Znaczenie roku 1914 w wykładzie:
"Chwalebne prorocze wizje pobudzają nas do czynu"

 

Dzięki uprzejmości Brooklyn spółka b.o. mogłem zapoznać się z treścią wykładu: "Chwalebne prorocze wizje pobudzają nas do czynu". Chciałbym się podzielić swoimi refleksjami na temat tego wykładu, a w szczególności tym, co on mówi na temat roku 1914.

Czesław M. Czech

e wstępniaku do wykładów z kongresu A.D. 2003 Iszbin zadał pytania: "Czy powiedziano coś nowego? Czy można wysnuć jakieś przypuszczenia co do kierunku rozwoju Organizacji?" Może nie ma nic nowego w tym wykładzie, jednak następuje dalsze umacnianie "nowego światła" na temat przyjścia Pana Jezusa, oraz nowego znaczenia roku 1914.

Na Forum watchtower.com.pl Jan Lewandowski wyraził pogląd, że niedługo nauka o roku 1914 upadnie. Oto jego wypowiedź:

 

"Zresztą, nauka o roku 1914 krok po kroku, ale konsekwentnie upada, i niedługo zrezygnuje się z tej daty, uznając pewnie rok 586 za możliwy do przyjęcia."

Wykład "Chwalebne prorocze wizje pobudzają nas do czynu" pokazuje, że nauka o 1914 nie przeminie. Najwyżej po raz kolejny ten rok zmieni swoje znaczenie. Jednak ta data jest tak ważna dla "organizacji", że jej usunięcie mogłoby spowodować lawinowe odejście wielu jej członków.

Pierwsza informacja w tym wykładzie na temat 1914 roku dotyczy apostoła Jana:

"Sędziwy Jan przebywał wtedy na wygnaniu na wyspie Patmos. Jednakże pod wpływem natchnienia znalazł się w Dniu Pańskim, tzn. w okresie, w którym żyjemy od roku 1914. Był to niewątpliwie piękny przejaw niezasłużonej życzliwości bożej, okazanej temu niewykształconemu i prostemu człowiekowi."

Zatem mówca na temat 1914 informuje, że od tego roku zaczął się dzień Pański, a apostoł Jan pod wpływem natchnienia znalazł się w nim. Czego dotyczyły wizje Jana? Oto co dalej się dowiadujemy na ten temat:

"Wystarczająco długo by mógł otrzymać natchnione wizje dotyczące chwalebnego przyjścia Jezusa, jako panującego Króla. Te zdumiewające prorocze wizje, które opisał w Księdze Objawienia, tak poruszyły Jana, że zawołał: >Amen. Przyjdź Panie Jezusie<"

Jest to istotna informacja, bo mówi nie o przyjściu Pana Jezusa, ale o "chwalebnym przyjściu Jezusa, jako panującego Króla". Na czy polega różnica i jak to przyjście należy rozumieć pokazuje następny fragment:

„Sędziwy apostoł Jan wyobrażał >namaszczony ostatek< żyjący w dniach ostatnich. Ów ostatek okazał niezwykłą aktywność w okresie obecności naszego Pana Jezusa Chrystusa, która rozpoczęła się w roku 1914. W tym właśnie roku Jezus przyszedł w szczególnym sensie, a mianowicie został wyniesiony na tron królewski.

Okazuje się, że według "Ciała Kierowniczego" to przyjście Pana Jezusa (paruzja) w 1914 roku, to nic innego, jak wyniesienie Go na tron królewski, od którego to momentu zaczyna się "okres Jego obecności". Na potwierdzenie tego poglądu zostaje dalej przytoczony fragment z Księgi Daniela 7,13-14:

"W roku 1914 zaczęła się też spełniać inna, chwalebna prorocza wizja. Otrzymał ją i zrelacjonował prorok Daniel. (...) >'Patrzyłem w wizjach nocnych, a oto z obłokami niebios nadchodził ktoś podobny do syna człowieczego; i uzyskał dostęp do Istniejącego od Dni Pradawnych, i przyprowadzono go tuż przed Niego. I dano mu panowanie i dostojeństwo oraz Królestwo, aby jemu służyły wszystkie ludy, grupy narodowościowe i języki. Panowanie jego to panowanie po czas niezmierzony, które nie przeminie, a jego Królestwo nie będzie obrócone wniwecz'<"

ały dalszy wykład jest podporządkowany tej nauce, że "Mesjańskie Królestwo zostało ustanowione dopiero w roku 1914". Także historia przemienienia Pana Jezusa na górze opisana w Ewangelii Mateusza 17 rozdziale ma to potwierdzać, a jednocześnie wyjaśnić w jaki sposób niektórzy uczniowie w I w. n.e. oglądali "Jezusa przychodzącego w swoim Królestwie". A oto jaka nauka ma płynąć z tego wydarzenia dla świadków Jehowy i dla nas:

"A czy my także możemy się czegoś nauczyć z tej chwalebnej proroczej wizji? Oczywiście że tak. Prorocza wizja przemienienia Jezusa dawała przedsmak tego, co dzisiaj jest już rzeczywistością: królowania i chwały Chrystusa. Prócz tego, odkąd w roku 1914 rozpoczął się Dzień Pański, zaczęło się spełniać wiele pokrewnych, chwalebnych wizji oglądanych przez Jana i opisanych w Księdze Objawienia. Zastanówmy się. Kto rozpoznał wszystkie dowody przemawiające za tym, że od nastania Dnia Pańskiego Jezus jest, naprawdę, obecny jako władca Królestwa?"

Kiedy spotkamy na swej drodze świadków Jehowy, którzy na podstawie 17 rozdziału Ewangelii Mateusza będą nam udowadniać, że od 1914 roku Jezus rozpoczął królować jako Mesjasz i od tego roku zaczął się Dzień Pański, to się nie dziwmy temu. Tak są obecnie o tym nauczani.

Ciało Kierownicze przygotowując ten wykład nie zapomniało zasugerować członkom swojej organizacji, że taka nauka na temat "paruzji" Pana Jezusa jest wyznawana od samego początku w "organizacji". Oto w jaki sposób to zrobiła:

"Tak samo było, gdy Chrystus powrócił jako panujący Król. Jego królewską obecność, która rozpoczęła się w przełomowym roku 1914, rozpoznali tylko Ci, którzy mieli otwarte oczy wiary. Tak jest. Jedynie członkowie klasy Jana, czyli namaszczonego ostatka, rozpoznali powrót Pana dysponującego już władzą królewską.

Klasa Jana stopniowo poznawała znaczenie wydarzeń, stanowiących spełnienie znaku obecności Chrystusa oraz zakończenia systemu rzeczy. Już w XIX wieku pomazańcy poprawnie zrozumieli, że paruzja, czyli chwalebna obecność Chrystusa Króla, będzie miała charakter niewidzialny. Pojęli też, że czasy pogan, czyli wyznaczone czasy narodów, dobiegną końca jesienią 1914 roku. W miarę jak pogłębiało się ich zrozumienie spraw duchowych, uświadomili sobie, że w tym samym znamiennym roku, Król Jezus Chrystus został wyniesiony w niebie na tron Królestwa Bożego.

Już w początkowym okresie nowożytnych dziejów Świadków Jehowy, pomazańcy pojęli znaczenie greckiego rzeczownika paruzja, tłumaczonego na obecność. Miało to kluczowe znacznie dla poprawnego zrozumienia niewidzialnej obecności Chrystusa. Chrześcijaństwo dawno temu porzuciło biblijną nadzieję na chwalebną obecność Jezusa, jako panującego Króla."

la tych świadków Jehowy, którzy nie znają historii swojej organizacji, ani tego co było głoszone wcześniej, powyższe oświadczenia będą niezbitym dowodem, że tak było głoszone od samego początku. Bo skąd mają wiedzieć, że taka wykładnia nauki o "paruzji" obowiązuje dopiero od roku 1994, kiedy to Strażnica nr 4 z 15 lutego 1994 roku dała nowe objaśnienie proroctwa zapisanego w Ewangeliach: Mateusza 24, 1-31; Marka 13, 5-27; Łukasza 21,8-28. Przecież wielu "starych" członków "organizacji" nie zauważyło tej zmiany, gdyż zabrakło "magicznych słów" – "jaśniejsze światło".

Natomiast tych, którzy zaczynali wątpić w nauczanie Strażnicy "Ciało Kierownicze" skarciło w ten sposób:

„Trzeba ze smutkiem powiedzieć, że niektórzy członkowie ludu Jehowy chyba przestali dostrzegać niedwuznaczne dowody na to, że żyjemy w czasie końca. Dlaczego do tego dopuścili? Może zabrakło im wytrwałości. Może się zniechęcili pod wpływem prześladowań, materializmu lub trosk życiowych. Może trudno im było pojąć jakieś informacje opublikowane w >Strażnicy<?

W każdym razie mamy szczerą nadzieję, że takie osoby, ponownie dostrzegą, że Chrystus naprawdę jest już obecny w chwale Królestwa, i zdołają odzyskać siły duchowe."

Na koniec wykładu mówca uraczył słuchaczy najsmakowitszym kąskiem z "duchowego pokarmu" dostarczonego przez "Ciało Kierownicze" Świadków Jehowy:

"Dobitnym dowodem tego, że obecność Chrystusa jest czymś realnym, będzie zagłada ogólnoświatowego imperium religii fałszywej. Kiedy już do niej dojdzie, Jezus przybędzie w swojej chwale, a wraz z nim wszyscy aniołowie i przystąpi do osądzania ludzkości. Wtedy to objawi się w całej swej olśniewającej chwale i osądzi każdego człowieka stosownie do jego postępowania. Owce odziedziczą życie wieczne w przygotowanym dla nich Królestwie. A kozy odejdą w wieczne odcięcie. W taki o to, porywający sposób ostatecznie urzeczywistni się chwalebna prorocza wizja przemienienia! W Księdze Objawienia 19 rozdziale, wersecie 11 do 16, sędziwy apostoł Jan przedstawił co nas jeszcze czeka. Napisał:

>'I ujrzałem niebo otwarte, a oto biały koń. A siedzący na nim, zwany Wiernym i Prawdziwym, w prawości sądzi i prowadzi wojnę. Jego oczy to ognisty płomień, a na jego głowie wiele diademów. Ma napisane imię, którego nie zna nikt prócz niego, i jest przyobleczony w wierzchnią szatę spryskaną krwią, a imię, którym go zwą, brzmi Słowo Boga. Również wojska, które były w niebie, podążały za nim na białych koniach, odziane w biały, czysty, delikatny len. A z jego ust wychodzi ostry, długi miecz, aby mógł nim uderzyć narody, i będzie je pasł rózgą Żelazną. On też depcze winną tłocznię gniewu srogiego zagniewania Boga wszechmocnego. A na swej szacie wierzchniej, mianowicie na udzie, ma napisane imię: Król królów i Pan panów'<

Czy oczyma wiary widzisz tę proroczą chwalebną wizję? Czy jesteś przekonany, że urzeczywistni się ona w niedalekiej przyszłości? I czy wierzysz w obietnicę naszego Pana: >Tak, przychodzę szybko<? Z całą pewnością tak jest. W takim razie wszyscy, z całego serca, powtórzmy za apostołem Janem: >Amen. Przyjdź Panie Jezusie<"


kazuje się, że dopiero w niedalekiej przyszłości Pan Jezus powróci w swojej chwale w towarzystwie aniołów. Ciekawe, jak po takim daniu czują się wszyscy ci, którzy z takim przekonaniem głosili, że powtórne przyjście Pana Jezusa nastąpiło w 1914 i już żadnego innego przyjścia nie będzie?

Mam tylko nadzieję, że ten wykład zostanie w całości wydrukowany w Strażnicy i będzie go można pokazywać wraz z poprzednimi publikacjami jako dowód, jak "Ciało Kierownicze" manipuluje swoimi naukami.


Czesław M. Czech, październik 2003