstawiała troistego Boga” (jak wyżej).

Czy Świadkowie Jehowy zgadzają się z tym wszystkim co tu wypisuje A. Hislop? Jeśli nie, to dlaczego za wiarygodne uważają i zarazem prezentują jego opinie na temat pogańskich wpływów w post-apostolskim chrześcijaństwie?

 

 

 

Mircea Eliade

 

W angielskim Przebudźcie się! z 22 grudnia 1996 roku (por. ang. Przebudźcie się! z 8 marca 1983, str. 25) Świadkowie Jehowy powołali się na Mircea Eliade aby wykazać, iż pochodzenie chrześcijańskich zwyczajów świątecznych jest pogańskie. Jednak i w tym przypadku Świadkowie Jehowy powołali się na tego wielkiego religioznawcę w sposób wybiórczy. Świadkowie Jehowy bowiem ani słowem w swych publikacjach nie wspominają już, że Eliade twierdził, iż pisarze Biblii inspirowali się w swych poglądach duchowym dorobkiem religii pogańskich. W swej książce pt. Historia wierzeń i idei religijnych (tom I, PAX, Warszawa 1997) Eliade pisze o biblijnych patriarchach:

„Faktem jest również, że patriarchowie poznali i przejęli wiele tradycji mitologicznych w czasie swojego pobytu w Mezopotamii” (str. 112).

W tym samym swym dziele Eliade pisze też, że biblijne opowiadanie o małym Mojżeszu znalezionym w koszyczku (por. Wj 2:5-6) „naśladuje model wielu innych >>herosów<< (Tezeusza, Perseusza, Sargona, Romulusa, Cyrusa itd.)” (Eliade, jak wyżej, str. 116).

O opisanych w Biblii obrzędach izraelskich Eliade pisze zaś, że

„Izraelici przejęli w większości kanaanejski system ofiarny. (...) Ponadto zapożyczają od Kanaanejczyków wiele rytuałów agrarnych, a nawet pewne ryty orgiastyczne (...) Sanktuaria są budowane według wzorów kanaanejskich (...) Izraelici zapożyczają bowiem od Kanaanejczyków system rytualny, święte miejsca i sanktuaria. Według wzorów kanaanejskich organizuje się klasa kapłańska; wreszcie sami prorocy, którzy nie będą zwlekać z wystąpieniem przeciwko supremacji kapłanów i przeciwko synkretyzmowi z kultami płodności, są także tworem kanaanejskim. A przecież prorocy powołują się na jahwizm w jego najczystszej postaci. Z pewnego punktu widzenia mieli oni rację; lecz jahwizm, który głoszą, już wchłonął najbardziej twórcze elementy religii i kultury kanaanejskiej tak gorąco przez nich znienawidzonej” (Eliade, jak wyżej, str. 120-121).

O najstarszej w Biblii ST mówiącej o zmartwychwstaniu wzmiance z księgi Daniela (12:13) Eliade zaś napisał w innym swoim dziele:

„Jest to według wszelkiego prawdopodobieństwa wpływ irański, należy jednak brać pod uwagę paleo-orientalne koncepcje bogów roślinności (...)” (M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, tom II, PAX, Warszawa 1994, str. 176).

O biblijnym opisie kuszenia Jezusa przez Szatana (por. Mt 4:1-10) Eliade pisze:

„Mitologiczny charakter owego kuszenia jest oczywisty, ale jego specyfika ujawnia strukturę specyficzną dla eschatologii chrześcijańskiej. Morfologicznie biorąc, scenariusz składa się z szeregu prób inicjacyjnych, analogicznych do prób Gautamy Buddy (...)” (Eliade, jak wyżej, str. 218).

„Z pewnością scenariusz owego >>kuszenia<< został włączony później do legendarnych tradycji, zebranych w Ewangeliach, po upadku powstania z lat 66-70, tj. po zburzeniu przez Rzymian Świątyni” (Eliade, tamże, przypis nr 4).

O poglądach świętego Pawła Eliade natomiast pisał:

„Paweł używa religijnego słownictwa hellenistycznego (gnosis, misterion, sophia, kyrios, soter), ale przejmuje także niektóre obce judaizmowi i pierwotnemu chrześcijaństwu koncepcje. I tak np. święty Paweł przyswaja sobie fundamentalną dla gnostycyzmu ideę dualizmu, >>człowieka psychicznego<< niższego i przeciwstawionego >>człowiekowi duchowemu<<” (Eliade, jak wyżej, str. 230).

Czy Świadkowie Jehowy zgadzają się z tym wszystkim co tu wypisuje Mircea Eliade? Jeśli nie, to dlaczego za wiarygodne uważają i zarazem podają jego opinie na temat pogańskich wpływów w post-apostolskim chrześcijaństwie?
I choć Mircea Eliade nie zasłużył na wymienienie w kontekście niniejszego tekstu, który w tytule ma zwrot „wrogowie chrześcijaństwa”, to jednak faktem pozostaje, że dla Świadków Jehowy jego poglądy nie są akceptowalne (łagodnie mówiąc) skoro przypisują one autorom biblijnym inspiracje z zakresu pogańskiej filozofii i myśli religijnej.

 

 

 

Adolf Harnack

 

Adolf Harnack również jest cytowany przez broszurę Świadków Jehowy pt. Czy wierzyć w Trójcę? (por. Strażnica z 1 grudnia 1999, str. 7; Ang. Strażnica z 1 sierpnia 1960, str. 476), w której czytamy tym razem:

„Kościół twierdził, że jego nowe nauki są oparte na Biblii. Harnack mówi jednak: >>W rzeczywistości usankcjonował spekulacje hellenistyczne, zabobonne poglądy i zwyczaje misteriów pogańskich<<” (str. 11).

Kogo tym razem przywołało sobie Towarzystwo Strażnica na „świadka”? Na początku warto nadmienić, że Adolf Harnack nie uznawał biblijnego narodzenia Jezusa z Dziewicy jako faktu historycznego, ale jedynie jako „symbol wcielenia” (za Kenneth Scott Latourette, Christianity in a Revolutionary Age: Vol. 2 - The 19th Century in Europe, Zondervan, 1969, str. 37).

Józef Myśków w swym opracowaniu pt. Zagadnienia Apologetyczne (Warszawa 1986) pisze, że Adolf Harnack utrzymywał pogląd w którym istnieje przepaść „między Jezusem historycznym a pierwotną gminą chrześcijańską” (str. 48, przypis nr 18). Oznacza to ni mniej nic więcej, że zdaniem Harnacka Jezus historyczny nie jest Jezusem znanym nam z kart Nowego Testamentu, i są to dwie różne postacie, bowiem zdaniem Harnacka (podobnie jak i zdaniem Rudolfa Bultmanna) twórcy Nowego Testamentu do tego stopnia ubarwili fantazjami swe relacje o Jezusie, że podczas lektury ich Pism niemożliwością jest dotarcie do prawdziwego wizerunku Jezusa z Nazaretu. Bolesław Kumor pisze, że Harnack „nie miał jednakże zrozumienia dla (...) nadprzyrodzoności”, a ponadto dla Harnacka chrześcijaństwo było „tylko świadomością ukrycia w Bogu Ojcu, który jednak nie jest Bogiem osobowym, i żywą miłością” (B. Kumor, oba cytaty za Historia Kościoła, tom VIII, Lublin 2001, str. 464, por. 1 J 4:8,16).

Kiedy Świadkowie Jehowy zacytują ci Adolfa Harnacka z broszury Czy wierzyć w Trójcę? w celu „udowodnienia” ci, że Trójca jest pogańskim zwyczajem Kościoła, spytaj ich zatem, czy także narodzenie Jezusa z Dziewicy jest „zabobonem”; odnośnie zaś relacji Nowego Testamentu, spytaj Świadka Jehowy, czy to co czytamy w Biblii na temat Jezusa to tylko zwykłe fantazje? Tak w końcu utrzymywał Harnack. Spytaj się Świadków Jehowy czy i w tym punkcie Harnack ma rację. Jeśli powiedzą, że nie, to spytaj czemu masz wierzyć w to iż Harnack ma racje w cytacie jaki przytoczyła broszura Towarzystwa Strażnica pt. Czy wierzyć w Trójcę?

 

Jak widać Świadkowie Jehowy potrafią na poparcie swych poglądów przywoływać autorów, którzy nie tylko nie popierają ich poglądów, ale też i je zwalczają. Jeśli Świadkowie Jehowy uważają cytowanych przez siebie autorów za wiarygodnych, to czemu nie uwierzą im też wtedy, gdy autorzy ci dowodzą, iż biblijne nauki także są inspirowane naukami pogańskimi? Można też to pytanie nieco przeformułować i zadać je odwrotnie: jeśli Świadkowie Jehowy nie wierzą tym autorom gdy ci dowodzą, że idee biblijne są fałszywe lub przejęte z pogaństwa, to czemu zatem wierzą im gdy ci sami autorzy dowodzą, że koncepcje chrześcijańskie (takie jak Trójca, czy świąteczne zwyczaje) zostały zaczerpnięte z pogaństwa?


Jan Lewandowski; listopad 2002